Pobudza czy nie?
Kawę pijemy nie tylko dla smaku. Ma ona usuwać zmęczenie, wzmacniać serce i mięśnie, ułatwiać oddychanie. Niektórych rzeczywiście pobudza, jednak wiele osób jest niewrażliwych na kawę, a konkretnie na zawartą w niej kofeinę. Jeżeli pijemy ją regularnie, organizm się przyzwyczaja i prawie w ogóle nie reaguje. Ale chorzy na nadciśnienie i tak powinni picie kawy ograniczać.
Kawy nie powinny pić dzieci - lekarze podejrzewają, że może prowadzić do nadpobudliwości, zaburzać rozwój kości i całego organizmu. Nie ma jeszcze wiarygodnych dowodów na to, że kawa wywołuje nowotwory (np. raka pęcherza moczowego czy trzustki) lub uszkadza płód w łonie matki, ale na pewno warto zachować ostrożność.
Dotyczy to także osób starszych - organizm pojony kofeiną szybciej traci wapń, a to może grozić osteoporozą i złamaniami. Wiadomo również, że na starzejący się organizm działa ona silniej niż na młody.
Bez przesady
Kawę można pić, ale z umiarem. Lekarze zalecają, by nie przekraczać czterech - pięciu filiżanek dziennie (co odpowiada 650 mg kofeiny). Kobiety w ciąży i osoby starsze powinny ograniczyć się do dwóch filiżanek.
Trzeba pamiętać, że kofeina uzależnia - to chyba najpopularniejszy narkotyk na świecie. I choć kawą trudno się otruć (dawka śmiertelna to ok. 80 filiżanek!), duże jej ilości mogą nam zaszkodzić.
Fusy są zdradliwe
To w nich znajdują się tłuszcze z grupy diterpenów - kafestol i kahweol. Lekarze nie mają wątpliwości: te substancje zwiększają ilość "złego" cholesterolu we krwi, a to już prosta droga do zawału serca. Diterpeny źle wpływają także na pracę wątroby.
Na szczęście akurat tych składników kawy łatwo można się pozbyć. Najwięcej diterpenów jest w kawie niefiltrowanej, gotowanej (a więc w kawie po turecku) lub zalewanej wrzątkiem. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia zaleca picie kawy pozbawionej tłuszczu przez filtrowanie. Także dobra kawa rozpuszczalna powstaje z odfiltrowanego i wysuszonego naparu. Ale uwaga! Pośledniejsze gatunki kaw rozpuszczalnych to po prostu zmielone ziarno.
Polscy importerzy zarzekają się, że ich produkty są oczyszczane. - Wydaje nam się, że kawa rozpuszczalna nie jest dużo zdrowsza od zwyczajnej. Ale na pewno powstaje z odfiltrowanego naparu - zapewnia Maria Witas z Kraft Jacobs Suchard Polska.
Która filiżanka zdrowsza?
We wszystkich porównaniach herbata wypada zdecydowanie lepiej od kawy. Szkodliwych tłuszczów nie ma w niej wcale, kofeiny - bardzo mało. Co prawda w jej liściach jest trochę za dużo miedzi, ale cenne składniki rekompensują to z nawiązką.
Najważniejsze z nich to bioflawonoidy. Te związki chemiczne z grupy polifenoli, zwane też "zbiorczo" witaminą P, usuwają z naszych organizmów szkodliwe wolne rodniki (i to pięćset razy skuteczniej niż witamina C), a także:
chronią nasze geny przed uszkodzeniem,
nie dopuszczają do rozwoju raka,
zmniejszają stężenie cholesterolu we krwi, zapobiegając miażdżycy,
łagodzą reakcje alergiczne,
i do tego jeszcze hamują rozwój bakterii (także tych odpowiedzialnych za chorobę wrzodową).
Czy to znaczy, że ludzie pijący herbatę są generalnie zdrowsi niż reszta społeczeństwa? Wyniki badań nie są takie jednoznaczne. Rok temu stwierdzono, że te Amerykanki, które regularnie piją herbatę, mają większe szanse na zajście w ciążę. - Czy to zbawienny wpływ bioflawonoidów? - zastanawiali się naukowcy. - Może raczej te kobiety bardziej dbają o zdrowie - wyjaśnił dr Zev Rosenwaks z Centrum Medycyny Rozrodu i Bezpłodności w Nowym Jorku. W kraju, gdzie spożywa się najwięcej kawy na świecie - USA pochłania dwie trzecie rocznej produkcji kawowego ziarna! - picie herbaty jest po prostu wyznacznikiem zdrowszego trybu życia.
Kolor ma znaczenieNaukowcom najbardziej podobają się te herbaty, których liście nie sfermentowały wcale (taka jest herbata zielona) albo w niewielkim stopniu (to tzw. herbata czerwona, czyli oolong). Zawierają one najwięcej bioflawonoidów, a przy tym trzy razy mniej kofeiny niż czarna herbata.
O zbawiennym wpływie zielonej herbaty wiemy coraz więcej. Lekarze dowodzą, że może ona zapobiegać rakowi płuc, piersi, jelita grubego, prostaty, żołądka, a nawet skóry (ale wtedy, gdy wyciąg z liści stosowany jest zewnętrznie, np. w kosmetykach do opalania). Co więcej, ma ona również chronić przed rakotwórczym działaniem papierosów. W ten sposób naukowcy próbują wyjaśnić fenomen Japończyków, którzy palą jak smoki, ale stosunkowo rzadko chorują na raka płuc - być może dlatego, że piją dużo zielonej herbaty.
Dobroczynny wpływ na nasze zdrowie może mieć nawet jedna filiżanka dziennie.
- To znacznie przyjemniejsze niż żucie równie zdrowych surowych brokułów - żartuje dr Rui-yu Wang, onkolog z Houston.
Na razie jednak zielona herbata jest mało popularna. Z 2,5 mln ton liści herbacianych zbieranych rocznie na świecie tylko 20 proc. staje się zieloną herbatą, a czerwoną - niecałe 2 proc. W Polsce oba te gatunki to zaledwie 1 proc. całego herbacianego importu.
Delektując się herbatą nie zapominaj, że zawiera ona także kofeinę. Dlatego nie powinnaś pić więcej niż dziesięć filiżanek czarnej herbaty dziennie (kobiety w ciąży - najwyżej pięć).
I jeszcze jedno: temperatura. Lekarze podkreślają, że wrząca herbata - tak jak każdy bardzo gorący napój czy pokarm - sprzyja rakowi przełyku. A znawcy herbaty dodają, że zbyt gorąca woda źle wpływa na smak parzonej herbaty. Zwłaszcza zielonej!
Mleczko? cukier?Lekarze twierdzą, że dla zdrowia lepiej:
nie słodzić, bo cukier buraczany (sacharoza) źle wpływa na zęby i jest dodatkową, często zbędną porcją kalorii. Poza tym koneserzy twierdzą, że słodzenie zabija smak herbaty. A jeśli nie cierpisz gorzkiej, wybierz niskokaloryczny słodzik (do kupienia w aptekach).
nie zabielać herbaty; jeżeli dolejemy do niej mleka, zawarte w naparze cenne składniki nie rozpuszczą się w organizmie. Natomiast kawa z dodatkiem mleczka mniej drażni żołądek.
Teina i kofeinaTo ta sama substancja o wzorze C8H10N4O2. Występuje nie tylko w kawie i herbacie, ale też np. w kakao i coca-coli. Oczywiście w różnych ilościach - i to właśnie decyduje o "mocy" i szkodliwości napoju.
Herbaciana apteczkaLecznicze właściwości herbaty możemy wykorzystywać nie tylko pijąc jej napar. Oto praktyczne porady zaczerpnięte z internetu
Medscape.com:
po wyrwaniu zęba - jeśli chcesz zatrzymać krwawienie z dziąsła, połóż na nim suchą torebkę herbaty i przygryź ją na 15-20 minut. Kwas taninowy zawarty w herbacie przyspieszy krzepnięcie krwi.
po intensywnym opalaniu - jeżeli boli cię skóra, zaparz dużo mocnej herbaty. Poczekaj, aż wystygnie, zamocz w niej cienki ręcznik, odciśnij i przyłóż na poparzone miejsca. Gdy ręcznik będzie tak ciepły jak twoje ciało - zmień go. Powtarzaj kurację, dopóki ból nie minie.
Kawy?Pamiętaj, że bezkarnie można wypić do czterech-pięciu filiżanek kawy naturalnej dziennie i nawet do dziesięciu kawy rozpuszczalnej. Za szkodliwe uważa się przekroczenie 650 mg kofeiny dziennie (typowa polska filiżanka zawiera ok. 120 mg kofeiny, a w kawie rozpuszczalnej - 65 mg).
unikaj kawy po turecku (najgorsze świństwa wychodzą z fusów).
kawa filtrowana i dobra rozpuszczalna nie zawiera szkodliwych tłuszczów.
Herbaty?
Herbata powinna być:
raczej zielona niż czarna,
parzona wodą zagotowaną, ale już nie wrzącą,
raczej liściasta niż granulowana,
sypana, a nie "na smyczy" - bo taka jest zwykle lepszej jakości.