Jakie kosmetyki przywieźć z podróży?

16.10.2016 14:00
Mydełka z Turcji

Mydełka z Turcji (fot. shutterstock.com)

Znudziły ci się klasyczne pamiątki z podróży? Magnesy nie mieszczą ci się na lodówce, a figurki tylko zbierają kurz na półce? Z następnych wakacji przywieźć lokalne kosmetyczne hity! Większość takich kosmetyków nie dostaniesz w Polsce. Robiąc zakupy na straganach czy w małych sklepikach będziesz mieć pewność, że produkt jest w 100 proc. naturalny i oryginalny. Co więc kupić?

Olejki z Bali

Bali stało się bardzo popularne wśród turystów między innymi za sprawą filmu z Julią Roberts – Jedz, kochaj, módl się. Europejczycy zazwyczaj przywożą stamtąd kolorowe, sznurkowe bransoletki. Bądźcie oryginalni, zwróćcie uwagę na lokalnie wytwarzane olejki o zapachu kwiatów rosnących na wyspie. Przeważają zapachy jaśminu i frangipani.

Na Bali znajdziesz olejek dopasowany do twoich potrzeb. Warto kupić tam także maski z glinki, balsamy do ust i kadzidła.

Korres z Aten

Na pewno znacie kosmetyki marki Korres. Część linii jest dostępna w znanej nam Spehorze. W drogeriach nie dostaniemy jednak takich perełek jak w sklepach firmowych w Atenach. Znajdziemy tam na przykład owocowe pasty do zębów czy ziołowe suplementy diety.

Kosmetyki Korres uwielbiają takie gwiazdy jak Rihanna, Angelina Jolie, Scarlett Johansson. Co przekonuje w tych kosmetykach znane panie? Grecka marka przekonuje -  dostajesz dokładnie to, co widzisz. Naturalne kosmetyki są dość drogie, ale naprawdę warto!

Kobieta okładająca twarz błotem z Morza Martwego - Morze Martwe, Izrael / shutterstockKobieta okładająca twarz błotem z Morza Martwego - Morze Martwe, Izrael / shutterstock Kobieta okładająca twarz błotem z Morza Martwego - Morze Martwe, Izrael / shutterstock

Błoto i sól z Morza Martwego

Na targach w Izraelu nie można sobie odmówić zakupu dwóch specyfików – błota i soli z Morza Martwego. Woda z tego morza uchodzi za największe naturalne „SPA” na całym świecie. Zawiera wiele minerałów, które pobudzają krążenie, poprawiają metabolizm, a także uelastyczniają skórę.

Wszyscy fani długich, gorących kąpieli z pewnością niejednokrotnie spotkali się z kosmetykami na bazie soli z Morza Martwego. Niestety te dostępne w Polsce często w swoim składzie zawierają jedynie jakiś procent naturalnych składników pochodzących faktycznie z Morza Martwego. Będąc na miejscu, warto więc kupić lokalne kosmetyki, które są w 100 proc. naturalne. Z podróży koniecznie więc przywieźcie sól do kąpieli i specjalne błoto, które stosuje się jako maseczkę odżywiającą, nawilżającą skórę.

Maść tygrysiaMaść tygrysia fot. materiały promocyjne

 Maść tygrysia z Tajlandii

Wśród specyfików z zagranicy nie mogło zabraknąć tej maści. Trudno nazywać ją kosmetykiem, ale mimo to znajdziemy ją we wszystkich drogeriach i na straganach z kosmetykami. Maść tygrysia jest dostępna także w Polsce, jednak jej działanie jest znacznie słabsze od tej kupionej w Tajlandii.

Posiada właściwości rozgrzewające, przeciwbólowe. Sprawdzi się idealnie w przypadku jakichkolwiek bóli reumatycznych. Można stosować ją także podczas przeziębień, kiedy chcemy rozgrzać organizm.

Aloe vera z Wysp Kanaryjskich

Z wakacji na Wyspach Kanaryjskich warto przywieźć kosmetyki na bazie aloesu. Ten niedoceniany przez nas składnik wielu lokalnych specyfików ma silne właściwości nawilżające i chłodzące. Sprawdzi się więc nie tylko w przypadku poparzeń słonecznych, lecz także jako składnik kremów pod oczy.

Na Wyspach Kanaryjskich lokalni producenci na bazie aloesu wytwarzają między innymi: filtry do opalania, balsamy nawilżające, kremy do rąk i balsamy do ciała.

Mydełka z TurcjiMydełka z Turcji fot. M Car/flickr.com/CC BY-ND 2.0

Mydełka z Turcji

W Turcji spotkamy się z dużym wyborem rewelacyjnych, naturalnych mydeł. Bardzo często kupujemy jako pamiątkę z podróży nie zdając sobie sprawy z tego, że są one jednymi z najlepszych na całym świecie. Nie tylko pięknie pachną, świetnie się pienią i dogłębnie nawilżają, lecz także są zdrowe dla naszej skóry, ponieważ nie zawierają sztucznych składników.

Szczególnie polecamy mydełka "hammamowe". Swoją nazwę zawdzięcza Hammamom, czyli tureckim łaźniom. Tellak, czyli obsługa takiego miejsca, zapewnia masaże oraz wykonuje usługi mycia i peelingu ciała. Mydełka, których używają to często oliwkowe, eukaliptusowe, laurowe i różane kombinacje.