Klasyk klasyków

Element niezbędny w każdej szafie. Czasem z obowiązku, coraz częściej z wyboru. Biała koszula to pewnik każdego sezonu. Lula przygląda się propozycjom z jesiennych wybiegów.

W tym sezonie wybór białych koszul jest ogromny. Co zwraca na siebie uwagę, to dwa charakterystyczne sposoby interpretacji tego elementu garderoby. Pierwszy ozdobny: bufki, falbanki, nawet wzorzyste zdobienia.

Tu prym wiodą Gucci i Givenchy, choć traktują białą koszulę w zupełnie inny sposób. Frida Giannini podąża w stronę folkową, dodając białym koszulom nieco ludowych wzorów, podczas gdy Riccardo Tisci preferuje rockowy szyk: falbany zestawia ze skórzanymi spodniami i mocną biżuterią.

U Blumarine romantyczny charakter bluzki przełamują sportowe elementy, a Andrew GN do kobiecej wersji ze stójką i falbanami przy mankietach proponuje proste czarne spodnie i, co nietypowe, buty z odkrytymi palcami.



Drugi kierunek ewolucji białej koszuli to objętość. Do jej uszycia zużywa się co najmniej dwa razy tyle materiału co kiedyś. Rośnie wszystko: sama forma, ale też rękawy i kołnierze. Egzemplarz wzorcowy to ten z kolekcji YSL. Podobnie ma się rzecz u Vivienne Westwood, z tym że tu jest o wiele bardziej interesująco. Obszerna koszula występuje w duecie ze spódnicą w batikowe pasy. Mimo to wciąż prezentuje się nienagannie. Phillip Lim nawet nie próbuje ujarzmić wielkiej formy: biała koszula gra pierwsze skrzypce, wypuszczona na wierzch luźnych spodni. Sposób ryzykowny dla sylwetki, ale takiej wygody czasem nie sposób sobie odmówić. A może warto spróbować zestawić taką koszulę ze skórzanymi rurkami albo nawet zwykłymi wąskimi jeansami?



Oczywiście znajdzie się też nieco tradycyjnych propozycji. Marc Jacobs w kolekcji dla domu mody Louis Vuitton mocno trzyma się lat osiemdziesiątych. Na szczęście dla fanek projektanta linia ramion nie jest przesadnie szeroka.

Ultra kobieco jest u Carlosa Miele. Biała bluzka i ołówkowa spódnica potrafią stanowić wybuchową parę. Charles Nolan i AF Vandevorst różnymi drogami nawiązują do formy gorsetu. Męski szyk znajdziemy w głównej linii Marca Jacobsa oraz w kolekcji Ports 1961.

Klasyczna, bez zbędnych ozdób sprawia, że nawet podarte jeansy przestają wyglądać niechlujnie, a stają się interesującym elementem stroju. Noszona do garnituru, w stylu Marleny Dietrich, w połączeniu z mocnym kobiecym makijażem wzniesie nas naszczyt dobrego smaku. Warunek? Musi być idealnie biała, idealnie gładka i idealnie skrojona. Poszukiwania bywają nużące, ale dla końcowego efektu po prostu warto.

Harel

Znam.to poleca: Najwygodniejszy stanik świata

Więcej o:
Skomentuj:
Klasyk klasyków
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX