Nowy folk

Co roku jesienią wraca moda na folk. Za każdym razem w nieco innym wydaniu, ale zawsze niezmiernie przytulna. Miękkie kolorowe swetry, kwiatowe wzory i kulturowy misz-masz. Gdzie tym razem zawędrowały myśli projektantów?

Przeciwieństwa się przyciągają? Najwyraźniej z tego założenia wyszedł Paul Smith, komponując angielskie róże ze słynnymi dla marki paskami. Ponieważ jednak kolory są przygaszone, całość ma zaskakujący sens i przemiły nastrój ciepłego jesiennego popołudnia. Rzecz nietypowa? Neonowo-różowe sznurówki przy klasycznych dopasowanych botkach za kostkę. Taki zabieg spokojnie możemy przeprowadzić samodzielnie, bez wydawania fortuny na obuwie mistrza brytyjskich klimatów.

Kenzo fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)

Z kolei u Kenzo róże łączą się z regularnymi motywami układanymi z rombów, a na szyi dodatkowo występują chusty wzięte prosto od Góralki. Warto zauważyć, chusta nie występuje już samodzielnie, lecz stanowi uzupełnienie folkowego szaleństwa.

Z charakterystycznych wzorów nie rezygnuje także Missoni. Warstwy to słowo klucz tej kolekcji. Trzy szaliki na szyi? Proszę bardzo! Pod warunkiem że przynajmniej jeden z nich będzie miał mocniejszy odcień, na przykład morskiego błękitu, a całość będzie dopasowana do słynnych zygzaków, które tym razem występują między innymi na spodniach. Uwaga! Spodnie we wzory to element, który pojawił się w zaskakująco wielu kolekcjach. Czy mają szansę zastąpić tradycyjną folkową spódnicę?

Missoni fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)

Po futurystycznych fascynacjach u Marni nastał czas powrotu do bardziej tradycyjnych wzorów. Efekt? Cudne kwiatowe kompozycje nie tylko na sukienkach, ale też na płaszczach. Czy to jeszcze naszyjnik, czy już element ozdobnego dekoltu? I Marni, i Etro stawiają nas przed tą samą wątpliwością. Bez względu na to, jaka jest odpowiedź, zdecydowanie taki gadżet jest niezastąpiony, gdy chcemy wprowadzić nieco ludowego klimatu do stroju. Wyszywane połyskujące kwiaty, gęste frędzle, kolorowe szkiełka i szlachetne kamienie - takie aplikacje również można stworzyć samemu.

Pora na zapomniane wzorzyste sweterki. Trochę tu Norwegii, a trochę Tatr, choć forma w niczym nie przypomina towarów, jakie można nabyć na lokalnych targowiskach. Sweter musi się trzymać blisko ciała, a nieco szersze ramiona są jak najbardziej wskazane. Motywy bywają regularne, niczym szlaczki w zeszytach (Etro), ale też pojawiają się z zaskoczenia, na przykład jak w kolekcji Marc by Marc Jacobs: asymetrycznie naszyte kwiatki przypominają ludowe wzory na serwetkach. Reszta stroju pozostaje w dwudziestym pierwszym wieku. Złota spódnica, traperskie buty (znów kolorowe sznurówki!) i obowiązkowo jednokolorowa torba.

Etro fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)

Anna Sui słynie z nawiązań do ludowych motywów z całego świata. Wpływy Ameryki Południowej łączą się u niej z Afryką, a Skandynawia okazuje się być zaskakująco blisko Indii. Tym razem kolory są znacznie ciemniejsze, a dominują owoce: wiśnia, śliwka, ciemne winogrona. Mnóstwo tu ozdobnych lamówek i zapięć, koralikowych haftów, piór i miękkich aksamitów.

Jeszcze dalej zabrnął John Galiano, choć akurat u niego już nic nie dziwi, a poszczególne ubrania wyjęte z karykaturalnego kontekstu przyciągają od lat wielbicielki dobrego stylu. Bałkany, Rosja, Mongolia... Całkiem tradycyjne nakrycia głowy, ozdobne medaliki, pompony nawet na butach, rozety, futra, bogata biżuteria... Sznurowane na łydce gigantyczne platformy to arcydzieło sztuki i dowód, że na coś takiego jak praktyczność nie ma w modzie miejsca.

John Galliano fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)

Na czym więc polega nowe podejście do starej już folkowej tradycji? Nie ma tu miejsca na dosłowność. Idziemy więc albo w przesadę, albo w jeden charakterystyczny akcent. A jeśli decydujemy się na więcej elementów, niech każdy z nich pochodzi z innej strony świata. W ten sposób nadamy koloru nawet najbardziej szarym jesiennym miesiącom.

Harel

Więcej o: