Skórzane szaleństwo

Skórzane buty i torebka to za mało. Na jesiennych wybiegach skóra pojawiła się w nowej, zaskakującej wersji.

Co nam podsuwa wyobraźnia na hasło "skórzana sukienka"? Prawdopodobnie większości zapytanych nie kojarzyłaby się elegancko. Projektanci zrobili wszystko co w ich mocy, by obalić stereotypy. Nowa odsłona sukienki jest niezwykle subtelna. Wykonana z miękkiego materiału, który, także dzięki zastosowaniu odpowiedniego kroju, na pierwszy rzut oka wcale skóry nie przypomina.

Projekt: Dries van Noten (jesień/zima 2009/2010)

Mała czarna także nabiera nowego charakteru. W tym sezonie jest ona ultra grzeczna, co w sposób zadziwiający sprawdza się także przy użyciu skórzanego surowca. Często zabudowana pod szyję i pozornie spokojna, budzi znacznie więcej zainteresowania niż bardziej skąpe opcje. Zresztą pora roku zdecydowanie utrudnia korzystanie na co dzień z sukienek tub czy gorsetów, więc to rozwiązanie jest wręcz idealne.

Projekt: Alberta Ferretti (jesień/zima 2009/2010)

Za to z wersją imprezową można nieco zaszaleć. Do karnawału jeszcze dwa miesiące, ale inspiracje warto czerpać już teraz. Na przykład nietypowy pomysł na bal przebierańców zaserwowany przez dom mody Hermes.  

Projekt: Hermes (jesień/zima 2009/2010)

Sukienki to nie wszystko. Skórzane spodnie wciąż są mile widziane, aczkolwiek coraz częściej w wersji nieco luźniejszej niż dotychczas. Jeśli Stefano Pilati, mistrz męskiego szyku w kobiecym wydaniu, prezentuje garniturowe spodnie wykonane ze skóry, nie można pozostać obojętnym. Do tego biała koszula i czerwona szminka - i ciuch, który kojarzył się z podróżą motocyklem staje się niezastąpiony w pracy! 

Projekt: YSL (jesień/zima 2009/2010)

Nie można tu nie wspomnieć o kolekcji Miucci Prady. Obok rybackich swetrów i absurdalnie wielkich kaloszy wystąpił cały poczet skórzanych elementów. W tym przepiękny czerwony trencz, a także kostiumy z niezwykle szerokim kołnierzem. Zresztą skórzany kostium to domena nie tylko Prady. Pojawił się również m.in. u Max Mary

Projekt: Prada (jesień/zima 2009/2010)

Kolorystyka? Oscyluje między beżami, rudością i oczywiście niezastąpioną czernią. Lepiej się tego trzymać, ponieważ ryzyko przeforsowania w stronę kiczu jest wiąż dość spore. Chyba że trafi się na błękitną marynarkę od Ungaro. Taki akcent z pewnością zostanie wybaczony. 

Projekt: Ungaro (jesień/zima 2009/2010)

Płaszcze, żakiety, spódnice, sukienki... Skórzanym pomysłom nie ma końca. Czyżby użyciem tego drogiego materiału próbowali udowodnić, że ich kryzys nie dotyczy? I czy skóra ma szansę na popularność również poza wybiegiem?

Harel

Czytaj w Znam.to: Atrament, ale niestety sympatyczny

Więcej o: