Kolorowa jesień

Nic tak nie poprawia nastroju w szary jesienny dzień jak odrobina koloru, a jeszcze lepiej kilku na raz. Oto propozycje prosto z wybiegów, które udowadniają, że nawet najbardziej szalone połączenia mogą prezentować się dobrze.

Jeden akcent kolorystyczny to zdecydowanie za mało. Teraz komponujemy kontrastujące barwy w jedną pozytywną całość. Aby nie przesadzić, warto trzymać się prostych form i faktur. Mocny błysk rezerwujemy na wieczór, reszta może nam spokojnie towarzyszyć codziennie. Najwięcej kolorowych inspiracji można znaleźć w tym sezonie w kolekcjach Costume National i Driesa van Notena. Ta pierwsza jest zdecydowanie bardziej nasycona, podczas gdy w drugiej mamy do czynienia z nieco rozmytymi barwami, lecz wciąż w zaskakujących połączeniach.

Projekt: CNC by Costume National (jesień/zima 2009/2010)

Dwa charakterystyczne kolory to często za mało. Trzy - już lepiej. Różowy, granatowy i turkusowy albo żółty, czerwony i amarantowy - oto wskazówki, których nie należy się obawiać. Bardzo często spotykamy się z połączeniami stereotypowo uznawanymi za niedopuszczalne, czyli na przykład zestawieniem różu i czerwieni.

Projekt: Dries van Noten (jesień/zima 2009/2010)

Mistrzem koloru jest od lat Marc Jacobs. Fioletowe rajstopy z pomarańczowymi "łatkami" noszone do sukienki w morskim odcieniu zieleni dają nowe spojrzenie na kolorystyczne kompozycje. Jakby tego było mało, projektant dodaje jeszcze wiśniowe skarpety (w tym sezonie obowiązkowo noszone z traperskimi buciorami) i top z długimi rękawami w kolorowe paski.

Projekt: Marc by Marc Jacobs (jesień/zima 2009/2010)

Jeśli jednak duże powierzchnie koloru to zbyt wiele, zawsze można postawić na dodatki. I sprawić sobie kobaltowy szal jak z kolekcji Topshop Unique albo wściekle różowy berecik PPQ.

Projekt: Top Shop Unique (jesień/zima 2009/2010)

Kolory na wieczór? Tu należy spojrzeć na dzieła mistrzów. Oscar de la Renta i Miuccia Prada (w kolekcji Miu Miu) zestawiają barwy żywcem zaczerpnięte z kamieni szlachetnych. Rubin, ametyst, szafir... - tu jest miejsce na połysk i przeźroczystości. Co ciekawe, w tym wypadku rezygnujemy z biżuterii. Taki strój sam świetnie ją udaje.

Projekt: Oscar de la Renta (jesień/zima 2009/2010)

Lula już od samego oglądania tych zdjęć nabrała lepszego humoru. Czy kolory rzeczywiście mają właściwości terapeutyczne? Najlepiej sprawdzić samemu już dziś!

Harel

Czytaj w Znam.to: Odour control - zapachy pod kontrolą!

Więcej o: