Jedna sukienka, jedna impreza - faux pas?

To samo miejsce, ten sam czas, ta sama kreacja... Stylizacyjna katastrofa? Lula i zaprzyjaźniony serwis Groszki.pl postanowiły zmierzyć się z tym koszmarem dręczącym nie tylko topowe gwiazdy, ale niemal wszystkie kobiety

2008 rok, gala Glamour. Wokół atmosfera blichtru, elegancji i zatrzęsienie supermodnych stylizacji. I gdy wydaje się, że nic nie może zakłócić tej perfekcyjnie dopracowanej aury high-life'u, wybucha skandal. Na imprezie pojawiają się Małgorzata Kożuchowska i Joanna Liszowska - w identycznych sukienkach Escady!

Pamiętacie to? Nie było wtedy chyba portalu ani witryny towarzyskiej, która nie grzmiałaby nie tylko nad wpadką stylistów, ale także samych gwiazd. W tytułach pojawiał się oskarżycielski ton: 'kto tego nie dopilnował?', 'jak to mogło się stać?', 'prawdziwe faux pas'. Mało kto, oprócz Luli i Groszków, pochylił się rzetelnie nad tematem, zadając sobie trud szczegółowego porównania stylizacji. Bo przecież mniej istotne jest to, że Kożuchowska i Liszowska miały taką samą sukienkę. Najważniejsze jest to, że nie wyglądały w niej tak samo.

Pisałyśmy wtedy o najbardziej rzucających się w oczy różnicach. Kożuchowska zmieniła trochę wersję ubrania znaną z kampanii, zastępując pleciony pasek fioletową szarfą. Całość wykończyła atłasowymi szpilkami w zbliżonym kolorze. Liszowska swoją sukienkę urozmaiciła złota torebką i masywnymi sandałkami. Kto wyglądał lepiej? Zdania są podzielone, ale jedno jest pewne - aktorki unikały wspólnych zdjęć jak ognia. Zupełnie inaczej niż zagraniczne celebrytki.

Pink i Shakira na imprezie MTV Video Music Awards pojawiły się w tej samej sukience z jesiennej kolekcji Balmain.

Była to skórzana kreacja w rockowym stylu, nabijana ćwiekami i dżetami. Ultrakobieca i ultratrendy - to przyznajemy jednogłośnie. Przypadek czy celowy zabieg, który miał spowodować, że to właśnie te dwie gwiazdy miały pojawić się na większości zdjęć z imprezy? Skłaniamy się ku temu pierwszemu, bo reakcja Shakiry była uroczo spontaniczna i szczera:



Dziennikarka i gwiazda potraktowały sytuację jako żart i genialne rozluźnienie atmosfery często nudnych wywiadów tego typu. Prezenterka zaproponowała nawet, by Shakira i Pink zrobiły sobie wspólne zdjęcie. Dziewczyny szybko skorzystały z tej okazji.

Serwisy i w tym przypadku doniosły o stylizacjach gwiazd z prędkością światła. Jednak tym razem bez złośliwości. Podkreślano, że sukienka Balmain (kolekcja 2009) zaznaczyła kobiecą figurę Shakiry i wydobyła zadziorny charakterek Pink. Oto recepta, jak przekuć pozorne faux pas w sukces - i to często komercyjny.

Na wielkim halo wokół tak samo ubranych gwiazd korzystają bowiem w znacznym stopniu marki i projektanci będący autorami kreacji. O sukienkach jest głośno - machina się kręci. Producenci filmu 'Sex and the City' wypromowali za pomocą takiego sposobu drugą część kinowego hitu. Podczas zaaranżowanej na potrzeby 'Seksu w wielkim mieście' premiery rzekomej hollywoodzkiej nowości 'Heart of the Desert' na czerwonym dywanie wystąpiły Miley Cyrus i filmowa Samantha (Kim Cattrall). Oczywiście w łudząco podobnych do siebie stylizacjach. Błyski setek fleszy potwierdziły skuteczność promocji. 


Na pierwszym kolażu w artykule: sukienka Matthew Williamson (kolekcja Fall 2009), pasek Roberto Cavalli, buty Bebe Jenna Strappy Boots.

Jaki z tego wniosek? Chyba warto obalić w końcu kolejny mit. Dwie identyczne kreacje na jednej imprezie nie muszą oznaczać katastrofy. Czasem mogą budzić rywalizację i komentarze oceniające, kto wygląda w tym samym stroju lepiej, ale czy nie ma w tym wszystkim szczypty humoru lepszej niż wrogie spojrzenia? Groszki i Lula wychodzą z założenia, że wspólne zainteresowania idą często w parze z podobnym gustem, dlatego swojej przyjaciółce nigdy nie postawiłybyśmy zakazu kupienia sobie np. tej samej pary butów. To przecież naturalne, że podobają jej się rzeczy w tym samym stylu.

Nie chcemy być gołosłowne, dlatego pokażemy Wam zdjęcie, które zrobiłyśmy sobie podczas kręcenia jednego z programów dla naszych serwisów.

Tak, tak - mamy dokładnie ten sam model kozaków. Co więcej, nie kupiłyśmy ich w butiku znanego projektanta, a w  popularnym sklepie Deichmann (139 zł). Każda z nas zestawiła je inaczej, ale podobają nam się w tym samym stopniu, co wyraźnie manifestujemy :). I choć zdajemy sobie sprawę, że buty o tak wyrazistym charakterze mogą budzić skrajne opinie (sprawdzone na grupie redakcyjnych koleżanek i kolegów), ale chyba o to w tym wszystkim chodzi...

Zauważyłyście coś ciekawego? W kozakach takich jak nasze podczas nagrywania programu '66 niezapomnianych...' (TVN Style) pojawiła się Sara May. I chociaż nie posądzamy jej o te same modowe zainteresowania, było to dla nas zabawne zaskoczenie (serwisowi Plotek.pl gratulujemy spostrzegawczego oka).

 
Marta A. Kowalska, Barbara Łubko

 

Która lepiej?Jennifer Lopez czy Keira Knightley

Więcej o: