Bal przebierańców

Czasy, gdy liczyła się jednolita całość mamy daleko za sobą. Obecnie strój kształtują detale i to nie byle jakie. Zapraszamy na bal!

Królicze uszy czy naszyjnik z zegarków zawróciły w głowie niejednej wielbicielce mody i w związku z tym wcale nie czekają na wielki bal, tylko pojawiają się jako wielce oryginalne uzupełnienie codziennego stroju! Zjawisko to dało się zaobserwować już wczesną jesienią, zwłaszcza w okolicy tygodni mody. Wiadomo, strój codzienny w takich okolicznościach różni się nieco od typowego stroju do pracy czy szkoły, ale śmiało można wykorzystać te inspiracje, gdy podczas niezobowiązujących okazji.

Projekt: Dolce Gabbana (jesień/zima 2009/2010)

Niektórzy uważają, że to światowy kryzys przewrócił świat mody do góry nogami, a z projektantów wykrzesał najdziwniejsze pomysły. Potrzeba oderwania od smutnej rzeczywistości była tak silna, że idee powędrowały wręcz w stronę surrealizmu, a wiele projektów prezentuje się niczym hołd składany Elsie Schiaparelli. Co można nosić na głowie? Okazuje się, że nie tylko buty, lecz również torebki (Isaac Mizrahi), rękawiczki (Dolce&Gabbana), a nawet abażur (Alexander McQueen).

Projekt: Moschino Cheap and Chic (jesień/zima 2009/2010)

Przepięknie wyglądają wszelkiego rodzaju uszy (królicze, kocie czy mysie - oczywiście w wydaniu Myszki Minnie) zakładane do całkiem zwyczajnego, często klasycznego stroju: małej czarnej albo garnituru. Mistrzem w tej dziedzinie okazał się Marc Jacobs w kolekcji Louis Vuitton (choć w poprzednich sezonach uszy były już nie raz stosowane, choćby przez dom mody Comme des Garcons, lecz nigdy nie cieszyły się taką popularnością). Uszy - kokardy ozdobione ogromną perłą stały się pożądane tak samo silnie jak torebki z monogramem czy szalone obuwie na kieliszkowym obcasie.

Projekt: Louis Vuitton (jesień/zima 2009/2010)

O ile Alexander McQueen postawił na czarne charaktery, duet Dolce & Gabbana czy znana z baśniowych inspiracji Erin Fetherston, uderzyli w ton niewinny i eteryczny. W kolekcji D&G tiulowe spódnice baletowe tym razem połączone zostały z prawie zwyczajnymi koszulkami (prawie, bo ozdobione są przedrukowanymi plakatami operowymi lub wizerunkiem Marii Callas), a w talii pojawiły się grube sznury z frędzlami, niczym zdjęte z teatralnej kurtyny. Te same frędzle pojawiają się także jako ozdoba przy misternie upiętych kokach.

Projekt: D&G (jesień/zima 2009/2010)

Z kolei Erin Fetherston oswaja mroczne czarne przeźroczystości, nadając im romantyczną formę i przyozdabiając kokardami. Oczywiście duża kokarda na głowie jest obowiązkowa.

Projekt: Erin Fetherston (jesień/zima 2009/2010)

Czy to pomysły całkiem szalone, czy inspirujące, warto im się lepiej przyjrzeć, zwłaszcza teraz, gdy karnawał w pełni.

Harel

Królicze uszy podbijają ulicę

Delfina Fendi / hanneli.com / sartorialist.com

Czytaj w Znam.to: Soczyste usta nawet w środku zimy

Więcej o: