Implanty piersi - tak czy nie?

Kontrowersyjne postępowanie prasy - promowanie powiększonego biustu...
Implanty piersi to w Polsce temat nadal dość kontrowersyjny. W Ameryce jednak powszechny o tyle, że doszło do dyskusji na temat postępowania prasy, która duże i naturalne piersi krytykuje negatywnie, a powiększone operacyjnie już nie.

Córka amerykańskiego senatora Johna McCaina, słynna blogerka Meghan zauważyła, że kobiety z naturalnie dużymi piersiami są obecnie przedmiotem żartów, co w zestawieniu z ogromem pozytywnych opinii na temat wielu operacji plastycznych młodej aktorki Heidi Montag i jej biustem w rozmiarze DDD, wydaje się absurdalne. Doszło do tego, że nie krytykujemy sztuczności czy podejmowania ryzyka utraty zdrowia. Jednak czy sztuczne kształty Pameli Anderson naprawdę są atrakcyjne? Niestety wciąż kobiety o naturalnej, niepoprawionej skalpelem urodzie się wyśmiewa. Małe i naturalne piersi Beyonce są aseksualne, jej duże biodra są zbyt kobiece i masywne, duży i naturalny biust Ewy Wyrwał jest zbyt "obwisły", szczupłe uda Victorii Beckham są wstrętne i odpychające... Gdzie jest tutaj sens i wspólny punkt zaczepienia? Wygląda na to, że promujemy nie kobiece piękno w jakimś określonym wydaniu, a sztuczność, która sprawia, że negatywnej krytyki jest dużo mniej.

Pamela Anderson fot. East News; Beyonce fot. forum

Pamela Anderson fot. East News; Beyonce fot. Forum

Jak sądzisz, czy naturalnie duże piersi są faktycznie odpychające, czy to po prostu zaburzony osąd spowodowany powszechnym poprawianiem urody przez kobiety? Czy uważasz, że poprawianej urody nie ma co krytykować, bo w końcu jest "idealna"? Czy zgadzasz się z opinią, że moda na małe, jędrne piersi pozwala egzystować dużemu wydaniu tylko w sztucznie podniesionej wersji nie poddającej się sile grawitacji?

Anna Szulc

Czytaj w Znam.to: Czarodziejska różdżka w tubce

Więcej o: