Firma Burberry pozwała właściciela TK Maxx

Przedstawiciele firmy Burberry pozwali firmę TJX Companies INC, w skład której wchodzi TJ Maxx, Mashalls i HomeGoods. W Europie marka TJ Maxx działa pod nazwą TK Maxx.

Firma Burberry pozwała firmę TJ Maxx, która zajmuje się sprzedażą rzeczy znanych marek po obniżonych cenach. W Europie działa ona pod nazwą TK Maxx. W Polsce sieć reklamuje się hasłem "marki znanych projektantów do 60% taniej". Celem firmy jest oferowanie znanych marek po niskich cenach ("big labels, small prices"). Oferta obejmuje odzież damską, męską, dziecięcą, obuwie, akcesoria i wyposażenie wnętrz.

Teraz możesz kupować w zupełnie nowym stylu. Każdego dnia nasi kupcy wyszukują najlepsze oferty na najnowsze stroje i artykuły dla domu, negocjując je z ponad 3000 tysiącami marek na całym świecie. Nigdy zatem nie wiesz, co aktualnie znajduje się w sklepie. Unikalne sztuki, najszykowniejsze skórzane torebki, przeciwsłoneczne okulary od znanych projektantów... same znane marki i wszystko w atrakcyjnych cenach. " - można przeczytać na stronie TK Maxx.

W sklepach firmy TJX konsumenci szukają rzeczy z kolekcji znanych projektantów, jak Iceberg, czy Dolce & Gabbana. Wśród wielu produktów można trafić na pojedyncze egzemplarze znanych marek w atrakcyjnej cenie. Limitowana ilość i codzienna dostawa sprawiają, że klienci często odwiedzają sklepy w poszukiwaniu atrakcyjnych produktów.

TJX Companies INC. właściciel TK Maxx

Idea sklepów off-price brzmi bajecznie, ale pozew Burberry spowodował poruszenie i niemałe wątpliwości wśród kupujących. Wcześniej klienci byli przekonani, że w sklepach TJ Maxx kupują oryginały, teraz nie są już tego pewni. Wszystko z powodu wniosku przeciwko TJX Companies Inc., który przedstawiciele Burberry złożyli w sądzie w Nowym Jorku. Zarzucają w nim, że amerykańska firma sprzedawała podróbki. Adwokat Burberry twierdzi, że w ciągu 4 lat w sieci sklepów należących do TJX sprzedawano kurtki, koszulki polo, chusty oraz torby podróżne ozdobione charakterystyczną kratką. W pozwie angielska firma domaga się zaprzestania sprzedaży nielegalnych towarów i wydrukowania stosownych reklam z wyjaśnieniem. Rzecznik prasowy TJX powiedział, że są rozczarowani zarzutami Burberry, bo nie usiłowali nabierać klientów i wmawiać im, że kupują produkty angielskiej marki. Ogłosił też, że skontaktują się ze sprzedawcami, którzy wyprodukowali wymienione w pozwie rzeczy.

Torba z TJ Maxx

W sklepach TJ Maxx, Marshalls i HomeGoods pojawiały się towary przypominające produkty Burberry, jednak angielska firma pozwała TJX nie za kopiowanie projektów, ale za używanie ich znaków firmowych. Znakiem rozpoznawczym angielskiej marki Burberry jest kratka złożona z czterech kolorów - beżu, bieli, czerni i czerwieni. Ten motyw pojawia się na produktach marki i symbolizuje reputację producenta dóbr luksusowych. Po raz pierwszy została użyta w 1924 roku i jest zarejestrowanym znakiem firmowym. Kolejnym symbolem jest kawalerzysta. Oba znaki ozdabiały torby (zdj. wyżej) dostępne w sieci sklepów typu off-price należącej do TJX, pomimo że nie pochodziły z fabryk Burberry. Przedstawiciele angielskiej firmy twierdzą, że niewłaściwe wykorzystanie tych symboli naraża reputację marki, wprowadza konsumentów w błąd i redukuje ich sprzedaż.

Kawalerzysta Burberry

Wiedząc o zarzutach Burberry, warto zwracać dokładną uwagę na to, co kupujemy w sklepach TJX. W sieci TK Maxx z pewnością można znaleźć produkty z kolekcji znanych marek, jednak warto uważać, bo pojawiają się tam również kopie. Możliwe, że teraz znane marki dokładniej przyjrzą się ofercie TJX i można się spodziewać kolejnych pozwów, jednak większośc konsumentów nadal będzie odwiedzać sklepy off-price w poszukiwaniu okazji. W Polsce jest pięć sklepów TK Maxx - w Poznaniu, Czeladzi, Wrocławiu, Bielsko-Białej i Łodzi. We wrześniu zostanie otwarty kolejny salon. Będzie się mieścił w budynku Wars & Sawa przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.

Więcej o: