Negatywne skutki nadmiernego opalania

Lato zbliża się wielkimi krokami! Wraz z nim czekamy na gorące słońce i kąpiele słoneczne. Większość z nas uwielbia się opalać. Znajmy jednak umiar! Bo gdy przesadzamy - możemy za to słono zapłacić!

Mimo, iż dziś w przeciwieństwie do dawnych czasów ładną opaleniznę uważamy za przejaw zdrowia, a nadmierną bladość wręcz przeciwnie, nie rzadko pierwsze promienie słońca często okazują się dla nas zgubne w skutkach. Ponieważ lato tuż tuż postanowiliśmy poruszyć ten problem.

Kiedy nasza skóra ciemniejsze to tak naprawdę się broni! Jest reakcją obronną organizmu na nadmiar promieniowania ultrafioletowego. Wytwarzany barwnik - melanina absorbuje i odbija promienie, a jej nagromadzenie się w skórze skutkuje opalenizną. Tego typu promieniowanie osłabia zdolność skóry do regeneracji, osłabia również włókna kolagenu i elastyny. Niestety przesuszając skórę przyśpiesza również proces jej starzenia się. Regularne i ciągłe opalanie grozi nam nowotworem.

Przyszło nam żyć w czasach, w których zdawać by się mogło - uzależnić można się od wszystkiego. Od papierosów, narkotyków, alkoholu, jedzenia, zakupów, pracy, seksu, hazardu, internetu...i również słońca!

Kiedy się uzależniamy w naszym mózgu przestają działać wewnętrzne mechanizmy kontroli i regulacji. Aby to zrozumieć musiałybyśmy poznać mechanizmy, który oszukuje nasze wewnętrzne centrum nagrody.

Problem polega na tym, że wiele kobiet nie widzi różnicy między ładną opalenizną, a poparzeniem skóry. W skrajnych przypadkach pojawia się nawet uzależnienie od opalenizny, zwane tanoreksją. Chore osoby tak bardzo chcą uniknąć bladego ciała, że stale starają się podtrzymywać pomarańczowo - brązowy kolor skóry. Czują się wówczas atrakcyjne. Traktują opalanie jako relaksacyjne hobby. Zmiany w ich skórze są początkowo niewidoczne, ale nieuniknione jest ich pojawienie się.

Oczywiście nie chciałabym popadać tu w przesadę. Normalne jest, że w wakacje chcemy być opalone. Są jednak osoby, które nie zastanawiają się nad szkodliwym działaniem promieniowania - smażą się na plaży cały dzień. W dodatku nie używają kremów z filtrami, bo nie daj Boże mniej się opalą. W zimie są stałymi bywalczyniami solariów. Niektóre z nich robią to, ponieważ uzależniły się od opalenizny (która w tym przypadku jest dla ich mózgu nagrodą) i wiąże się to niestety z niekorzystnymi skutkami dla ich zdrowia.

Skóra, która jest zbyt opalona będzie miała skłonności do nadmiernego przesuszenia, do pojawienia się przebarwień. Ponadto pomarszczy się i doda lat!

Skutki nadmiernego opalania się:

- promieniowanie niszczy włókna kolagenowe, zmniejsza tym samym elastyczność naszej skóry,

- promienie UVA wnikają głębiej - do skóry właściwej i powodują niekontrolowane modyfikacje w naskórku, osłabiają również mechanizmy odpornościowe skóry.

- przyśpiesza pojawienie się zmarszczek i pogłębia te, które już istnieją,

- na całym ciele (głównie na twarzy, dłoniach i dekolcie) pojawiają się trwałe przebarwienia i plamy posłoneczne, których nie jest łatwo się pozbyć!

- pojawiają się wciąż nowe pieprzyki, które w nadmiernej ilości nie wyglądają ładnie,

- na końcu tej listy są oczywiście nowotwory, w tym czerniak złośliwy.

Skala problemu:

Rocznie w Polsce rozpoznawane jest 10 000 nowych przypadków raka skóry. Badania potwierdzają, że wiodącą przyczyną ich powstawania jest zbyt intensywne opalanie się. Wszystkim, którym wydaje się, że ten problem ich nie spotka warto wspomnieć, że nowotwory skóry stanowią w Polsce aż 10% wszystkich nowotworów złośliwych!

Należy zdać sobie sprawę z grożących nam niebezpieczeństw i opalać się bezpiecznie! Już w następnym tygodniu artykuł o tym jak to robić!

Więcej o: