Modny fason: peleryna

Tej jesieni wraca długo zapomniana peleryna i staje się obowiązkowym elementem nadchodzącego sezonu.

Peleryny noszone są od starożytności. W średniowieczu nosili je pielgrzymi, a w czasach modernizmu była głównym odzieniem wierzchnim artystów. Później, zdetronizowane przez płaszcze i kurtki, straciły swój uprzywilejowany status. Powolny powrót zaczął się w 2008 roku, a w nadchodzącym sezonie czeka ją prawdziwe odrodzenie.

Projekt: Haider Ackermann (jesień/zima 2010/2011)

Oryginalna peleryna sięgała do kostek, choć pojawiały się też krótkie wersje. Im dłuższa, tym bardziej elegancka. Krótkie, jedynie zarysowane pelerynki, mają bardziej casualowy, wręcz sportowy charakter. Długie kojarzą się z klasyką i mistycyzmem, przez co są lepsze na wieczór. W zależności od kształtu, użytego materiału i dodatków peleryny mogą przybierać zupełnie różne oblicza. Doskonałym przykładem różnorodności są projekty z kolekcji Yves Saint Laurent na jesień/zimę 2010/2011. W kolekcji YSL peleryny mają różne formy - tradycyjne, jak i bardziej nowoczesne. Jeden model YSL przypomina marynarkę z rozciętymi rękawami, co całkiem łatwo zrobić samodzielnie. Stefano Pilati zaskoczył też niesamowitą marynarką z skrzydłowymi rękawami z plastiku. Ann Demeulemeester również postawiła na modyfikacje i zaprojektowała jakby oszukane płaszcze, które są jednak pelerynami. Rosemary Rodriguez wybrała klasyczny fason i stworzyła wełnianą narzutkę idealnie komponująca się z sukienkami linii Thierry Mugler. Peleryny Cerutti są klasyczne i eleganckie, wełniane zapinane pod szyją oferuje Chloe. Również marka Missoni postawiła na wełnę, choć w bardziej wzorzystym wydaniu. Peleryny nie muszą być jednobarwne. W wydaniu J Crew i Wunderkind peleryny wyglądają, jakby były zrobione z koca. Aksamit wykorzystał Joseph Altuzarra i zaprojektował długą, czerwoną pelerynę z kapturem. Równie imponujący efekt uzyskał Haider Ackerman. Peleryny do kostek z jego kolekcji to prawdziwy majstersztyk. To samo można powiedzieć też o rzeźbiarskich projektach Holendrów z duetu Viktor & Rolf. Martin Margiela również zaskoczył swoimi peleryno-czapkami. Jean Paul Gaultier nadał pelerynom piękną oprawę, a marka Givenchy postawiła na klasyczne narzutki na ramiona. Eleganckie modele zaproponowali: Giorgio Armani, Emilio Pucci i Alexander McQueen, a militarne i sportowe modele zaoferował Junya Watanabe. W kolekcjach YSL, Hussein Chalayan i Junya Watanabe pojawiły się też fantastyczne mini-pelerynki, które można nakładać na marynarki, płaszcze, czy sukienki. Są naprawdę oryginalne.

Projekt: Hussein Chalayan (jesień/zima 2010/2011)

Peleryny są wygodne, obszerne, dzięki czemu doskonale ukrywają obszerną, zimową sylwetkę na cebulkę i łatwe do noszenia. Decydując się na rezygnację z klasycznej odzieży wierzchniej na rzecz modnej narzutki warto zainwestować w długie rękawiczki, zwłaszcza jeśli peleryna będzie założona na lżejsze ubranie. Obie wersje - klasyczna, długa i bardziej causalowa, krótsza doskonale komponują się z sylwetką obowiązującą w nadchodzącym sezonie. Można je zestawiać na różne sposoby. Doskonale pasują do wieczorowych kreacji, ale można je nosić również do dżinsów, męskiej koszuli i trampek. Peleryna to must-have nadchodzącej jesieni i zimy!

Więcej o: