Projektanci kontra organizator - wojna na NYFW

Najpierw wielu projektantom nie podobał się pomysł przeniesienia nowojorskiego tygodnia mody do Lincoln Center, a teraz rozpoczęli wojnę z organizatorami o to, którędy mają wchodzić gwiazdy.

Niektórzy projektanci nie chcą, by na ich pokazach pojawiały się same sławy, które odwracają uwagę od modelek i prezentowanych przez nie kreacji, a przecież one są najważniejsze i powinny być na pierwszym planie. Marc Jacobs podczas poprzedniego tygodnia mody nie zaprosił gwiazd, bo denerwowało go to, że zwykle w prasie pojawiały się jedynie wzmianki o tym, kto był na pokazie i jak był ubrany, a nie co zostało zaprezentowane. Jednak nie wszyscy mogą sobie pozwolić na taką odwagę. Wiadomo, że nic tak nie przyciąga, jak odpowiednio zapełniony pierwszy rząd.

Niestety gwiazdy mają swoje wymagania. Niektóre nie mogą siedzieć obok siebie, inne nie chcą trafić do danej gazety. Wiadomo, że przez podpisane kontrakty reklamowe nie mogą też fotografować się na tle innych, konkurencyjnych marek. To właśnie było przyczyną konfliktu Tommy?ego Hilfigera i BCBG by Max Azria z organizatorem firmą IMG.

Max Azria

Na pokazie BCBG/Max Azria były Solange Knowles, Ashlee Simpson i Kelly Rowland, a kolekcję Tommy Hilfiger na wiosnę 2011 obejrzała Jennifer Lopez, Ed Westwick, Jessica Szohr, Lenny Kravitz, Bradley Cooper oraz Jason Lewis i prawie doszło do rękoczynów między fotografikami. Goście Tommy?ego i marki BCBG nie weszli frontowymi drzwiami, co wywołało wojnę z organizatorami. Sławy obu marek wprowadzono tylnym wejściem, które nie było zupełnie przygotowane na taką sytuację, omijając tablice z logo sponsorów. Rzecznik prasowy Max Azria powiedział, że dbają o bezpieczeństwo swoich znanych gości i dlatego wpuścili ich inną stroną niż powinni. U Tommy?ego zaważyło chyba opóźnienie - garnitury dla Eda Westwicka, Bradley?a Coopera i innych sławnych mężczyzn dotarły kilka minut przed pokazem Tommy?ego. Możliwe, że dlatego projektant wolał wprowadzić ich tyłem niż frontowymi drzwiami.

Przedstawiciel IMG powiedział projektantom i zespołom od gwiazd - Jeśli wystawiacie się w Lincoln Center, gracie zgodnie z naszymi zasadami i wprowadzacie gwiazdy frontowymi drzwiami." - powiedział w wywiadzie dla Page Six jeden z uczestników New York Fashion Week - "Ale dlaczego sławy mają pozować na tle tablic sponsorskich skoro oni są tutaj, by wspierać projektantów." - dodał.

Ta całkiem słuszna uwaga wywołała poruszenie i wybiła argumenty organizatorom. Gwiazdy zwykle przychodzą na pokaz wybranego projektanta, bo albo się z nim przyjaźnią, albo są związane umową. Nie przychodzą na Fashion Week sam w sobie, a na konkretny pokaz. Takie są realia i nic dziwnego, że projektanci i marki wolą, by sławy pozowały na tle ich logo, a nie logo sponsorów.

Bradley Cooper i Tommy Hilfiger - marka Tommy Hilfiger obchodziła 25-lecie podczas nowojorskiego tygodnia mody.

Więcej o: