Andrej Pejic - model o wyglądzie kobiety

30.11.2010 18:55
Andrej Pejic zjęcie Thomas Lohr dla i-D

Andrej Pejic zjęcie Thomas Lohr dla i-D (fot. skan)

Model, który do złudzenia przypomina kobietę wywołał wielkie poruszenie... a raczej nie on ale to, że jest zatrudniany do sesji zamiast kobiet.

Urodził się 28 sierpnia 1991 roku w Tuluzie w Bośni i Hercegowinie, a mieszka w Melbourne w Australii i właśnie tam w 2008 roku został odkryty. Najpierw współpracował z agencją Chadwick Models z Melbourne, a po pewnym czasie jego agent postanowił wysłać go do Londynu, Paryża, a następnie do Tokio. W lutym 2010 roku podpisał kontrakt z prestiżową agencją Storm Models i od razu został wysłany na paryski tydzień mody męskiej podczas którego chodził dla takich znanych projektantów, jak Jean Paul Gaultier, Raf Simons, Paul Smith i John Galliano. Równie szybko zaczął otrzymywać propozycje sesji. W swoim portfolio ma już edytoriale do takich czasopism, jak Arena Homme Plus, Wonderland, okładkę Oyster magazine, Dazed & Confused Japan, japońskiej edycji Vogue Hommes a ostatnio został sfotografowany przez duet Mert & Marcus do sesji do wrześniowego numeru Vogue Paris oraz przez Stevena Meisela do Vogue Italia. Andrej jest twarzą Martyn Bal na jesień/zimę 2010 razem z Sidem Ellisdonem.

Andrej ma przezwisko "sexy" i z imponująca kokieterią przyznaje, że ma świadomość swojej urody. Lepiej niż niejedna dziewczyna zna się na makijażu. Umiejętnie podkreśla swoje zalety - uwydatnia kości policzkowe, maluje oczy i usta. Wydawałoby się, że najbardziej jest zadowolony z niesamowitej i bardzo kobiecej twarzy, ale młody model za swoją największą zaletę uważa nogi!

Jego piękno było nadzwyczajne. Jest także inteligentny i to naprawdę wspaniałe, że dorastał w Broadmeadows i że tak dobrze czuje się we własnej skórze." - powiedział Matthew Anderson, dyrektor Chadwick Models w Melbourne.

Andrej ze swoją urodą nie zdobędzie raczej wielu komercyjnych kampanii. Nie nadaje się do promowania klasyki, bo jego nietypowa uroda raczej nie spodoba się tradycyjnym konsumentom. Jest za to niezwykle i intrygująco kobiecy, co sprawia, że idealnie wpisuje się w wysoką modę. Sam Pejic przyznaje, że fotograficy lubią jego wygląd.

Wydawało się, że fotografowie lubią mój wygląd. Rozmawiają o mojej ekstremalnej androgyniczności i komentują to, jak szczupły jestem." - w jednym z wywiadów powiedział model.

Pejic jest jakby odpowiedzią na kult męskiego, dobrze zbudowanego modela, który jest popularny od lat 80. ubiegłego stulecia. Nie pasuje do kampanii bielizny Calvin Klein, dżinsów Diesel, czy ubrań Abercrombie. Jednak podoba się, i to nie tylko mężczyznom. Wiele kobiet zachwyca jego delikatną, wręcz wywołująca zazdrość urodą.

Społeczeństwo i kulturowe wartości uległy zmianie, zmieniają się," - mówi Anderson. - "Młodzi ludzie, w szczególności, są bardziej tolerancyjni na wszelkiego rodzaju seksualności i sposoby życia. Przypomina mi się lata 80., kiedy dwuznaczna seksualność była akceptowana, a ludzie nie wstydzili się pokazać jej i sprzedać."

Czyżby był to znak naszych czasów? Role się zmieniają - kobiety stają się bardziej męskie, a mężczyźni kobiecy, to może i uroda powinna również się zmienić? A może to po prostu odpowiedź na zwykle poszukiwanie piękna?

GALERIA!

 

Andrej Pejic

oczy: zielone

włosy: blond

wzrost: ok. 188 cm

klatka: 92 cm

talia 76 cm

Andrej Pejic:
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane