Sztuczne piękno według Toma Forda

W grudniowym numerze Vogue Paris Tom Ford zaskoczył nietypową sesją, której głównym tematem są operacje plastyczne.

Crystal, Carine i tym razem zamiast Terrey'ego, za obiektywem stanął Tom Ford. Razem stworzyli kontrowersyjne trio, które jako jedno z niewielu odważyło się poruszyć ciekawy temat. ?Wcześniejsza współpraca redaktor naczelnej Vogue Paris z najsłynniejszą modelką plus-size i sławnym fotografem Terrym Richardsonem wywołała poruszenie. Ciekawe co tym razem pomyślicie o ich pomyśle na wywołanie szumu.

Tematem sesji jest poprawianie urody. Crystal na pierwszych zdjęciach ma zabandażowaną twarz i tak, jak pacjentki klinki chirurgii plastycznej pewien czas po zabiegu musi nosić bandaże. Widać, ze poprawiała sobie twarz, usta i biust, czyli najczęściej poprawiane części ciała. Na ostatnich dwóch zdjęciach możemy podziwiać nową, "upiększoną" Crystal. Wielkie oczy, usta i uwydatnione kości policzkowe sprawiają, że wygląda, jak lalka.

Sesja jest utrzymana w prześmiewczym tonie. Crystal po operacjach wygląda gorzej niż w rzeczywistości, co jest na pewno zamierzone. Jest przerażająco sztuczna. Na takie ujęcie tematu mogła odważyć się jedynie francuska redakcja Vogue'a słynąca z kontrowersyjnych sesji.

Vogue Paris grudzień 2010 - Crystal Renn

Tom Ford w roli fotografa, a Carine stylistki? To musiało mieć znakomity efekt i faktycznie. Abstrahując od tego, że tematyka sesji sama w sobie jest interesująca, to trzeba przyznać, że zdjęcia wypadły naprawdę dobrze.

GALERIA!

Vogue Paris październik 2010 - Crystal Renn Carine, Crystal i Terry prowokują! >>

Więcej o: