Hybrydowy manicure - co to takiego?

Hybrydowy manicure to nowość, która dopiero pojawia się w polskich salonach kosmetycznych. Zabieg przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych.

Początek do złudzenia przypomina tradycyjny manicure, który zna każda a nas. Kosmetyczka piłuje paznokcie, nadaje im odpowiedni kształt, następnie odsuwa lub wycina skórki.

Nowością jest tak naprawdę preparat, którym manikiurzystka maluje paznokcie. Nazywa się Schellac i jest pośrednią formą między akrylem, żelem i zwykłym lakierem.

Najpierw nakłada się na paznokieć bazę, a następnie 2 warstwy preparatu. Każdą z n ich oddzielnie utwardza się pod lampą UV. Utwardzony preparat jest trwalszy i odporniejszy na ścieranie od  zwykłej warstwy lakieru. Pomalowane nim paznokcie są lśniące, mocniejsze, a lakier znacznie lepiej się na nich trzyma - nie odpryskuje i nie robi się matowy.

Manicure utrzymuje się na paznokciach 2 tygodnie. Należy go usunąć, gdy paznokcie urosną. Minusem jest niestety to, że pozbyć się go możemy tylko w salonie, ponieważ manikiuru hybrydowego nie da się zmyć zwykłym zmywaczem.

Czas trwania zabiegu: 30-40 minut.

Cena: 75-120 zł. (Najczęściej usunięcie manikiuru jest dodatkowo płatne i kosztuje ok. 20 zł.)

paznokcie, lakiery, odżywki, pilnik, dłonie

 

Zobacz też:

Modny manicure - czerń z szarością

Fot. Shutterstock

 

Więcej o: