Osmo - co to za szampon?

Życie na blogach Luli kwitnie. Recenzujecie kosmetyki, obserwujecie trendy w modzie i karierę gwiazd. Dziś publikujemy notkę Inki88 dotyczącą mało popularnego kosmetyku do włosów. Dacie się do niego przekonać?

Osmo Deep Moisturising Shampoo

Liczba szamponów, które przetestowałam jest naprawdę duża. Jestem osobą, która wciąż szuka swojego idealnego szamponu, a że wymagania mam duże to podejrzewam, że moje poszukiwania nie skończą się szybko.

Cóż mogę powiedzieć o szamponie OSMO po miesiącu stosowania...Zacznę od plusów - jest to pierwszy szampon, po którym nie muszę codziennie używać odżywki, by rozczesać włosy. Redukuje powstawania kołtunów i splątań, przez co czesanie i suszenie włosów jest o wiele łatwiejsze. Szampon ma cudowny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. A teraz dla mnie rzecz najważniejsza - pomimo (rzekomych) właściwości nawilżających nie obciąża moich cienkich włosów (a takie efekt otrzymywałam po stosowaniu szamponów Biosilk czy Dove). Włosy są miłe w dotyku, elastyczne, nie elektryzują się...ale. No właśnie jak zawsze musi być ale...Absolutnie nie ma mowy o żadnym GŁĘBOKIM nawilżaniu ze strony tego szamponu. Opisany wyżej efekt utrzymuje się tylko podczas stosowania szamponu, a gdy zmieniam go na inny dopiero zauważam, że tak na prawdę OSMO nie zrobił nic dobrego dla moich włosów. Podobne efekty otrzymywałam po ponad połowę tańszym Syoss, do którego niestety moje włosy się przyzwyczaiły. Mniej istotnym minusem jest bardzo nieporęczna butelka i otwarcie - butelka lubi się wyślizgiwać, a z otwarciem zawsze wojuję pod prysznicem. Żeby zakończyć pozytywnym akcentem, napiszę, że szampon OSMO bardzo dobrze się pieni i jest bardzo wydajny - po miesiącu codziennego stosowania nadal została połowa 350 ml butelki.

Cena w Sephora - ok. 45 zł, allegro - 31 zł

Inka88

 

Przeczytaj inne nowinki z blogów Luli

Bloguj na Luli

Chcesz też dzielić się swoimi modowymi spostrzeżeniami? Dowiedz się, jak blogować na Luli!

Więcej o: