Zmiana płci po hollywoodzku. Czy okładka Caitlyn Jenner to naprawdę przełom dla transpłciowych osób na całym świecie?

Klan Kardashianów ma nową gwiazdę social media. Śladami ambitnych pasierbic i córek podąża Caitlyn Jenner, kiedyś Bruce, legenda amerykańskiego sportu. Przemiana Caitlyn spotkała się z aprobatą mediów i sław, ale czy na pewno Jenner jest idealną kandydatką na ikonę transpłciowości?

Caitlyn Jenner wychodzi z szafy

W Dzień Dziecka gruchnęły aż trzy wiadomości o wszechobecnej rodzinie Kardashian-Jenner. Najmłodsze córki Bruce'a i Kris pokazały swoją kolekcję dla marki Topshop, Kim ujawniła drugą ciążę, a senior rodu zadebiutował jako zmysłowa kobieta na okładce "Vanity Fair". Caitlyn, nowe wcielenie Jennera, sfotografowała Annie Leibovitz, ta sama, która stworzyła najsłynniejszą jak dotąd okładkę magazynu - z nagą Demi Moore w 9. miesiącu ciąży.

Demi MooreVanity Fair

Caitlyn Jenner przyćmiła nie tylko legendarny portret Moore, ale i własną pasierbicę, której zmagania o drugie dziecko obserwowały miliony telewidzów. Jednak Kim Kardashian raczej nie poczuła się zepchnięta na boczny tor - zmasowany atak celebryckiej rodziny nie wydaje się przypadkiem, a próbą niepodzielnej dominacji w mediach.

Zanim Bruce Jenner stał się kobietą, zdążył stać się supergwiazdą. Kiedyś wybitny lekkoatleta i olimpijczyk, powrócił na ekranie E!Entertainment jako wyważony głos rodzinnego show "Z kamerą u Kardashianów". W ostatnich sezonach występował coraz rzadziej. Powodem miała być separacja z menedżerką rodu. Wkrótce pojawiły się plotki o jego planach zmiany płci, spekulowano o kolejnych operacjach, m. in. usunięcia jabłka Adama. Bruce milczał, dopiero rozwodzie z Kris przestał wypierać się swojej tożsamości. W kwietniu udzielił Diane Sawyer wzruszającego wywiadu, w którym ujawnił (jeszcze jako mężczyzna), że przechodzi przemianę i wreszcie będzie mógł poczuć się sobą.

Bruce Jenner u Diane SawyerABC/mat.promocyjne

Telewizyjny wywiad spotkał się z ogromnym zainteresowaniem publiczności i mediów, ale nie można go porównać z reakcjami po publikacji nowego numeru "Vanity Fair". Wsparcie dla Caitlyn okazali na Twitterze wszyscy ważni Ameryki - od Baracka Obamy po Lenę Dunham. Jenner założyła sobie w serwisie nowe konto i pobiła światowy rekord - milion obserwujących w ciągu czterech godzin.

Pin up z "Vanity Fair"

Równocześnie Caitlyn Jenner sprawiła, że Amerykanie oniemieli ze zdziwienia. Symbol męskości lat 70., umięśniony, szeroko uśmiechnięty chłopak, stał się przepiękną kobietą. Piękniejszą od byłej żony, porównywaną do Jessiki Lange - choć dzieli je rok różnicy, Caitlyn wydaje się znacznie młodsza. W dodatku stylizacje bardzo podkreślają nową figurę i dekolt Jenner. Na okładce pojawiła się w kremowym body w stylu Marilyn Monroe, na co konserwatywna telewizja Fox News zareagowała, porównując ją do króliczka Playboya. Co jest więc nie tak?

Bruce JennerVanity Fair

W Fox użyto wobec Jenner męskich zaimków, co było po prostu w złym guście, ale ja jestem daleka od postrzegania Caitlyn jako symbolu wyzwolenia i akceptacji społeczności trans. Czy warto wychwalać za ponadprzeciętną odwagę osobę, która dawno wyrzekła się wszelkiej prywatności na rzecz telewizyjnego show? Córka Jenner, top modelka Kendall, wyznała niedawno w "Harper's Bazaar", że nie pamięta innego życia niż hollywoodzkie premiery i ciągła obecność kamer w domu. "Premiera" Caitlyn wydaje się prostym przedłużeniem obecności Bruce'a w mediach.

 

W dodatku Ameryka miała już swoją ikonę trans - inspirującą Lavrene Cox. Aktorka musiała borykać się z podwójnym wykluczeniem - jako osoba transpłciowa i jako Afroamerykanka. To Cox była pierwszą transpłciową aktorką nominowaną do nagrody Emmy, uhonorowaną okładką "Timesa" i tytułem "Najpiękniejszej" magazynu "People". Jednak to Caitlyn jest fotografowana przez Annie Leibovitz dla "Vanity Fair", mimo że jej droga wydaje się łatwiejsza. Jenner poczekała z przemianą do momentu, kiedy to ona rozdaje karty jako członkini najpotężniejszego klanu przemysłu rozrywkowego. Kanał E! poświęci jej nawet własne reality show (tu również podąża śladami Lavrene Cox, której przemianę dokumentowało VH1).

Actress Laverne Cox attends the TIME 100 Gala, celebrating the 100 most influential people in the world, at the Frederick P. Rose Hall, Time Warner Center on Tuesday, April 21, 2015, in New York. (Photo by Evan Agostini/Invision/AP)Evan Agostini / Evan Agostini/Invision/AP

Wzrusza czy nie wzrusza?

Prawdziwym problem jest, że zmiana płci Jenner wygląda, przynajmniej oficjalnie, perfekcyjnie i praktycznie bezproblemowo. Wprawdzie podczas wywiadu z Saywer w oczach gwiazdy pojawiły się łzy, ale teraz Caitlyn opowiada o swoim wielkim szczęściu, zdobywa fanów w social mediach i cieszy się wsparciem gwiazd, prezydenta i całej swojej rodziny. Niepełnoletnie córki tweetują uduchowione słowa otuchy, pasierbice zachwycają się urodą macochy, a Caitlyn dumnie prezentuje swoje nowe ciało na łamach legendarnego magazynu o Hollywood.

Czy naprawdę przeciętny transpłciowy mężczyzna w średnim wieku może się z nią identyfikować? Mężczyzna zmęczony życiem w ukryciu, obawiający się reakcji rodziny i niedysponujący ogromnym majątkiem, by na stole operacyjnym stać się nową Jessiką Lange. Jenner ma pomóc innym zaakceptować siebie, ale sama nie marzy tylko o byciu kobietą - marzy o byciu ikoną, ideałem, snem z czerwonego dywanu. W ten sposób pielęgnuje tylko hollywoodzkie wyobrażenie o kobiecości - zupełnie odpornej na starzenie, perfekcyjnej, oprawionej w luksus. Pochodzi przecież z familii, w której 16-latka (a dokładniej Kylie Jenner) niezadowolona z ust i nosa bez dyskusji dostaje czek i wizytówkę rodzinnego chirurga.

Gdzieś pod tym całym "amerykańskim snem" i propagandą wzruszeń mamy przecież do czynienia z historią tragiczną - kogoś, kto spędził 65 lat w nie swojej skórze i zaczyna od nowa dopiero w jesieni życia. Kogoś, kto poślubił trzy kobiety, z których co najmniej dwie nie były świadome jego tożsamości i nie wiedziały, na jaki układ się decydują. Wreszcie kogoś, kto spłodził sześcioro dzieci, dla których ta zmiana na pewno nie jest łatwa, a niektóre z nich przechodzą ten proces w samym epicentrum medialnej zawieruchy.

W prawdziwym świecie zapewne wyglądałoby to tak, jak w genialnym serialu HBO "Transparent". Historia żydowskiej rodziny z wyższej klasy średniej jest pasjonująca i trudna, bowiem każdy jej członek skrywa jakieś tajemnice, borykając się z tożsamością płciową, seksualną, wreszcie religijno-kulturową.

Centralną postacią serialu jest Maura (w tej roli perfekcyjny Jeffrey Tambor), ojciec rodziny, który podobnie jak Bruce Jenner zdecydował się na spóźnioną przemianę. W telewizji jest ona jednak bolesna - Maura zmaga się z poczuciem własnej nieatrakcyjności, z poczuciem straconego czasu, z reakcjami rodziny, które wahają się od akceptacji, przez histeryczny śmiech aż do wyrzutów i żalów.

Serial HBO/mat.promocyjne

Przejmująca jest scena, w której bohaterka występuje w amatorskim musicalu lokalnego koła LGBT, spotykając się z obojętnością swoich dzieci, zajętych własnymi problemami. To świadectwo, że wobec próby odnalezienia siebie jesteśmy jednak zupełnie samotni. Dlatego wykreowana w pokoju scenarzystów Maura wzrusza znacznie bardziej niż prawdziwa Caitlyn Jenner - nadczłowiek środowiska trans, anioł i piękny ptak, jak na Twitterze określają ją sławne córki...

Więcej o:
Skomentuj:
Zmiana płci po hollywoodzku. Czy okładka Caitlyn Jenner to naprawdę przełom dla transpłciowych osób na całym świecie?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX