Czy to koniec słynnej "Birkin bag"? Jane Birkin żąda, żeby Hermes nie używał jej nazwiska

Birkin Bag kosztuje tyle, co sportowy samochód i cieszy się sławą nieporównywalną z żadną inną torebką. Niedługo może stracić swoją słynną nazwę, bo muza marki Jane Birkin apeluje o rezygnację z jej nazwiska.

68-letnia Jane Birkin, ikona i symbol seksu lat 70., zaapelowała do Hermes o zmianę nazwy "Birkin Bag", najsłynniejszego i najbardziej luksusowego produktu marki. Torba nosiła nazwisko modelki od swojej premiery w 1984 r. Trzy lata wcześniej prezes Hermes Jean-Louis Dumas usiadł obok Jane Birkin w samolocie do Londynu. Po krótkiej wymianie zdań o potrzebie wszywania kieszeni w damskich torbach, Dumas obiecał, że stworzy dla gwiazdy torebkę idealną, ściśle według jej wytycznych. Ona obiecała w zamian udostępnić swoje nazwisko. Tak narodziła się legenda.

Serge Gainsbourg et Jane Birkin. FRANCE - 1974  277613EastNews

Jane Birkin i Serge Gainsbourg w latach 70.

Dziś Jane Birkin odcina się od francuskiego domu mody. Gwiazdę przekonał krótki film dokumentalny wyprodukowany przez PETA. Śledztwo organizacji ujawniło okrutne praktyki na farmach krokodyli w Zimbabwe i w Teksasie. Pierwsza z nich deklaruje stałą współpracę z Hermes.

Zostałam poinformowana o okrutnych praktykach stosowanych wobec krokodyli zabijanych w procesie produkcji torebki Hermes noszącej moje nazwisko... Poprosiłam Hermes o zmianę nazwy "Birkin Croco" do czasu, aż w produkcji zostaną wprowadzone lepsze praktyki, zgodne z międzynarodowymi normami - czytamy w oświadczeniu byłej modelki i wokalistki.

Dawna muza Serge'a Gainsbourga najwyraźniej wcześniej nie orientowała się, że ubój egzotycznych zwierząt w Afryce często przebiega poza kontrolą. Być może nie zdawała sobie też sprawy z faktu, że aż trzy krokodyle muszą stracić życie, żeby powstała jedna "Birkin Bag". Do produkcji luksusowych akcesoriów używa się bowiem tylko najdelikatniejszej skóry z brzucha aligatora, a osobniki przeznaczone są uboju są młode i niewielkie - na farmach dożywają 3 lat.

Z krokodylej skóry Hermes szyje także model "Kelly" (Grace Kelly nie ma szansy zaprotestować), jednak to Birkin znalazło się w centrum medialnej zawieruchy. Model uchodzi za kultowy, za sprawą list oczekujących rozpisanych na 6 lat oraz bajońskich cen. Najtańsza Birkin kosztuje ok. 40 tysięcy złotych, a cena rośnie wraz z ekskluzywnością użytych materiałów. Najdroższą Birkin w historii wyprodukowano ze skóry krokodyla o bardzo jasnej barwie i ozdobiono złotem oraz diamentami. Została wyceniona na 450 tysięcy USD, czyli prawie 1,7 miliona złotych (nadal czeka na nabywcę).

Najdroższa mat. promocyjne 1stdibs

 

Najdroższa "Birkin bag" w historii - dom aukcyjny wycenił ją na 432 tys. USD

Ogromną "Birkin bag" zawdzięcza także sławnej klienteli. W Polsce luksusowy dodatek posiadają m. in. Katarzyna Niezgoda, Doda i Sara Boruc, za granicą do największych fanek należy Victoria Beckham. Celebrytka/projektantka podobno ma w szafie aż 100 różnych Birkin. Beckham należy też do niesławnego grona gwiazd, które skusiły się wersję z krokodylej skóry (obok J. Lo. i Kim Kardashian).

Birkin to także jeden z niewielu symboli luksusu znanych szerokim masom. Na uniwersalny symbol bogactwa wykreowała ją telewizja - w tym seriale takie jak "Plotkara", "Gilmore Girls" i "Seks w wielkim mieście". Gdy dodatek Hermes chciała kupić Samantha Jones (w odcinku wyemitowanym w 2001 r.), czas oczekiwania wynosił 5 lat, a cena - "zaledwie" 4 tysiące dolarów.

Czy pod wpływem apelu Jane Birkin klientki Hermes przestaną kupować torebki w cenie luksusowych aut? Hermes błyskawicznie zareagował, wydając własne oświadczenie. Dom mody zapewnia w nim, że prowadzi comiesięczne kontrole swoich dostawców pod kątem zgodności z normami i warunków uboju.

Jane Birkin wyraziła swoje zaniepokojenie w sprawie praktyk uboju krokodyli. Jej komentarze nie mają żadnego wpływu na przyjaźń i zaufanie, która łączy nas od wielu lat. Hermes szanuje i podziela jej uczucia - my także jesteśmy zszokowani wyemitowanym niedawno filmem.
Pokazana farma w Teksasie jest obecnie przedmiotem śledztwa, a wszystkie pogwałcenia zasad zostaną ukarane. Hermes podkreśla, że farma nie należy do marki i nie używa dostarczanych przez nią skór do produkcji Birkin - deklarują PR-owcy Hermes.

O farmie w Zimbabwe nie pada ani jedno słowo.

Więcej o: