Mikołaj Lizut wyśmiał modelki w programie "Na Językach". Odpowiedzieli mu m. in. Maffashion, Robert Kupisz, Michał Zaczyński i Marta Dyks

Wypowiedź Mikołaja Lizuta była tak ostra, że na odpowiedź świata mody nie trzeba było długo czekać. Udało nam się porozmawiać z dziennikarzem.

W programie Agnieszki Szulim "Na językach" wyemitowano reportaż o sukcesach zagranicznych i zaskakująco wysokich zarobkach polskich modeli. Następująca po nim dyskusja prowadzących szybko jednak zeszła na dziewczyny wykonujące ten zawód, a raczej na stereotypy o nich. Plotkarskie serwisy szybko przedrukowały wypowiedź dziennikarza Mikołaja Lizuta, szefa stacji Rock Radio i stałego gościa programu Szulim.

Podobno Polska słynie z talentów w modelingu. A jaka to ciężka praca! Trzeba pamiętać: najpierw lewa noga, potem prawa, potem która? Lewa? [...] Te waciki z wodą trzeba jeść. [...] Społeczna premia za wykonywanie tego zawodu jest niewspółmierna. Mówi się, że modelka ma mieć talent. Jaki, k..., talent? Ma mieć ładnego ryja i zgrabną dupę. To jest jakieś pieprzenie bez sensu. Osobowość trzeba mieć, jaką, k..., osobowość? Że to lata pracy, żeby osiągnąć coś tam. Wystarczy mieć ładnego ryja! - podsumował Lizut.

W telewizji wypowiedź zabrzmiała trochę łagodniej, ale tylko dzięki udziałowi innych gości w dyskusji. Agnieszka Szulim argumentowała, że praca modelki jest bardzo męcząca fizycznie, Barbara Pasek - że modele mogą mieć erudycję i szerokie zainteresowania, a Agnieszka Jastrzębska zwróciła uwagę, że na wielką międzynarodową karierę mogą liczyć tylko inteligentne dziewczyny. Z naczelnym Rock Radia zdawała się zgadzać tylko Karolina Korwin-Piotrowska, ale już w znacznie bardziej wyważonych słowach.

Komentatorzy programu PIOTR MIZERSKI / TVN

Oczywiście słowa Lizuta wywołały oburzenie po stronie samych krytykowanych modelek. Te najsławniejsze, które rzadko bywają w Polsce, milczą. Jako pierwsza w show biznesie sprawę skomentowała Marta Dyks, bohaterka wielu sesji w różnych edycjach "Vogue" i "ELLE", twarz francuskiej marki Tara Jarmon, prywatnie żona Borysa Starosza, również znanego polskiego modela.


Martę oburzyła nie tylko treść, ale i ton wypowiedzi:

Szanowny Panie Lizut, może i modelki nie muszą mieć mózgu, jednak dziennikarze powinni. Oh wait, Pan jest dziennikarzem...
Bardzo twórcze, bardzo. Słownictwo na 6-, profesjonalizm 5, spełnienie zawodowe w plotkarskim programiku chyba też dość wysoko. I na co była ta szkoła ja się pytam? :) Zupełne zmarnowanie czasu. Wystarczy Pana talent. Chętnie nauczę liczenia, to może wstanie Pan prawą nogą z łóżka, bo najgorzej potykać się o własne nogi i rozbijać o bruk populizmu, rynsztokowego słownictwa, braku klasy oraz manier.
Ja bez mózgu sobie poradzę. Mam nadzieję, że i Panu się uda :) - czytamy w liście otwartym modelki, opublikowanym na Facebooku.

Easy like Sunday morning with PANI Magazine ?? @zuzakrajewska ?? @wilsonwill_official ???? @michalbielecki_ ?? @majanaskretska

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta Dyks (@martadixiedyks)


Czy Dyks miała prawo się oburzyć? Tak, bo wokół tego zawodu krąży wiele krzywdzących stereotypów, których skalę pokazała tzw. "afera dubajska". Dziewczyny, które pracują w high fashion, bywają wrzucane do jednego worka z całą gamą fotomodelek, bohaterek kalendarzy motoryzacyjnych i pism dla panów, wreszcie kolekcjonerek instagramowych lajków. Prawda o ciężkiej pracy i wyrzeczeniach, dzięki którym dociera się np. do kampanii Prady, przewija się gdzieś drobnym druczkiem w wywiadach. Nie jest nawet eksponowana, bo bardziej sexy od twardych realiów branży są newsy o separacji Anji Rubik.


Nie twierdzę, że każda top modelka ma dwa fakultety albo byłaby w stanie, jak Rubik, prowadzić artystyczny magazyn i aktywnie angażować się wydarzenia kulturalne. Czytając wywiad z Kendall Jenner mam ochotę załamać ręce nad naiwnością gwiazdy. Instagramowe opisy Aniołków Victoria's Secret wskazują na ostre przeholowanie z pseudofilozofią i książkami Paulo Coelho. Za niezbyt bystrą uchodzi roześmiana supermodelka Karlie Kloss. Nie można jednak generalizować. Edukacji nie odpuszcza sobie bardzo wyważona, rozsądna i inteligentna Zuza Bijoch. Dyks, której kariera w modelingu rozkręciła się późno, studiowała polonistykę i filozofię, pracowała też przy produkcji filmowej. Modele i modelki to przede wszystkim normalni ludzie, których warunki fizyczne i pewne cechy osobowościowe popchnęły w kierunku tego, całkiem opłacalnego przecież zawodu.

Zgrabna pupa i ładna twarz się owszem przydają, ale top modelek jest znacznie mniej niż atrakcyjnych dziewczyn. Do wyśrubowanych wymagań (wzrost, wrodzona chudość) trzeba dodać trochę szczęścia, trochę talentu aktorskiego, sporo determinacji, ogromną pracowitość, odporność na stres i niepowodzenia. Polka, która marzy o poważnej karierze, musi także dobrze znać języki obce (skutki braku tych kompetencji obserwujemy w kolejnych edycjach "Top Model"). Znajomości angielskiego i francuskiego nie dostaje się w pakiecie z "ładnym ryjem". I coś jeszcze - musi być fajną, interesującą osobą. Tak, żeby ekipa chciała przebywać w jej towarzystwie i spotkać się z nią na planie ponownie.

Czasem to ważniejsze niż warunki. Czym, jeśli nie ciekawą osobowością, podbiły serca projektantów Kate Moss i Cara Delevingne? Dwie ładne, ale na pewno nie piękne Brytyjki, obie wzrostu oscylującego w okolicach 170 cm.


Sprawca zamieszania, Mikołaj Lizut, chce się odciąć od sporu o modeling:

Powiem tak: bardzo bym nie chciał, żeby moja córka została modelką. Nie rozumiem statusu społecznego tego zawodu, tej kasy i zainteresowania Pudelka - podsumował zapytany przez nas, czy żałuje swojego komentarza.

Jednak świat mody prędko tego odcinka "Na Językach" nie zapomni. Sprawę zdążył już skomentować Michał Zaczyński, jeden z bardziej cenionych polskich krytyków mody:

Nie sposób nie odnieść się do słów Mikołaja Lizuta, który stwierdził, że modelki to tylko ryj i dupa.Tym gorsze, że...

Posted by Michal Zaczynski Blog on 28 październik 2015

Do dyskusji włączyli się także m.in. Maffashion i Robert Kupisz, a wypowiedź Mikołaja Lizuta stała się głównym tematem w satyrycznym programie Kuby Wojewódzkiego w Rock Radiu. Dziennikarz zachował do sprawy dystans, mimo że jego narzeczona jest przecież popularną modelką.

Zawsze powtarzam, że wszystko można inaczej powiedzieć, napisać... na całą masę sposobów. Wyrazić swoje zdanie to jedno, być chamem i ignorantem to drugie. Nie trzeba czegoś rozumieć, nie trzeba czegoś znać, szanować i podziwiać jak nas nie interesuje. Nie trzeba czegoś 'poznawać' na siłę - ale też nie wypowiadajmy się wtedy o tym. A już szczególnie w taki sposób! - napisała na FB Maffashion.

Z kolei Robert Kupisz wykorzystał tę okazję, żeby podziękować modelom i modelkom za ich pracę:

PRACUJĄC PRZEZ 16 LAT Z MODELKAMI I MODELAMI SPOTKAŁEM WŚRÓD NICH WIELU CIEKAWYCH, KREATYWNYCH I INTELIGENTNYCH LUDZI. S...

Posted by Robert Kupisz on 29 październik 2015


Zobacz także:

Więcej o: