Buty Sary Boruc pretekstem do naprawdę dziwnej dyskusji w "Dzień dobry TVN": Mainstream tego nie zrozumie...

Temat mody w telewizji śniadaniowej pojawia się często, ale rzadko w tak zabawny sposób.

Kojarzycie najnowsze buty Sary Boruc-Mannei? Czółenka od Diora wywołały gorącą dyskusję na Instagramie blogerki. Najwierniejsi fani byli zachwyceni, krytyczni - zwracali uwagę, że przypominają modę dawno minioną, a gwiazda nabyła je skuszona magią marki. Pojawiło się nawet określenie "Raszyn 1995" i odwołania do stylu "z bazarku". Nowa para butów Boruc-Mannei stała się pretekstem do rozmowy o kupowaniu ubrań na targowiskach w "Dzień Dobry TVN". Nie zaproszono do studia samej Sary, ale w jej obronie stanęły stylistka telewizyjna Ewelina Rydzyńska oraz dziennikarka Agnieszka Wesołowska.


Rydzyńska całkiem słusznie zauważyła, że wspomniane buty bardziej bronią się na wybiegu niż w komplecie z dżinsami. Tłumaczyła też, że sezonowe mody czasem zadziwiają i mimo kontrowersji, bywa że się przyjmują. W tej sytuacji Wesołowska nie miała już wiele do dodania, wygłosiła więc dość osobliwą opinię:

No właśnie, ja też bym tutaj apelowała o to, żeby rozgraniczyć tą modę wysoką od mody codziennej. Nie możemy moim zdaniem oceniać stylizacji i tych butów, o których mówimy w przypadku Sary, z poziomu mainstreamu, bo mainstream tego nie zrozumie - mówiła Wesołowska.

Co rozumiemy tu przez mainstream? Podobne obuwie mieściło się jeszcze kilka lat temu w gustach większości, z tą różnicą, że większość nie może sobie pozwolić na zakupy u Diora. Czy mainstream ma więc znaczy masowe gusta czy po prostu grupę ekonomiczną, która nie jest na antenie TVN reprezentowana? Dobrze pamiętamy te czubki, ozdobne klamry, drapowania lakierowanej skóry z polskich ulic... Właśnie dlatego, że podobne buty (w wersji ekonomicznej oczywiście) były częścią głównego nurtu ulicznej mody, dziś wydają nam się obciachowe, opatrzone, nieeleganckie. Majętne gwiazdy, w tym Sara Boruc, mogą sobie pozwolić na pewien snobizm noszenia rzeczy nietypowych, "brzydkich". Na tym swój styl opiera Joanna Horodyńska. I choć bardzo cenimy jej stylizacje, wcale nie musimy się zachwycać nietypowymi chodakami Gucci z futrem.

Winter clogs #oddshoes #crazyaboutshoes #somethingcomfortable #mystyle #mychoice @vitkac ??

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika RODA?? (@joannahelenahorodynska)


To nie był koniec niespodzianek porannego programu. Surfer Wojtek Brzozowski zasugerował, że może warto kupować na bazarkach, bo tzw. ubrania markowe mają coraz gorszą jakość. Na to Agnieszka Wesołowska odpowiedziała emocjonalnym apelem:

Ja bym mimo wszystko zachęcała do tego, żeby omijać zarówno bazary, jak i sieciówki, bo musimy pamiętać, że też wchodzi tutaj w grę taki dosyć może górnolotny temat, ale jednak wyzyskiwanie ludzi, którzy pracują w fabrykach, którzy naprawdę przechodzą ogromną mękę, a my kupując te tanie ubrania, zgadzamy się na to - podkreślała dziennikarka.

Temat ważki i skłaniający do dyskusji, ale brzmi mało wiarygodnie w ustach dziewczyny ubranej w koszulę z kolekcji Balmain dla H&M. Limitowana linia nie była co prawda produkowana w Chinach, ale m. in. w Rumunii, co nie zmienia faktu, że bardzo konkurencyjne ceny szwedzkiego giganta nie biorą się znikąd. Kupując drogie rzeczy w taniej sieciówce, również wspieramy system ekonomiczny fast fashion, z wszelkimi tego konsekwencjami dla azjatyckich podwykonawców. A Polacy nie kupują tanich ubrań z czystej złośliwości, ale na ogół - z konieczności.

Co myślicie o butach Sary Boruc? I czy mainstream zrozumie?

Więcej o: