Dlaczego Polacy biją się o trampki Kanye Westa dla Adidas? Wyjaśniamy fenomen

Kilka dni czekania pod sklepem, koce ratownicze, herbata z termosu, wódeczka z piersiówki. Tak się zdobywa buty projektu Kanye Westa.

Kolejka po ubrania Balmain dla H&M ustawiła się już wieczorem, na 10 godzin przed otwarciem sklepu. To nic w porównaniu z histerią, jaką wywołały warte 850 zł męskie buty sportowe Adidas Yeezy Boost od Kanye Westa. Zziębnięte dziewczyny sprzed H&M na Marszałkowskiej to już przeszłość, nastała era "koczowników", żywcem wyjętych z amerykańskiego Black Friday. Z tą różnicą, że Amerykanie na ogół pozwalają sobie w czasie szału zakupów na skubnięcie dziękczynnego indyka, a Polacy założyli miasteczko namiotowe pod Warsaw Sneakers Store przy Szpitalnej już w poniedziałek w nocy, cztery dni przed premierą. Reguły polowania zostały z góry ustalone przez kierownictwo sklepu: obowiązują zapisy, a obecność wpisanych na listę pod witryną wyrywkowo sprawdzają pracownicy. Należy trzymać się w odległości nie większej niż 5 m od witryny, można ubiegać się o 25-minutowe przerwy na toaletę czy kebaba. Lista kolejkowa zapełniła się w środę, od tego czasu odpadło kilku najgorszych zawodników.

YEEZY BOOST 350 PIRATE BLACK!!! IN-STORE RELEASE: FRIDAY, 19.02.2016, 11 AMTOTAL 33 PAIRS - SIZING FROM UK7 TO...

Posted by CHMIELNA 20 on 16 luty 2016


YEEZY BOOST 350 PIRATE BLACK trafią do sprzedaży dopiero w piątek o 11. Skąd ta histeria? W sklepie pojawią się zaledwie 33 pary, po kilka sztuk na rozmiar. O prawo do zakupu jednej z kilku (kilkunastu?) par można się ubiegać również online, szczęśliwcy zostaną wyłonieni w drodze losowania. Za darmo i bez czekania dostały je najpotężniejsze blogerki - Maffashion i Jessica Mercedes. Nie wiadomo jednak, czy będą je nosić - rozmiarówka zaczyna się od 40-stki, Jessica obiecuje rozdać dwie pary w konkursie.

#yeezyboost #yeezy @adidasoriginals @yeezyboostoffical #yeezyboost350 Thanks ADIDAS! #przedpremierowo

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julia K. (@maffashion_official)


Warsaw Sneakers Store to jedyny polski dystrybutor Yeezy Boost - nasz kraj został tu potraktowany peryferyjnie w porównaniu z długą listą butików francuskich czy włoskich. Najwięcej punktów sprzedaży jest w Niemczech, ojczyźnie Adidasa. Czy naszym koczownikom nie opłacałoby się raczej wybrać do Berlina? Kiedy tam ustawiły się kolejki? Trudno uwierzyć, że jeszcze w czwartek wyszukiwanie "Yeezy Boost Berlin" w wiadomościach Google z ostatnich siedmiu dni przynosiło... zero rezultatów. Dla porównania - poza nami temat poruszyły cztery inne serwisy Gazeta.pl, oczekujących obserwują też m. in. kamery TVN24.


Polski fenomen, spadek po PRLu?

Samo czatowanie na limitowane line sneakersów jest zjawiskiem międzynarodowym. Fanatycznych wielbicieli nazywa się sneakerheadami, a zjawisko jest na tyle powszechne, że dwa lata temu obroniono na Uniwersytecie Warszawskim pracę magisterską na ich temat. Wspólne koczowanie to dla nich nie tylko szansa na upragniony zakup, ale też okazja to integracji w ramach wąskiej społeczności, osobistego poznania znajomych z forów internetowych.

Dla ludzi, którzy u mnie pracują, osoby, które koczują pod sklepem nie są wcale śmieszni. Sami wiele razy kampowali pod sklepami na całym świecie w oczekiwaniu na kolekcjonerski but - mówi Jeremiasz Dutkiewicz, właściciel Warsaw Sneakers Store w rozmowie z Metro Warszawa.

Dla polskich sneakerheadów najważniejsze kierunki to Amsterdam i Berlin. Przy odrobinie cierpliwości można dotrzeć do informacji, jak polowanie na buty od Kanye Westa wyglądało za Odrą w marcu 2015. Niemiecki serwis Cover Trends opisał stan kolejki został w dniu premiery, z tekstu nie wynika, ile dni na zakupy czekali berlińczycy. Wiadomo natomiast, kto wygrał konkurencję i wszedł do sklepu jako pierwszy - był to oczywiście Polak.

Spotykamy również Antoniego z Polski. Stoi przed nami ze śpiworem i torbą popcornu. Antoni czekał przed sklepem przez siedem (!!!) dni. Na liście kolejkowej figuruje od tygodnia. Od tego czasu musiał meldować się pod sklepem co trzy godziny, żeby udowodnić, że nadal czeka. To warunek, żeby zdobyć upragnioną parę Yeezy - czytamy na Cover Trends.

Polski zwycięzca kolejki po Yeezy Boost w BerlinieScreen covertrends.de

 

Powtórka z rozrywki

Czy domyślacie się już, że YEEZY BOOST 350 PIRATE BLACK wchodzą do sprzedaży jako reedycja, a nie premiera? Od czasu wyprzedanych na pniu modeli z marca 2015 we wzornictwie buta nie zmieniło się zupełnie nic. Na stronie Adidasa czytamy, że sekretem sukcesu Yeezy są innowacje technologiczne - oddychająca i dopasowująca się do stopy tkanina Primeknit oraz pianka Boost, która nadaje podeszwie sprężystość.

A może chodzi tylko o nazwisko projektanta, który nie tylko wydał dochody z muzyki, ale i zadłużył się, na rozbudowę swojego modowego imperium. Chociaż ubrania od Kanye Westa są powtarzalne, a do pomocy przy ostatniej kolekcji musiał zaangażować zaprzyjaźnionego projektanta domu mody Balmain, jego pokazy traktowane są w środowisku śmiertelnie poważnie. Ściągają na nie gwiazdy i redaktorki "Vogue", a sama Anna Wintour przybywa w podskokach i obcałowuje niesławną małżonkę rapera.

Kim Kardashian West i Anna Wintour na pokazie Kanye Westa BFA/REX/Shutterstock / BFA/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Prawdopodobnie większość warszawskich kolejkowiczów ma jeszcze bardziej banalną motywację - chęć zysku. W internecie Yeezy Boost kosztują od 1000 dolarów wzwyż. Choć w serwisach aukcyjnych są jeszcze egzemplarze z marca, powoli wypierają je aukcje ze screenem potwierdzenia internetowej rezerwacji obuwia. Korzystnej odsprzedaży służy regulamin kolejki - wprawdzie na listę kolejkową panowie wpisują swój rozmiar, jednak w razie jego braku, mogą wyjść ze sklepu z innym. Najważniejszy warunek - tylko jedna para na głowę. Voucher na taksówkę powrotną jest gratis.

Fenomen butów Yeezy Boost od Kanye Westa - ZDJĘCIA

Bonusowo - nasz ulubiony filmik, czyli Anja Rubik o Kanye:

Więcej o: