Mija 30 lat, odkąd Apple wypuścił kolekcję... ubrań. Nie była tak stylowa jak iPhone 6S

Trudno znaleźć modnego nastolatka albo popularną blogerkę bez iPhone'a. Mało kto jednak pamięta, że dawniej związki Apple z modą były jeszcze bliższe.

Współczesne iPhone'y połyskują na złoto lub różowo, robią ładne zdjęcia i świetnie zgrywają się z Instagramem i Snapchatem. To dlatego kocha je świat mody - od poważnych redaktorów "Vogue'a" aż do debiutantek blogosfery. A może to nie kwestia możliwości technicznych, a wizerunku firmy, utożsamianej jednocześnie z luksusem i dostępnością? Elegantki cykające selfies iPhonem, byłyby pewnie zaskoczone wiadomością, że jego producent wypuścił w 1986 r. pełną kolekcję ubrań. Romans Apple z tekstyliami szybko się zakończył, ale internet nie zapomina. Pierwsze skany katalogu zaczęły krążyć po sieci w 2011 r., ostatnio przypomniał o nich jeden z polskich fanpage'y o popkulturze.

To doskonały moment, żeby odświeżyć sobie modę od Apple - od premiery feralnej kolekcji mija okrągłe 30 lat. Co więcej - w dobie mody na styl athleisure i mocne graficzne wzory  z lat 80., ciuchy technologicznej marki wydają się zaskakująco aktualne. Stylizacje w klimacie biznesowego spotkania na polu golfowym są może absurdalne, ale wiele z tych modeli byłoby prawdziwą perełką dla kolekcjonerów.

Kolekcja Apple 1986mat. prasowe Apple / skan thetrad.blogspot.com

W katalogu ubrań Apple znalazł się też sprzęt sportowy, m. in. deski i żagle (!)

Najbardziej zaskakuje feeria barw kolekcji Apple, nawiązująca oczywiście do dawnego loga marki (jabłuszka z tęczą). Dlaczego? Bo Apple kojarzy nam się z ojcem założycielem, który pośmiertnie stał się ikoną minimalistycznego ubioru i kontestowania mody jako takiej. Steve Jobs znany był ze swojego "munduru" - dżinsów i czarnego golfu, podobnie jak dzisiejszy superbohater technologii, Mark Zuckerberg, słynie z kolekcji identycznych szarych T-shirtów. Pierwszy stał się symbolem modnego dwa lata temu stylu normcore, drugi - bohaterem primaaprilisowego żartu o domniemanej kolekcji dla H&M. Ciekawe, co panowie by powiedzieli na sportowy szyk w stylu Apple? Gwoli ścisłości należy dodać, że Steve Jobs opuścił firmę rok wcześniej i nie mógł zapobiec tekstylnej porażce. Do Apple powrócił dopiero w 1997 r. Oczywiście w czarnym golfie.

Tło historyczne dla dociekliwych:

http://kobieta.gazeta.pl/follow/1,153346,19938558,kolekcja-apple-1986.html

Więcej o: