Niewiarygodnie niskie zarobki mężczyzn w modzie - jak to możliwe?

Jeśli myślałyście, że w każdej branży to mężczyźni zarabiają więcej od kobiet - jesteście w błędzie. Jest taki obszar, w którym występują ogromne nierówności, ale tym razem na wyższej pozycji znajduje się kobieta. Jak to się stało, że szklany sufit w modzie jest granicą nie do przejścia dla mężczyzn?

O zarobkach w modelingu można mówić bardzo dużo i bardzo długo. Napisano już o tym niejeden artykuł i kilka książek, w których cały świat mógł usłyszeć prawdę: nie zawsze jest różowo. Jeśli nie jesteś Gigi Hadid i nie tworzysz kolekcji z Tommym Hilfigerem, ani nie gościsz w jednym (!) miesiącu na kilku okładkach "Vogue'a" jak Kendall Jenner, to na Twoim koncie prawdopodobnie wieje wiatr. Jeśli jednak się wybijesz, a każdego roku mamy tzw. objawienie w branży, możesz wykorzystać swoje 5 minut i przedłużyć je do kwadransu. Ale właśnie - to wszystko dotyczy mody kobiecej i modelek, a jak w takim razie wypadają na tym tle mężczyźni? Walczymy o równouprawnienie w każdym segmencie - czy i nasi koledzy też powinni zacząć to robić?

Nie jest łatwo

Okazuje się, że wyżycie z modelingu w przypadku mężczyzn to niezwykła rzadkość. Co więcej modele nie ukrywają, że kobiecy modeling i męski to dwa, zupełnie odrębne światy. Jako jeden z nielicznych, 20-letni model jest w stanie wyżyć za modeling i określane jest to mianem "wow", podczas gdy jego 20-letnia koleżanka z dnia na dzień robi coraz większą karierę i podpisuje coraz bardziej intratne kontrakty. Takie życie?

W branży mody jest o wiele mniej miejsca dla mężczyzn, co potwierdzają kampanie, ale również popularność męskich tygodni mody. Kolejnym argumentem świadczącym o tak ogromnym oddaleniu kobiet i mężczyzn w modzie są zarobki za udział w pokazie. Podczas gdy modelka za wybieg u Prady otrzymuje około 1000 dolarów, mężczyzna za taką samą pracę i poświęcony czas zarabia. 125 dolarów. Doskonałym porównaniem są zarobki roczne topmodelki Gisele Bundchen i topmodela Seana O'Pry. Bundchen w 2015 roku zarobiła 44 miliony dolarów, podczas gdy O'Pry w 2013 roku zarobił jedynie 1,5 miliona dolarów.

Wybieg na Instagramie

Właśnie dlatego coraz więcej modeli decyduje się na karierę na. Instagramie. Dzięki budowaniu wizerunku w mediach społecznościowych, młodzi mężczyźni są w stanie zażyczyć sobie wyższych kwot za udział w pokazie mody. Oczywiście nie jest tajemnicą, że dziś modelki obok portfolio muszą pokazać liczbę followersów na Instagramie, tyle tylko, że one są w stanie wynegocjować w ten sposób horrendalne stawki, podczas gdy mężczyźni nie mają takiej siły przekazu i, jak wszystko na to wskazuje, mieć go nie będą.

Wartość przeliczana na lajki

Wszystkie powyższe fakty świadczą o tym, że mężczyźni w branży mody są pod ogromną presją, aby udowodnić nie tylko wszystkim dookoła, ale również i sobie, że są wartościowi. Właśnie dlatego w tym przypadku Instagram może stać się furtką do kariery. Co ciekawe, w przypadku kobiet, są one pod presją prowadzenia kont w portalach społecznościowych dopiero po wielkim boomie na ich osobę. Wówczas mogą sobie zapewnić dalszą karierę i udział zarówno w pokazach, jak i kampaniach. To doskonale pokazuje, jak zmieniła się rzeczywistość. Kiedyś podczas castingów patrzono przede wszystkim na portfolio. Odkąd pojawił się Instagram to on jest dziś swoistym portfolio, a liczba polubień pod zdjęciem i obserwujących profil mówią wprost czy dany model lub modelka będą odpowiednimi osobami do kampanii.

Roberto Sipos, model, który ma prawie 19 tysięcy fanów na Instagramie przyznaje, że może i ta liczba jest imponująca, ale na pewno nie w branży mody. Podczas gdy Lucky Blue Smith czy Nick Bateman mają miliony followersów, jego konto staje się bezwartościowe dla wielkich marek. Ponadto, siłę mediów społecznościowych w modelingu poparł David Gruning, vice prezes marki Zachary Prell, który przyznał, że udział modela w kampanii jest dziś wynikową działań na Instagramie. Zwłaszcza, że zatrudnianie osób popularnych w mediach społecznościowych przekłada się na zysk marki.

 

Niskie zarobki versus ogromne zyski

Pomimo niewielkich zarobków modeli, moda męska wciąż prężnie się rozwija - wszystko dzięki blogerom i mediom społecznościowym. Według oficjalnych prognoz, do 2019 roku branża menswear zarobi aż 40 miliardów dolarów, co w porównaniu z 18 miliardami w 2016 roku robi wrażenie. Czy daje to szansę na zwiększenie płac modeli? I tak i nie - rosnąca popularność mody męskiej może się do tego przyczynić, ale to media społecznościowe będą weryfikować stawkę. Możesz być genialnym modelem, świetnie się ruszać, ale jeśli nie jesteś ekstrawertykiem lubiącym pokazywać tego, co jesz na śniadanie, kto jest Twoim trenerem personalnym i jak znanych oraz lubianych masz przyjaciół, prawdopodobnie możesz zapomnieć o karierze.


Materiał pochodzi z serwisu Fashionbiznes.pl

 

fashionbiznes.pl

Zobacz także:

Jak marki odzieżowe walczą z anoreksją i angażują się w ochronę środowiska?

You are not a sketch


 

Więcej o: