Jimmy i Bart

Lula spotkała ich w Brukseli. Związani są z belgijską sztuką niezależną. Do Brukseli przyjechali na weekend.

Jimmy ma na sobie tenisówki Marca Jacobsa i marynarkę z Paryża (secondhand). Bart: buty ("Jordany" Nike'a), fioletową kurtkę (Nike), czapkę (Huff z Nowego Jorku), okulary (Paul Frank), pasiasty szalik z szafy i przewieszony przez ramię piterek (Eastpak).

Jak Wam się podobają?

 

Zobacz także:

Przydatny gadżet, ale gadżet

Więcej o: