Wytatuowany Zombie Boy w kampanii Thierry Mugler

Rick Genest, przez przerażające tatuaże nazywany "Zombie Boy", wystąpił w kampanii reklamowej francuskiego domy mody Thierry Mugler na sezon jesień/zima 2011/12.

25-letni Rick nie jest modelem, ale dostał lukratywny kontrakt? Czemu? Bo Nicola Formichetti uznał go za swój ideał piękna twierdząc, że uosabia mroczną stronę życia.

Kariera Ricka rozpoczęła się od Facebooka. Na profilu społecznościowym jego zdjęcia znalazł Formichetti. Zafascynowało go ciało Ricka, które jest pokryte tatuażem odwzorowującym ludzki szkielet. Nawet na twarzy ma rysunek czaszki z odwzorowanymi zębami i mózgiem po którym chodzą robaki. Dyrektor kreatywny domu mody Thierry Mugler zaproponował specyficznemu 25-latkowi udział w pokazach marki, a później podpisał z nim kontrakt reklamowy. Do sieci trafiły już zdjęcia tej kampanii.

Kampania reklamowa składa się z siedmiu, czarno-białych zdjęć, które zrobił Mariano Vivanco. Zombie Boy pozuje w eleganckich garniturach, płaszczach i awangardowych spodniach, jednak uwagę przyciągają nie idealnie skrojone stroje, a ciało "żywego trupa", jak określa się opętanego obsesją śmierci Ricka. Czy ma to sens? Czy o to chodzi w modzie?

Thierry Mugler (jesień/zima 2011/2012)

Zachwyt wielbicieli przerażającego ciała nie powinien nikogo dziwić. Branża mody ma to do siebie, że szybko wyłapuje ciekawe osoby, które czymś się wyróżniają, a w przypadku wytatuowanego Ricka fascynacja graniczy z obrzydzeniem. Niestety Zombie Boy może stać się kolejną "zabawką" do wywołania skandalu i kontrowersji. Czy uda mu się utrzymać w branży, jak transseksualna Lea T. lub androgyniczny Andrej Pejic, czy zostanie zapomniany, jak albinos Steven Thompson?

Kampania Thierry Mugler:
Więcej o: