"Mówiąca" okładka Glamour

Nowe technologie wprowadzają innowacje do czasopism. Modelka z okładki Glamour już nie tylko zachwyca. Teraz także mówi.

Czerwcowy numer Glamour ozdabia zdjęcie Olivii Wilde. Aktorka ubrana w T-shirt i czerwony kostium kąpielowy wygląda sympatycznie, uroczo i dziewczęco. Okładka nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale jest wyjątkowa. To pierwsza w historii czasopism modowych "mówiąca" okładka.

Jak to możliwe? Dzięki nowoczesnej technologii. Gdy otworzycie wirtualne wydanie pisma na iPadzie Olivia do Was przemówi. Aktorka przedstawia się i zaprasza do przeczytania specjalnego, sekretnego numeru pełnego porad dotyczących mody, fryzur, mężczyzn i szczęścia. Seksowne nagranie kończy gest "ciii" po którym aktorka nieruchomieje. Po obejrzeniu filmu patrząc na jej zdjęcie mamy wrażenie, że za chwilę znowu się poruszy. To naprawdę niesamowite uczucie.

Połączenie nowych technologii z prasą jest nieuniknione. Internet powoli wypiera czasopisma i gazety drukowane, dlatego niektóre magazyny przenoszą się do wirtualnego świata, tworzą aplikacje na telefony i wydania internetowe lub w formacie do pobrania na komputer. Pierwszą "ruszającą się okładkę" zrobiła w 2009 roku redakcja Esquire, a w ubiegłym roku w listopadzie mogliśmy zobaczyć pierwszą ruchomą sesję autorstwa Sebastiana Faena z Eniko Michalik w roli głównej. Czy to ma sens i czy to kierunek w którym powinny podążać redakcje? Co o tym sądzicie?

Więcej o: