W czym tkwi sekret Chanel No.5?

Perfumy powstałe 94 lata temu do dziś są pozycją absolutnie kultową. Są na liście dwudziestu najlepszych perfum świata, a nawet na liście najczęściej kradzionych zapachów. W czym tkwi sekret Chanel No. 5?

Samą recepturę Chanel No.5 stworzył Francuz - Ernest Beaux w 1917 roku. Przed rewolucją odpowiadał on za komponowanie zapachów na dworze rosyjskim. Jak jednak doskonale wiemy, to nie on wprowadził go na rynek. Oficjalna premiera miała miejsce w połowie 1922 roku, natomiast nieoficjalna odbyła się rok wcześniej w okolicach Bożego Narodzenia, kiedy to Gabrielle Coco Chanel otrzymała pierwsze 100 flakoników zapachu i rozdała je swoim najlepszym klientom. Miała też czas na przetestowanie. Kiedy upewniła się, że jest on taki, jaki być powinien - pojawił się w sprzedaży. Od tamtej pory minęło już 89 lat, a wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością.

Według Harrods'a - jednego z najbardziej ekskluzywnych drogerii na świecie - zapach ten należy do dwudziestki najlepszych zapachów na świecie. Ciekawostką może wydawać się fakt, że Chanel No. 5 jest pozycją numer jeden na liście złodziei i to właśnie on ginie najczęściej ze sklepowych półek.

W czym tkwi sekret? Czy ten mocny, charakterystyczny zapach jest naprawdę tak wyjątkowy? Czy może jest to zasługa genialnej kampanii reklamowej, prowadzonej przez dziesiątki lat?

Przypomnijmy, że zapach składał się z około 80 składników. Do najważniejszych z nich zaliczyć można  bazę stworzoną z wetywerii, wanilii, ambry oraz drzewa sandałowego, nuta serca złożona z: róży stulistnej, lilii i specjalnej odmiany jaśminu, a nuta głowy to: nerola, cytryna, bergamotka oraz aldehydy. Jedna z legend głosi, że zupełnie przypadkowo dodano do zapachu zbyt dużo aldehydyów i to właśnie ich przedawkowanie sprawiło, że zapach stał się tak wyjątkowy. Co kilkanaście lat jego skład jest jednak delikatnie modyfikowany w zależności od panującej mody. Jeden z francuskich perfumiarzy Jacques Polge wyznał, że sekretem jest helion, który nie pachnie, jednak wzmacnia zapachy innych olejów.

O wyjątkowości Chanel No 5 poza zapachem i niezwykłym flakonem świadczą również gwiazdy, które promowały tę markę. Wśród najważniejszych wymienić tutaj można: Marylin Monroe. W udzielonym w 1954 roku wywiadzie powiedziała, że w nocy ubiera się wyłącznie w kilka kropli Chanel No. 5. Później kultowy zapach reklamowały również Catherine Deneuve, Vanessa Paradis, Carole Bouquet, Estella Warren, Jackie Kennedy, Nicole Kidman i Scarlett Johansson, czy Audrey Tatou, która zresztą zagrała samą projektantkę w filmie: "Coco Chanel". Niezwykłego zapachu używał nawet Marlon Brando.

Według samej Coco Chanel zapach miał odzwierciedlać naturę  prawdziwej, nieuchwytnej i silnej kobiety. Mimo, że cel został osiągnięty, zyski ze sprzedaży nie należały do niej. Dziesięć lat po wprowadzeniu butelki na rynek, sprzedała 90% udziałów jej perfum. Decyzji tej żałowała aż do śmierci.

Jaka jest odpowiedź na zadane pytanie?

Jednoznacznej nie ma. Niewątpliwe jest to jedna z najciekawszych historii światowego perfumiarstwa. Z całą pewnością w czasach, kiedy perfumy były towarem luksusowym, a panie na całym świecie chciały wzmacniać swe pozycje w społeczeństwie - moment na wprowadzenie buteleczki przeznaczonej dla "prawdziwej kobiety" był idealny! Dalsza historia samej Coco Chanel również przyczyniła się do niesłabnącej popularności zapachu. Gwiazdy, które przez dziesiątki lat nosiły Chanel No. 5 w swojej torebce i wreszcie sam zapach - mocny, ciężki i wyrazisty. Inny, bo nie sposób jednoznacznie nazwać go pięknym. Jednak to właśnie ta siła stanowiła o jego oryginalności. Oryginalności, która do dziś jest w cenie!

(Za 100ml Chanel No. 5 musimy zapłacić ok. 450zł).

Chanel No. 5

Zobacz też:

20 najpiękniejszych perfum w historii

Najpiękniejsze perfumy świata

Co myślisz na temat perfum Chanel No 5
Więcej o: