Naturalność w makijażu, kolor w akcentach i pożegnanie szponów - makijażysta Andrzej Sawicki o trendach na wiosnę

Andrzej Sawicki jest oficjalnym makijażystą marki Rimmel London - zobaczcie co sądzi o trendach na nadchodzące miesiące.

Co najbardziej spodobało ci się na wybiegach sezonu wiosna/lato?

To nie jest nowy temat, ale na pewno bardzo podoba mi się gładka, nieskazitelna cera. Najpiękniejszy odcień twojej cery, to twój naturalny kolor i nie ma sensu kryć się za grubą warstwą kosmetyków. Wybierajcie podkłady, które nawet w ostrym świetle nie są widoczne. Polecam zdecydowanie podkład Match Perfection, który dzięki delikatnie błyszczącemu, ale nie świecącemu pigmentowi, świetnie sprawdzi się latem.

A na policzkach tradycyjny róż?

Myślę, że wiosną i latem świetnym wyjściem będzie też bronzer. Nie wyglądał on naturalnie przez ostatnie miesiące, ale teraz warto musnąć takim kosmetykiem najbardziej wystające części twarzy - kości policzkowe, czoło, nos i brodę. Świetny efekt bez konieczności opalania i niszczenia cery.

Oczy pozostają równie naturalne?

Tak. Unikamy nakładania zbyt wielu warstw kolorów. Akcentujemy je albo jednym kolorem - tu najbardziej podobają mi się niebieskości i morskie odcienie. Dobrze sprawdzi się też klasyczna czarna albo brązowa kredka, koniecznie roztarta. To takie nawiązanie do stylistyki lat 60., ale też oszczędność wiosennego makijażu.

Mówisz o niebieskich cieniach, a mi wciąż wydają się one najbardziej ryzykownym sposobem na makijaż.

Rzeczywiście w Polsce mają raczej niechlubną historię. Metodą na to, by nie przesadzić z ilością tego koloru i wyglądać modnie jest zastosowanie wodoodpornej kredki. Aplikujemy ją tylko przy rzęsach, uzyskując świeży, żywy kolor, który fajnie gra w słońcu, ale nie ma mowy o przesadzie. Każdy mocny kolor warto zresztą nakładać w formie akcentu, a nie zmalowanej powieki. Graficzna kreska będzie nawiązaniem do lat 50., a roztarta - bezpieczniejsza, da tylko subtelny połysk spomiędzy rzęs. Warto też uzupełnić taki makijaż intensywnym kolorem na paznokciach - tam możemy sobie pozwolić na zupełne szaleństwo.

Istnieją jakieś kolory, których powinnyśmy unikać w wiosennym manikiurze?

W tym sezonie odchodzimy od bardzo jasnych, cielistych kolorów. Było ich dużo w poprzednich sezonach. Jeśli lubicie kolory nude, to wybierajcie takie o zabarwieniu brązowym, a nawet zielonym. Na lato najbardziej podoba mi się jednak zestawianie podobnych tonacji w manikiurze i pedikiurze, np. niebiesko-morski lakier na dłoniach, a na stopach miętowy. Nie pamiętam, by taki trend pojawiał się w ostatnich sezonach.

Przez jakiś czas nie było też francuskiego manikiuru. Teraz wraca.

To opcja dla pań, które niechętnie przyjmują odważne kolory. W tym sezonie jednak nawet klasyczny french jest trochę odmieniony. Mleczne, pastelowe kolory zastępowane są trochę innymi odcieniami, bardziej kryjącymi.

Zanim przystąpimy do malowania, trzeba jeszcze zadbać o kształt paznokcia. Co polecasz?

Ja stawiam na krótkie i zaokrąglone paznokcie, na których świetnie prezentują się intensywne kolory. Niech płytka delikatnie łączy się z opuszkami palców i zachowuje ich kształt. To nie tylko modne, ale też praktyczne - latem nie ma sensu martwić się o złamany paznokieć. Dobrze jest też wybierać jak najtrwalsze lakiery, np. z dodatkiem lycry.

 

rimmelUlubione odcienie Andrzeja Sawickiego z linii Rimmel Salon Pro z Lycrą - trzy z nich zaprojektowała sama Kate Moss.

Więcej o:
Skomentuj:
Naturalność w makijażu, kolor w akcentach i pożegnanie szponów - makijażysta Andrzej Sawicki o trendach na wiosnę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX