Proste włosy - jak je uzyskać, dbać o nie i sprawić, by nie wyglądały na przetłuszczone

Idealnie proste włosy mogą być zmorą lub marzeniem - w zależności od tego, jak wyglądają nasze naturalne kosmyki. Jeśli twoje są naturalnie proste - sprawdź, jak dodać im objętości, jeśli kręcone - zobacz, jak je wyprostować bez wyrządzania większych szkód.

Właściwy szampon

Dobry szampon i odżywka, to jak zwykle podstawa pielęgnacji. Wybierz kosmetyki wygładzające - w przypadku włosów gęstych i kręconych możesz dodać nawet cięższy olejek, czy pastę. Chodzi o to, by ochronić włosy przed puszeniem się i elektryzowaniem. To szczególnie ważne jesienią i zimą, kiedy zaczynamy chodzić w czapkach, a nasze włosy wystawiane są na wilgoć każdego dnia.

Dobra szczotka

Nie dziw się, że twoje włosy nie wyglądają dobrze po prostowaniu, jeśli rozczesujesz je plastikową lub nylonową szczotką. Te tworzywa sprawiają, że włosy łatwiej się elektryzują, plączą, a w konsekwencji nawet łamią. Zamiast tego wybierz dużą, płaską szczotkę z naturalnego włosia (do prostych włosów), a do falowanych wypróbuj akcesoria, które radzą sobie z plączącymi się kosmetykami, np. Tangle Teezer.

Susz na szczotce

Poza szczotką do rozczesywania, przyda ci się też oddzielne urządzenie do suszenia włosów. Wybierz dużą, okrągłą szczotkę, dzięki której uzyskasz efekt jak z salonu fryzjerskiego. Na suszarkę nałóż wąską nakładkę, koncentrującą strumień powietrza na wybranym paśmie. Następnie nawijaj kolejne pasma na okrągłą szczotkę i susz, stopniowo "rozciągając" włosy - będą prostsze i gładkie. Więcej o tej technice TUTAJ. Jeśli natomiast zależy ci na idealnie prostych włosach - bez podwiniętych końcówek, zamień okrągłą szczotkę na płaską (najlepiej z dziurkami pomiędzy igiełkami), a włosy nie będą się podkręcać.

Termoochrona

Proste włosy nie będą wyglądać dobrze, jeśli widoczne są na nich jakiekolwiek zniszczenia - połamane łodygi, rozdwojone końce, czy ogólne przesuszenie. Sposobem na uniknięcie tego (a przynajmniej zmniejszenie strat) jest stosowanie kosmetyków termoochronnych. Tworzą one barierę, chroniącą włosy przed ciepłem pochodzącym ze stosowanych na nich urządzeń - prostownicy, lokówki lub suszarki.

Do trzech razy sztuka

Jeśli twoje włosy nie są proste po trzech pociągnięciach prostownicą - prawdopodobnie czas już zainwestować w nowe urządzenie. Jeśli sprzęt ustawiony jest na właściwą temperaturę, a włosy dobrze przygotowane, tyle razy powinno w zupełności wystarczyć. Wszystko ponad to, niepotrzebnie zniszczy włosy.

Podnoś kosmyki

Prostując włosy, staraj się podnosić każde pasmo do góry i dopiero wtedy przeciągać po nim prostownicą. Dzięki temu zyskasz efekt uniesienia włosów u nasady - nie będą wyglądać na oklapnięte. W ciągu dnia chwytaj też włosy z przodu (u nasady) i delikatnie pocieraj, by dodać im objętości.

Serum na koniec

Serum do włosów to świetny kosmetyk w przypadku prostych kosmyków. Delikatnie obciąża włosy, przez co nie skręcają się na końcach. Pamiętaj jednak, by nałożyć je dopiero na koniec - po wyprostowaniu włosów. Jeśli nałożysz tłusty kosmetyk przed prostownicą, po prostu usmażysz sobie włosy.

Więcej o: