Chanel Couture 2014: brokatowy makijaż i opaski z włosów - mnóstwo inspiracji z pokazu

Pokaz Chanel był jak zwykle pełen inspiracji - przyglądamy się z bliska makijażom i fryzurom, a właściwie pomysłowym akcesoriom. Miałybyście odwagę je wypróbować?

Tym co przykuwa uwagę od pierwszej chwili, jest zastosowanie w makijażu brokatu. Nie są to modne w tym sezonie metaliczne cienie, ani drobny, błyszczący pyłek, ani brokat złożony z dużych, przypominających niemal kryształki, kawałków, który pojawił się na pokazie kolekcji na sezon jesień/zima 2013. Tym razem to mieniący się na wszystkie kolory tęczy glitter, przypominający brokat w kleju, którego z pewnością używałyście kiedyś do ozdabiania laurek.

Fryzury Chanel Couture kolaż lula.pl

Bazą w makijażu z pokazu Couture na wiosnę 2014 były natomiast klasyczne, czarne kreski. Tym razem Peter Philips, makijażysta, który odpowiadał za te stylizacje, wykorzystał eyeliner w płynie. - Nigdy nie nakładam eyelinera na zamkniętej powiece. Spoglądam na twarz na wprost i staram się uchwycić jej proporcje, wyobrazić sobie jaka kreska będzie wyglądać najlepiej na tym kształcie oka. Robię dwie kropki - jedną tu, gdzie kreska ma się zaczynać, a drugą tam, gdzie ma się zakończyć. Następnie rysuję pomiędzy nimi prostą linię (dodatkowa kropka na środku na pewno będzie pomocna). Wszystko sprowadza się w ten sposób do dziecinnie prostego łączenia kropek - przekonuje artysta.

Poza tym Peter Philips skontrastował matowe wykończenie twarzy pokrytych transparentnym pidrem z mocno zarysowanymi brwiami i bogatym zdobieniem dolnej linii oka. Do wykonania brokatowej linii, Philips wykorzystał eyeliner w płynie Ligne Graphique de Chanel w kolorze "Noir-Noir". Oko pomalowane w ten sposób, może jednak wyglądać na mniejsze niż w rzeczywistości.

Makijaż Chanel Couture kolaż lula.pl

Żeby oszukać ten efekt, makijażysta pokrył wodną linię oka (wewnętrzną) kredką w kremowym kolorze - Le Crayon Khol w odcieniu "Clair", oczywiście od Chanel. Ostatnim akcentem była pomadka - matowa, w naturalnym różowym odcieniu. To Rouge Coco Shine w odcieniu Satisfaction, która dostępna będzie w sprzedaży od lutego.

Fryzurami, już po raz kolejny, zajął się genialny Sam McKnight. Stylista fryzur zastosował ciekawy dodatek - opaski, które zamiast "hair bands" przewrotnie nazwał "hairy bands". To zwykłe, cienkie metalowe opaski, do których przymocowano jednak pasma nastroszonych włosów - identyczne z kolorem włosów modelek.

Włosy Chanel CoutureKolaż lula.pl

McKinght miał do wykonania aż 80 fryzur, dlatego dopasowywanie akcesoriów musiało odbyć się kilka dni wcześniej. - Kiedy dowiedziałem się, że dziewczyny będą chodzić po wybiegu w sportowych butach, wiedziałem, że potrzebujemy luźnych, na pewno nie za bardzo wygładzonych fryzur. Musiały być oczywiście eleganckie, ale z dozą szaleństwa i miejskiego luzu - tłumaczy.  Fryzjer śmieje się, że Karl Lagerfeld nazwał te fryzury "Rydwanami ognia", bo opaski skojarzyły mu się z płomieniami wyrastającymi wprost z głów modelek.

Najbardziej zjawiskowa była opaska, którą zaprezentowała Cara Delevingne, otwierająca i zamykająca pokaz w Paryżu. Wykonana była ona z białych piór, które układały się w ten sam sposób co włosy na opaskach u pozostałych modelek, ale jednak były zdecydowanie bardziej spektakularne.

Fryzury Chanel Couture Fryzury Chanel Couture

Część modelek, które nie wystąpiły we "włochatych" opaskach, zaprezentowała trend wet hair, który wydaje się nie opuszczać nas od kilku sezonów. Jeśli jeszcze go nie wypróbowałyście, a macie na to ochotę, spróbucie wykonać podobną fryzurę wykorzystując żel, pastę do włosów lub specjalny kosmetyk nadający efekt mokrych włosów, jak Kevin Murphy, Super.Goo (105 zł).

Jak wam się podoba propozycja Chanel na wiosnę 2014?

Więcej o: