Maria Pereira zostanie rzeczniczką Trybunału Konstytucyjnego? Wcześniej była... blogerką urodową

Maria Pereira została rzeczniczką prasową Trybunału Konstytucyjnego - podaje Monitor Konstytucyjny, a nieoficjalnie potwierdza Gazeta.pl. Żona Samuela Pereiry jeszcze niedawno robiła karierę na Instagramie i YouTubie.

Jak podaje Monitor Konstytucyjny, 27-letnia Maria Pereira ma objąć stanowisko rzecznika Trybunału Konstytucyjnego. Od marca 2016 pełniła funkcję specjalistki od mediów społecznościowych w Kancelarii Premiera. Według złośliwych tę pracę dostała dzięki wpływom męża. Nie jest jednak prawdą, że w ogóle nie zna się na social mediach - debiutowała na YouTubie i Instagramie.

Jak Maria Pereira trafiła do KPRM?

"Autorka nie lubi o sobie opowiadać. Ale możecie mi wierzyć, jest boska" - tak pisała o sobie na blogu Maria Pereira, obecnie pracownica Kancelarii Premiera i kandydatka na stanowisko rzecznika TK. Prywatnie jest żoną dziennikarza Samuela Pereiry kojarzonego ze środowiskiem tzw. hipster prawicy, wiceszefa publicystyki w TVP Info. Zawodowo pracowała w domu mediowym i w kwiaciarni, fotografowała dla "Gazety Polskiej", najdłużej piastując stanowisko koordynatora projektów w kwartalniku "Nowe Media". Maria Pereira ma licencjat z dziennikarstwa i komunikacji społecznej obroniony na Politechnice Koszalińskiej.

Dlaczego piszemy o tym w serwisie o modzie i urodzie? Jak już wspomnieliśmy, Maria Pereira po godzinach spełnia się jako blogerka lifestyle'owa. A raczej spełniała, bo od czasu rozpoczęcia kariery w strukturach rządowych ograniczyła swoją obecność - usunęła z sieci bloga i konto na Instagramie (dlatego zamiast embedów wklejamy screeny).

www.instagram.com/makemyplace

W kontekście pracy jako ekspert social media Kancelarii Premiera, hobby Pereiry było ważniejsze niż jej CV. Maria prowadziła bloga "Make My Place", kanał na YouTubie, konta na Instagramie i Snapchacie. Tematyka była szeroka - od stylu życia, nowości wydawniczych i wystroju wnętrz, aż do szeroko reprezentowanej działki kosmetyczno-urodowej.

Po publikacji artykułów na temat swojej kariery medialnej blogerka usunęła z kanału na YT większość filmików o urodzie i makijażu. Zostało ich zaledwie kilka:



Maria Pereira - vlogerka, blogerka, fotografka

Zanim Maria Pereira usunęła konto na Instagramie, udało jej się zgromadzić 5 tysięcy obserwatorów. Nie wydaje się to imponującą liczbą, ale wystarczy, żeby otrzymywać darmowe nowości kosmetyczne pocztą, a nawet opublikować od czasu do czasu post sponsorowany (przynajmniej tak można zinterpretować nieoczekiwaną serię zdjęć z puszkami Coli). Jej konto było prowadzone profesjonalnie i z dużym wyczuciem estetycznym. Pracownica KPRM reprezentowała styl popularny w mediach społecznościowych luksusowych magazynów i marek kosmetycznych - wysmakowane kompozycje fotograficzne na białym tle. Zapewne pomagała jej w tym smykałka do fotografii i doświadczenie z redakcji "Gazety Polskiej".

www.instagram.com/makemyplace

Maria Pereira działała także na YouTubie (to konto nadal istnieje). Jej kanał ma 1317 subskrypcji, 77,5 tysięcy wyświetleń i... profesjonalną reprezentację. Z reklamodawcami blogerka współpracuje za pośrednictwem agencji Mediakraft Networks Polska. Wygląda więc na to, że kadry Kancelarii Premiera pozyskały w zeszłym roku osobę przedsiębiorczą i posiadającą know-how w dziedzinie mediów społecznościowych. Skąd więc kontrowersje? Marię posądzano, że prestiżową posadę otrzymała dzięki nazwisku zasłużonego dla prawicy męża, wytykano jej młody wiek i brak doświadczenia na podobnym stanowisku. W obronie małżonki od razu stanął Samuel Pereira:

Samuel Pereira o żonie Mariitwitter.com/sampereira

Sama ex-blogerka nie kryje się z poglądami bliskimi władzy. Jako "Make My Place" interesowała się przede wszystkim pięknymi przedmiotami i kosmetykami, jako Maria Pereira, @czarnabaronowa z Twittera, miała znacznie szersze horyzonty. Z tweetów blogerki dowiedzieliśmy się m.in., co Maria czyta, jakie filmy ogląda i w jakich wydarzeniach uczestniczy (np. TweetUP MON z Antonim Macierewiczem). Było też sporo bieżączki politycznej. Niestety, także konto na Twitterze padło ofiarą internetowej czystki Pereiry. Ta decyzja jest zadziwiająca - dla polityków i pracowników państwowych instytucji to właśnie Twitter pozostaje głównym kanałem komunikacji.


Czy usuwanie śladów swojej obecności w social media ma związek z awansem Marii Pereiry na stanowisko rzecznika Trybunału Konstytucyjnego? Jeśli ta informacja się potwierdzi, uwierzymy, że każda ścieżka kariery stoi przed blogerkami otworem...

ZOBACZ ZDJĘCIA MARII PEREIRY Z CZASÓW JEJ INSTAGRAMOWEJ KARIERY

Więcej o: