Na polską premierę marki & Other Stories grupy H&M czekałam kilka lat. Było warto?

Nowa marka grupy H&M - & Other Stories - ma już sklep w Galerii Mokotów. Pojechałyśmy, przymierzyłyśmy, oceniamy. Wiemy też, jak zrobić zakupy taniej...
& Other Stories - relacja z otwarcia butiku & Other Stories - relacja z otwarcia butiku mat. prasowe & Other Stories

& Other Stories już w Galerii Mokotów. Pojechałyśmy, przymierzyłyśmy, oceniamy

Pierwszy artykuł o & Other Stories napisałam na początku 2013 roku po kilku miesiącach nietypowego, "artystowskiego" marketingu ze strony marki. Przyznaję szczerze, że od początku byłam zaintrygowana. Grupa H&M ujawniała szczegóły krok po kroku, jakby rzucała okruszki. W 2013 roku sami określili to dobitnie: "pokazaliśmy wam kawałeczki, teraz czas na stylizacje". Z wideoartów i rozmazanych zdjęć wreszcie wyłonił się pierwszy obraz kolekcji. I od razu czekało mnie rozczarowanie. Nowa marka nie wchodziła do Polski, tylko do kilku modnych europejskich miast.

Przez dłuższy czas ja i wiele innych dziewczyn z niezdrową obsesją ciuchową przywoziłyśmy ubrania z & Other Stories z wycieczek do Londynu, Berlina czy Paryża. Ceny w euro wyglądały przyjaźniej, a wakacyjny termin weekendowego wypadu gwarantował okazyjne, wyprzedażowe stawki. Aż w końcu pod koniec 2016 roku & Other Stories, podobnie jak konkurencyjna marka Uterque grupy Inditex, zaplanowało podbój Europy Wschodniej. Oba sklepy wybrały lokalizację w nowej części Galerii Mokotów, oba są dość drogie. & Other Stories miałam okazję poznać bliżej na dzień przed premierą przewidzianą na 17 listopada.

Polski sklep & Other Stories Polski sklep & Other Stories mat. prasowe & Other Stories

Polskie & Other Stories - wystrój

W większości miast europejskich & Other Stories wybrało lokalizację w zabytkowych kamienicach. W Warszawie zabrakło nie tylko atrakcyjnych obiektów architektonicznych, ale i utrwalonej w powszechnej świadomości uliczki zakupów. Dlatego zamiast Traktu Królewskiego nowa marka wybrała Galerię Mokotów, galerię handlową w samym środku stołecznej dzielnicy biznesowej. Z jednej strony gwarantuje to brak klimatu, który oferuje ceglany budynek, z drugiej - bliskość korporacyjnych klientek, które lubią w modę sowicie inwestować.

Na szczęście w centrum handlowym udało się odtworzyć industrialny klimat, który definiuje salony marki w Europie. Pod sufitem - surowa konstrukcja i industrialne oświetlenie, poniżej - obszerna przestrzeń, bardzo wroga dla twojego stanu konta. Metraż jest imponujący, a drobiazgowe wykończenie sprawia wrażenie wyrwanego z kontekstu dużego centrum handlowego. Dzięki temu ubrania i kosmetyki są wyeksponowane swobodnie, bez sieciówkowego tłoku. Sprytnym pomysłem jest wystawienie polaroidów z lookbooka przy wieszakach, tak żeby klientka dokładanie wiedziała, czego może oczekiwać w przymierzalni.

Polski sklep & Other Storiesarch. prywatne

Polski sklep & Other Stories Polski sklep & Other Stories arch. prywatne

& Other Stories - ubrania

W zapowiedzi otwarcia wspominałam już, że jesienna kolekcja będzie się składała z minimalistycznych modeli w stylu COS (marki należącej do tej samej grupy) oraz z bardziej awangardowych projektów w stylu późnych lat 60., posługujących się psychodeliczną estetyką. W pierwszej dostawie marki do Polski ujawniły się pierwsze klimatyczne zgrzyty - zamiast czysto wełnianego płaszcza kimonowego w czerwieni na wieszakach znalazłam jego równie piękną, ale jednak jesienną wersję. Z opisywanej psychodelicznej kolekcji udało mi się zlokalizować tylko dzianinowy półgolf z gwiezdnymi aplikacjami.

Polski sklep & Other Storiesarch. prywatne

Zapewne kolekcja zostanie szybko uzupełniona, bo już uzewnętrznił się problem klimatyczny, Polska kontra reszta Europy. Jak bardzo bym nie pożądała płaszcza za 850 zł, nie mogę sobie teraz pozwolić na taki wydatek, bo bym i zbankrutowała, i zmarzła na kość. Nie znaczy to, że nowa sieciówka nie jest przygotowana na sezon zimowy. W ofercie sklepu znalazły się zarówno propozycje na co dzień (np. piękna butelkowa sukienka z golfem z czystej wełny), jak i projekty na świąteczne przyjęcie czy sylwestra. Do hitów należy mała czarna z aplikacjami z minicekinów (530 zł), jak i metalizowane spódniczki czy golfy ze srebrną nitką.

Polski sklep & Other Storiesarch. prywatne

W większości przypadków wysoka jakość uzasadnia cenę. Wszystkie tkaniny są miłe w dotyku, a flagowe produkty odszyte ze szlachetnych surowców (wełna w dzianinie, wiskoza na T-shirty, jedwab na koszule). Choć & Other Stories uchodzi za markę postępową, pierwsza dostawa nie zaniedbuje zwolenniczek klasyki - na półkach jest zupełnie przyzwoity wybór koszul z bardzo przyjemnego stuprocentowego jedwabiu (320 zł). Drogo? 10% zniżki dostaje się w nagrodę za recykling - gdy przyniesiemy do sklepu stare ubrania dowolnej marki albo opakowania po kosmetykach & Other Stories.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce mat. prasowe & Other Stories

Rozmiarówka w & Other Stories

Dla dziewczyn, które wiecznie są między rozmiarami, mamy dobrą wiadomość. Rozmiarówka & Other Stories przypomina tę z H&M, czyli jest dość liberalna. Ma to znaczenie szczególnie dla odwiedzających sklep online, którego polską odsłonę zapowiedziano na 17 listopada. Dodatkowo warto wspomnieć, że estetyka marki nie opiera się na bardzo obcisłych fasonach, zostawiając pewien obszar tajemnicy między skórą a materiałem.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce mat. prasowe & Other Stories

Strefa urody w & Other Stories

Nowa marka grupy H&M, podobnie jak najważniejsza sieciówka właściciela, inwestuje także w obszar biżuterii, dodatków i urody. Szczególnie interesujący jest ten ostatni. Gdy postawić parawan, dział urodowy & Other Stories mógłby uchodzić za osobny concept store. To porównanie nie jest przypadkowe, bo przestrzeń po lewej stronie od wejścia bardziej przypomina luksusowy butik z zapachami niż dział kosmetyczny w sieciówce. Najbardziej zaskoczyła mnie obecność w pełni funkcjonalnej umywalki, która ma umożliwić testowanie peelingów o różnych nutach zapachowych.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscemat. prasowe & Other Stories

 

Co ciekawe, wybór jest ogromny. Poza wewnętrzną marką & Other Stories na półkach znalazłyśmy wiele produktów innych producentów - od popularnej gąbki Beauty Blender aż po importowany hit Internetu Egyptian Cream (155 zł; specyfik uważany za lek na wszystko, od egzemy po suchą skórę, dotąd dostępny tylko w sklepach internetowych).

Ofertę & Other Stories komentuje Agnieszka Hildebrand, redaktor działu Uroda Follow.gazeta.pl:

Dział kosmetyczny &Other Stories robi wrażenie. Pierwsze co zwraca uwagę, to przepiękny industrialny wystrój wydzielonej sekcji. Od razu chce się robić zakupy. Dużo zakupów.
Zachęca do tego także bardzo duży wybór produktów. W &Other Stories znajdziemy kremy, balsamy, peelingi i mgiełki w kilku zapachach (nasz ulubiony to tytoniowy Havana Blues). Wybierać możemy także ze sporej oferty kosmetyków kolorowych i lakierów do paznokci. Naszą uwagę zwróciły lakiery z drobinkami przypominające marmur i paletka z kremowymi rozświetlaczami do twarzy.
Poza produktami &Other Stories w sklepie znajdziemy także kilka innych ciekawych marek. Kupimy tam na przykład gąbeczkę Beauty Blender (chociaż drożej niż w innych drogeriach), a także kilka kosmetyków brytyjskiej marki Eyeko, przede wszystkim świetny eyeliner i żel do brwi.

Havana Blues, podobnie jak i inne kompozycje zapachowe, występuje w szerokiej gamie produktów, m.in. w peelingu, balsamie do ciała, kremie do rąk, niedrogiej mgiełce zapachowej. Dział urody zasługuje na osobną wizytę i powinien zachęcić nawet klientki niechętne do inwestowania setek złotych w ubrania.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscemat. prasowe & Other Stories w Polsce

Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce mat. prasowe & Other Stories

& Other Stories - dodatki

Jak wspominałam, szwedzka sieciówka stawia na szeroki wybór. A to oznacza, że dział akcesoriów jest szczególnie rozwinięty. Jest coś dla oszczędnych, jest coś dla rozrzutnych. Ci drudzy docenią wysokojakościowe akcesoria, od awangardowych butów pokrytych cekinami czy kolorowym welurem aż do pomysłowych torebek ze skóry, eleganckich, ale też nietypowych w formie. Taniej wypada minimalistyczna biżuteria oparta na prostych zasadach geometrii. Prześliczne pierścionki i kolczyki zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych.

 

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscearch. prywatne

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscearch. prywatne

 

& Other Stories zapowiada się również na mekkę wielbicielek nietypowych skarpet (na razie tylko damskich, wybaczcie PRL-owscy dandysi). Za 35 zł można mieć dowolną kombinację pasteli i połyskujących metalicznych nitek.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscearch. prywatne

Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce - kolekcja na wiosnę 2017 Pierwszy sklep & Other Stories w Polsce - kolekcja na wiosnę 2017 arch. prywatne

Co dalej z & Other Stories?

Prasowa premiera & Other Stories pełniła też funkcję prezentacji kolekcji na przyszły sezon. Wyeksponowano kilka wiodących modeli i szeroki przekrój dodatków. Wygląda na to, że po nowym roku w & Other Stories będzie jeszcze bardziej awangardowo i nostalgicznie. Dla romantyczek idealne będą ironiczne interpretacje sukienek retro, dla nowoczesnych - wyraziste okulary i rewelacyjna biżuteria przypominająca mobile rzeźbiarza Alexandra Caldera.

Pierwszy sklep & Other Stories w Polscearch. prywatne

 

Szeroki wybór, odważny design i wysoka jakość to nic nowego na polskim rynku, rzadko jednak występują w harmonijnym połączeniu. Jeśli tylko ceny & Other Stories nie wystraszą potencjalnych klientek, nowa sieciówka ma całkiem realne szanse w Polsce. Jak pokazała ostatnia dekada na polskim rynku odzieżowym, największe problemy z przetrwaniem mają marki ze średniej półki - za tanie, by nimi szpanować, za drogie, by kupować  w nich masowo. Nagłe pojawienie się & Other Stories, Uterque i np. obuwniczej marki Steve Madden może zwiastować nowy etap. Wreszcie docenimy modę kompromisu?

Więcej o:
Komentarze (19)
Na polską premierę marki & Other Stories grupy H&M czekałam kilka lat. Było warto?
Zaloguj się
  • zraluk7

    Oceniono 71 razy 49

    Raj dla pustych szafiarek.

  • notremak

    Oceniono 67 razy 39

    "Kilka lat czekałam na tę sieciówkę"...
    Jednak baby gupie som!

  • tygrysio_misio

    Oceniono 36 razy 32

    dla mnie sklep w którym stoi sobie jedna para butów w jednym rozmiarze, albo ten sam model jest porozstawiany w kilku miejscach w sklepie to porażka... jeśli muszę znaleźć ekspedientkę, ona potem musi znaleźć na zapleczu rozmiar jaki chcę przymierzyć... potem okazuje się, że ta firma ma skopaną rozmiarówkę i zamiast 38/39 muszę mierzyć 40/41... albo 37... znów szukanie na zapleczu... to jest to straszna strata mojego czasu.. i zwyczajnie tam nie kupuje

  • kiki122

    Oceniono 33 razy 27

    Droga tandeta, szczegolnie bizuteria.

  • tomtg123

    Oceniono 26 razy 26

    "Premiera" ? "Sieciówki" ?
    Chodzi o to, że otwarto sklep.

  • misiek_kukurysiek

    Oceniono 32 razy 14

    Widzę, że z tego podniecenia Panie aż sraczki dostały, bo całe usta węglem uwalone.

  • malepifko

    Oceniono 20 razy 14

    Znam kilka kobietek, ciuchowych zakupocholiczek. Szafy pełne podobno najmodniejszych gałganów, a chodzą ciągle w tym samym. Niepojęte.

  • klara551

    Oceniono 22 razy 14

    Reklama nachalna ale w formie artykułu i tyle. A z natręctwami to radzę wybrać się do właściwej przychodni.

  • cucurucu

    Oceniono 20 razy 14

    Juz to widze: w sklepie jedna kierowniczka i jedna pracownica, dwie w sumie aby sie nie nudzily, klientow brak. Ciekawe, ktora 'gwiazda' bedzie otwierala przybytek? Tak jest w wiekszosci tych butikow w GM.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX