Anna Lewandowska o współpracy z producentem rajstop i bikini, poprawianiu urody i... jedzeniu nabiału. 5 pytań do sławnej trenerki

Gdy byłam małą dziewczynką, zawsze mówiłam, że chciałabym zrealizować swoje marzenia, a jednym z nich była sesja zdjęciowa w bikini - żartuje Anna Lewandowska, nowa twarz marki Calzedonia.
Anna Lewandowska - 5 pytań Anna Lewandowska - 5 pytań mat. prasowe Calzedonia

Anna Lewandowska o współpracy z Calzedonią

Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych Polek i może pochwalić się osiągnięciami sportowymi na arenie międzynarodowej. Anna Lewandowska nieustannie dodaje do swojego portfolio nowe doświadczenia, a obecnie współpracuje z włoską marką Calzedonia. Jako ambasadorka marki wystąpiła w kampanii linii "Made in Italy" przeznaczonej dla kobiet, które cenią przede wszystkim wygodę oraz wysoką jakość. Skorzystaliśmy z okazji, aby spotkać się Anią w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni warszawskiej Galerii Mokotów i porozmawiać o jej nowych projektach.

Bierzesz udział w bardzo wielu projektach. Tym razem podjęłaś się współpracy z marką Calzedonia. Dlaczego zgodziłaś się przyjąć taką propozycję? Co chcesz pokazać dziewczynom, które cię śledzą i naśladują?

Gdy byłam małą dziewczynką, zawsze mówiłam, że chciałabym zrealizować swoje marzenia, a jednym z nich była sesja zdjęciowa w bikini (śmiech). Jak widać, marzenia są po to, żeby je spełniać. Nawet ostatnio rozmawiałam z moją mamą o tym, że już jako dziecko wymyśliłam swoją ścieżkę zawodową, która potoczyła się jednak trochę inaczej. Przede wszystkim jestem sportowcem, ale też dietetykiem i coachem. Każdy projekt, w który się angażuję musi być spójny ze mną i moimi celami życiowymi, czyli motywowaniem, zdrowym żywieniem oraz treningiem. Uważam, że Calzedonia ma bardzo pozytywny odbiór wśród klientek, jeśli chodzi o pokazywanie kobiecości. Tego typu stroje mogą nas upiększać, podkreślać nasze kształty oraz dodawać kobiecości. Popieram tę ideę i cieszę się, że mogę ją wspierać. To nie jest "zwykła" reklama produktów, mam z tego dużo radości oraz sprawia mi to przyjemność, bo każda z nas chce dobrze wyglądać w rajstopach, legginsach i bikini. Oprócz tego, zawsze staram się podkreślać, że wszystko co robię, nie dzieje się przypadkowo. Cały czas stawiam sobie nowe wyzwania, nie zapominam o tym, że muszę się uczyć i rozwijać. To jest bardzo ważne w moim zawodzie trenera personalnego oraz dietetyka.

Czytaj dalej >>>

Artykuł pochodzi z serwisu Fashion Post. Jeśli Cię zainteresował, zobacz także:

Ania Jagodzińska zdradza przepis na idealną sylwetkę i dobre samopoczucie

a

Zdrowe zamienniki słodyczy: po co warto sięgnąć?

a

Fashion Post

Koktajl polecany przez Anię Lewandowską Koktajl polecany przez Anię Lewandowską https://www.instagram.com/annalewandowskahpba

Anna Lewandowska o zmianach w diecie, niekoniecznie tych bardzo drogich

Twój blog jest pełny porad żywieniowych, można nawet zakupić gotową dietę z dowozem. Co ma zrobić osoba, która ma do tego mniejszy dostęp, może mniejsze nakłady finansowe, ale chciałaby jeść w urozmaicony i zdrowy sposób?

Są trzy filary zdrowia, które stosuję, i o których piszę na blogu. Jest to, miedzy innymi, niełączenie węglowodanów z białkiem, niepopijanie w czasie posiłku oraz wybieranie zdrowych, czyli nieprzetworzonych produktów. Nie ma sensu, abym kolejny raz powtarzała, że fast foody są niezdrowe. Nie oszukujmy się, układ trawienny jest dosyć skomplikowany. Musimy bardziej zadbać o tak zwany środek, czyli nasze jelita, a potem pomyśleć, co jest dla nas dobre. Powinniśmy, na przykład, zrobić badanie na nietolerancje pokarmowe, sprawdzić czy możemy jeść jajka. Wszystko dzieje się przez złą dietę, stres oraz jedzenie w pośpiechu. Przeżuwanie jest także bardzo ważne. Mamy inne kwasy żołądkowe w jamie ustnej, inne w jamie brzusznej. Inaczej trawią się węglowodany, inaczej białka. Rekomenduję przede wszystkim dietę bez pszenicy albo bez glutenu, ale każdy musi podejść do tego indywidualnie. Uważam, że żyto jest bardzo dobrym produktem dla osób, które mają te nietolerancje*. Współpracuję z kliniką nietolerancji pokarmowej w Poznaniu, dzięki czemu mam dostęp do najnowszych badań. Okazuje się, że co druga osoba ma nietolerancję na jajka, na nabiał oraz na gluten. Z mężem nie jemy nabiału już od ponad 7 lat i naprawdę czujemy różnicę. Mnie on bardzo uczula, ponieważ jest poddany procesowi homogenizacji i dlatego nie jest to dla mnie dobry produkt.

* UWAGA. Żyto zawiera gluten. Jeśli cierpicie na nietolerancję glutenu, w żadnym wypadku nie powinniście go spożywać (przyp. redakcji Follow.gazeta.pl).


Anna Lewandowska i Robert Lewandowski Anna Lewandowska i Robert Lewandowski Instagram.com/_rl9/

Czy Anna Lewandowska ma czas wolny?

A jak wynagradzasz siebie za osiągnięte sukcesy? W jednym z wywiadów powiedziałaś, że jak jesteś zmęczona to idziesz na trening albo biegasz. Chciałam jednak bardziej zapytać o takie dziewczyńskie sprawy. Co robisz dla siebie, aby się zrelaksować, oczywiście poza treningami?

Dzisiaj po raz pierwszy od trzech lat idę do kina. Staram się także spotykać z moimi przyjaciółkami, z moim Healthy Teamem. Przez relaks, przede wszystkim, rozumiem czas spędzony z mężem, to jest dla mnie także nagroda. Na zakupy nie lubię chodzić, wolę gdzieś pojechać, coś zwiedzić lub zobaczyć. Jedną z moich cech, typową dla sportowca, jest perfekcjonizm. W pracy wymagam dużo od siebie i innych, i to też może być postrzegane jako moja wada i zaleta. Cały czas uczę się odpoczywać, choć czasem to jest trudne, ponieważ z natury jestem fighterem, a na treningach lubię rywalizować, aby sobie i innym podnosić poprzeczkę oraz tworzyć nowe wyzwania. Coraz częściej jednak zdarza się, że odpuszczam sobie. Na przykład, gdy robię zdjęcia na bloga, z tyłu, za aparatem bardzo często mam jeden wielki bałagan (śmiech).

Anna Lewandowska Anna Lewandowska Instagram.com/ Anna Lewandowska/ Screen

Anna Lewandowska o pielęgnacji i poprawianiu urody

Czy wkurzają Cię portale plotkarskie, które wrzucają do sieci Twoje zdjęcia i sugerują, że masz ciało dalekie od perfekcji?

Zdaje sobie z tego sprawę, że zawsze będzie ktoś, kto coś skrytykuje. Uważam, że każda kobieta, każdy z nas, ma prawo mieć gorszy dzień. Ktoś robi mi jakieś zdjęcie, dwa dni później ktoś inny kolejne, i okazuje się, że oba są zupełnie inne. Staram się  tym nie przejmować. Każdy z nas ma jakieś wady i być może chciałaby coś zmienić. Ostatnio zobaczyłam w sieci jakiś komentarz, który mówił, że jestem "zrobiona". To zabawne. Jedyne, co się zmieniło, to moje zęby, dzięki aparatowi, który nosiłam bardzo długo. Faktem natomiast jest, co też zauważyła moja makijażystka, że mam zdrową, jędrną i nawodnioną twarz dzięki temu, że dbam o to, co jem i piję np. wodę alkaliczną. Ludzie zawsze będą mówić różne rzeczy, ale tak jak już powiedziałam, staram się nad tym nie skupiać, tylko koncentrować się na swojej pracy, która jest moją pasją, i być może także inspiracją dla innych osób, chcących wprowadzić dobre zmiany w swoim życiu.

Anna Lewandowska podczas sesji do projektu Anna Lewandowska podczas sesji do projektu "Olimpiady Specjalne" https://www.instagram.com/annalewandowskahpba/?hl=pl

Anna Lewandowska o planach

Bierzesz udział w różnych projektach i kiedyś powiedziałaś, że nie przestaniesz dopóki nie zrealizujesz swojego planu. Co będzie następne?

Niedawno zostałam prezesem Olimpiad Specjalnych, jest to dla mnie bardzo duże wyróżnienie i z pełną odpowiedzialnością tego zadania się podejmuję. Nie wszyscy nadal rozróżniamy czym są Olimpiady Specjalne, a tak naprawdę istnieją trzy ruchy olimpijskie. Mamy Igrzyska Olimpijskie, Paraolimpiadę Osób Niepełnosprawnych Fizycznie oraz Olimpiady Specjalne Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie. Bardzo chciałabym wypromować ten ostatni ruch. Pracuję nad kampanią, która będzie miała na celu promocję Olimpiad Specjalnych oraz zawodników, którzy w nich startują. Otrzymałam bardzo odpowiedzialną funkcję, z czego bardzo się cieszę. Cały czas będę kontynuowała programy treningowe, które opracowują, a następnie nagrywam. Blog pozostaje moim "dzieckiem", ale teraz już bardziej chce pomagać innym, także jako prezes olimpiad specjalnych.

Sprawdź poradnik w formie ebooka "Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską" >>

Więcej o:
Komentarze (16)
Anna Lewandowska o współpracy z producentem rajstop i bikini, poprawianiu urody i... jedzeniu nabiału. 5 pytań do sławnej trenerki
Zaloguj się
  • magwol2

    Oceniono 20 razy 20

    W ustach nie mamy kwasów żołądkowych. Kwasy żołądkowe są w żołądku i nie mają prawa się nigdzie indziej znajdować. Jak ktoś ma je w ustach to to jest jakaś bardzo poważna choroba.
    W ślinie są enzymy trawienne. Enzymy to nie kwasy.
    Tego uczą na biologii w szkole, jeżeli nie podstawowej to w gimnazjum.

    Jajka szkodzą osobą z uczuleniem na białko kurze. To uczulenie nie objawia się złą cerą czy problemami z wagą a stanem zapalnym jamy ustnej, biegunką, wymiotami a nawet problemami z oddychaniem. Dość wyraźne i ostre objawy.
    Poza osobami uczulonymi na białko, same jajka nie szkodzą, są świetnym źródłem białka i lecytyny, mają niski indeks glikemiczny, przez wielu lekarzy dietetyków (lekarzy!) są uznawane za pokarm doskonały.
    Nietolerancja laktozy to kolejny konik nieuków. To nie jest choroba, to jest cech uwarunkowana genetycznie i właściwa dla homo sapiens.
    Ludzie którzy mogą trawić laktozę w wieku dorosłym to mutanci. W liczbach bezwzględnych więcej ludzi na świecie ma nietolerancję niż tolerancję.
    Różne badania na nietolerancję laktozy to ściema i wyciąganie kasy, bo nietolerancja daje objawy od razu - jak po mleku źle się czujesz, odbija ci się mlekiem, masz wzięcia, gazy, a nawet biegunkę, to twój organizm nie produkuje laktazy, czyli "masz nietolerancję". Ale można metoda prób i błędów sprawdzić, jak dużo laktozy to za dużo. Sery podpuszczkowe mają jej mało, im dłużnej dojrzewają tym mniej, np. parmezan nie ma jej praktycznie wcale. Czasem wystarczy by produkt był sfermentowany, jak jogurt czy kefir i już trawimy ok.
    Żadnych klinik do tego nie trzeba.
    Nie mylić nietolerancji z uczuleniem na białka mleka krowiego. Ale znowu - to jest uczulenie, objawy są wyraźne, często ostre, nie jakieś tam zmęczenie i cienie pod oczami.

  • drdrejfus

    Oceniono 11 razy 9

    Te brednie o glutenie mogą stać się z czasem szkodliwe. Dziwię się, że jeszcze żaden producent "glutenowej" żywności nie pozwał tych baranów za głoszenie kompletnych niczym nie popartych idiotyzmów dla usportowionych kucharek.

  • mr.powers

    Oceniono 13 razy 9

    Lubiem pracowac z Calzedoniom.

  • drdrejfus

    Oceniono 7 razy 7

    A jam mam nietolerancję na głupotę. Co pani radzi?

  • dryl1

    Oceniono 41 razy 7

    Pozdrawiam Panią i gratuluję niesamowitego męża. Którego też przy okazji pozdrawiam i któremu gratuluje niesamowitej żony.

  • krach2015

    Oceniono 3 razy 3

    Zdjecie z przeswitem swiadczy o uszkodzeniu mozgu .Zajac by przelecial jak mowila moja byla

  • frup33

    Oceniono 11 razy 1

    Nie kupię tych produktów reklamowanych przez pustaka

  • cucurucu

    Oceniono 5 razy 1

    Uwaga: zwichrowane liczniki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX