Nieudane zakupy w sieci? Te studniówkowe kreacje z Chin są jak zły sen - straszne! [ZDJĘCIA]

17.05.2017 15:25
Kupowanie ubrań przez internet może skończyć się porażką. Najlepszym dowodem są te zdjęcia

Kupowanie ubrań przez internet może skończyć się porażką. Najlepszym dowodem są te zdjęcia (fot. twitter.com/Morgan_Morris29)

Zakupy przez internet mają sporo plusów. Nie trzeba wychodzić po nie z domu, można je zrobić o każdej porze dnia i nocy i - przynajmniej w teorii - dostać wszystko, co nam się zamarzy.

O tym, że te marzenia mogą jednak boleśnie zderzyć się z rzeczywistością, przekonały

się rzesze dziewczyn, które zamówiły swoje suknie na amerykański odpowiednik polskiej studniówki online. Niestety, nie w każdym przypadku, przysłany produkt zgadzał się z jego opisem czy reklamującym go zdjęciem...

Wybór odpowiedniej sukienki to dla amerykańskich licealistek wielkie wydarzenie i często wiąże się z tygodniowymi poszukiwaniami tej idealnej, w której pokażą się na balu z okazji skończenia liceum. Zachęcone zdjęciami zachwycających kreacji prezentowanych na wysokich, szczupłych i mniej lub bardziej "muśniętych" Photoshopem modelkach, często decydują się na kupno tańszej wersji takich sukienek, przeważnie wyprodukowanej w Chinach.

Muchomory i firanki

Z jakim efektem? Bywa, że zamiast czerwonej, połyskującej kryształkami przylegającej do ciała kreacji, w paczce przychodzi bezkształtny wór przypominający muchomora. Zamiast zwiewnej i eterycznej niczym morska piana sukni - firana, której nasze babcie nie zawiesiłyby nawet w oknach w piwnicy.

Zresztą same zobaczcie, bo zdjęcia, którymi "ofiary zakupów w sieci" dzielą się między innymi na Twitterze, mówią same za siebie:

Zaryzykowałybyście kupno sukienki na studniówkę przez internet? A może nie wyobrażacie sobie, żeby płacić za jakikolwiek element garderoby, którego wcześniej nie przymierzyłyście i nie widziałyście "na własne oczy"? Piszcie.

Zobacz też:

"Domowy" trik na podtrzymanie biustu. Bez tego Kim Kardashian nie wyobraża sobie wyjścia na imprezę

Niebieska torba z Ikei jest już wszędzie. Ludzie robią z niej czapki, plecaki, buty i stringi [ZDJĘCIA]

Opaska z warkoczy. Pokazujemy, jak stworzyć romantyczną i prostą fryzurę

Moda i styl PRL
1/10Produkcją jakiej części garderoby zajmowały się Szczecińskie Zakłady Przemysłu Odzieżowego Odra?
Zobacz także
Komentarze (9)
Nieudane zakupy w sieci? Te studniówkowe kreacje z Chin są jak zły sen - straszne! [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • shipa

    Oceniono 28 razy 22

    Nie dosc, ze naiwnie wydajac symboliczna kwote oczekuja ciuchow za miliony, to dodatkowo zdziwione, ze w zestawie nie dostaja figury modelki ze zdjecia.

    Spora czesc tych ciuchow albo wymaga bardzo szczuplej sylwetki, albo dodatkowej halki, albo mocniejszych okularow.

  • ignatia10000

    Oceniono 17 razy 13

    wiekszosc z tych lasek jest otyła, na modelkach kiecka zawsze inaczej wyglada, czego sie spodziewały??

  • sojer2006

    Oceniono 20 razy 12

    Niektórym brak samokrytycyzmu i nie ma co zwalać na sukienkę.

  • baba67

    Oceniono 12 razy 10

    Część tych ciuchów jest po prostu inna. Niektóre dziewczyny są zgrabne- co z tego jeśli zamiast gorsetu są 2 białe napierśniki, zamiast dekoltu kieca jest zabudowana , a prezentowana na zdjeciu koronka po prostu nie istnieje? Niemniej zgadzam się że oczekiwanie dobej jakości materiału za paę dolców to zwyczajna naiwność.W sukniach wieczorowych jakość materiału robi pół roboty.

  • theorema

    Oceniono 7 razy 5

    no cóż..jak się chce wytanić, to się tak ma... przecież nikt normalny nie spodziewa się chyba sukni będącej arcydziełem krawiectwa za jakieś śmieszne grosze. Niby dlaczego miałby taki cud kosztować tanio...bo w Chinach zrobiony? Jak płacisz, tak masz. Może to jest jakaś część większej kampanii na rzecz docenienia pracy milionów szarych robotnic w chińskich fabrykach, próba dania nauczki bogatym europejkom i amerykankom, którym wydaje się, że za grosze mogą w Azji kupić wszystko. Nie wiem tego, ale wcale by mnie to nie zdziwiło. Oczywiście, metoda brutalna, ale jak popatrzeć na to od strony takich chińskich szwaczek...które dostają i tak procent tego, co płaci zamawiający...dlaczego mają się starać i robić coś na miarę Diora, albo Valentino za tak marną wypłatę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane