Depresja nie ma "jednej twarzy". Internautka: "Kiedy czytałam twój wpis, płakałam. Dziękuję ci, że to napisałaś"

07.09.2017 16:39
Za pomocą dwóch zdjęć pokazała z czym każdego dnia zmagają się osoby z depresją.

Za pomocą dwóch zdjęć pokazała z czym każdego dnia zmagają się osoby z depresją. (Fot. instagram.com/selfloveclubb/)

Za pomocą dwóch zdjęć chciała uświadomić innym, z czym na co dzień zmagają się ludzie z depresją i zaburzeniami psychicznymi. Udało się jej?

Czy obserwując ludzi na ulicy, byłabyś w stanie wskazać osobę cierpiącą na depresję albo mającą myśli samobójcze? Najprawdopodobniej intuicyjnie wybrałabyś kogoś, kto sprawia wrażenie zaniedbanego i smutnego. Zupełnie inaczej podchodzi do tego Milly Smith, która jak sama przyznaje, zmaga się z depresją.

Choroba psychiczna nie ma "jednej twarzy", twierdzi Milly i za pomocą dwóch pełnych kontrastu zdjęć wyjaśnia, co ma na myśli.

Zdjęcia przedstawiają dwie wersje Milly. Po lewej widzimy ją nagą, potarganą i bez życia, a po prawej ubraną w sukienkę, atrakcyjną i radosną. Zdjęcia, chociaż tak różne, łączy jedna rzecz. Wymowny podpis.

Mam skłonność do myśli samobójczych.

Kostium samobójcy

Milly na Instagramie przyznała, że wiele z jej znajomych nie miało nawet pojęcia o jej problemach psychicznych. Przecież na co dzień wygląda "na normalną". Jednak tego, co w wieku 14 lat Milly usłyszała od jednego z lekarzy podczas wizyty, nie zapomni do końca życia.

Po tym, jak powiedziałam mu, że miewam myśli samobójcze, powiedział, że nie wyglądam na kogoś, kto może mieć takie skłonności. 

I kontynuuje pełen emocji wpis:

Pamiętam jak moje 14-letnie wówczas poczucie wartości, w ogóle się nie liczy. Czułam się zażenowana, głupia. Czułam to, czego nie powinnam była w ogóle czuć. Byłam zdezorientowana. Bo jak miałam wyglądać? Miałam trzymać w jednej ręce opakowanie tabletek, a w drugiej list pożegnalny? Jego słowa omal nie kosztowały mnie życia. Jego ocena. Jedno głupie zdanie.

Milly ma nadzieję, że jej wpis uświadomi innym, że generalizowanie i ocenianie czyjegoś zdrowia psychicznego na podstawie jego wyglądu jest niebezpieczne i może skończyć się tragicznie.

Na obu zdjęciach wyglądam inaczej, ale tego samego dnia miałam myśli samobójcze.

Wpis Milly poruszył ponad 22 tys. osób. Jak się okazało, Milly swoją historią trafiła w sedno. Pod postem pojawiło się wiele komentarzy, w których obcy ludzie dzielili się sowimi doświadczeniami.

Kiedyś szef powiedział mi, że wyglądam jakbym miała depresję. Nigdy nie czułam się tak źle. Kiedy czytałam twój wpis, płakałam. Dziękuję ci, że to napisałaś.

Ktoś inny napisał:

Dziękuje ci za ten wpis! Ten problem wciąż ma na mnie wpływ, chociaż jestem już po czterdziestce. Chciałabym być tak świadoma jak ty, teraz kiedy sama byłam młoda.

Więcej wpisów Milly możecie zobaczyć na jej Instagramie. Jej profil nosi nazwę Self Love Club, czyli Klub Samouwielbienia.

A to ciekawe:

'Nienawidzę przysiadów' - mówi trenerka i pokazuje, jakimi ćwiczeniami rzeźbić pupę

'Ten, kto mnie pokocha, nie zrobi tego za wygląd' - makijażystka pisze o swoim życiu z zezem

Zobacz także
Komentarze (20)
Depresja nie ma "jednej twarzy". Internautka: "Kiedy czytałam twój wpis, płakałam. Dziękuję ci, że to napisałaś"
Zaloguj się
  • elika77

    Oceniono 7 razy 7

    Czytam komentarze i nie chce mi się wierzyć że są jeszcze ludzie którzy uważają depresję za wymysł.
    Nikomu nie życzę tej CHOROBY.
    To przewlekła, długa choroba, gdzie dobór leków jest prowadzony metodą prób i błędów. Jedne nie działają, inne szkodzą na co innego. To może trwać latami. I z nią nie ma żartów.
    Depresja to chodzenie po cienkim szkle w czasie gęstej mgły.

  • zrn001

    Oceniono 4 razy 0

    @autor
    "Choroba psychiczna " (czytaj depresja).
    To koniec czytania i dyskusji z autorką.
    Możemy pogadać np. o krasnoludkach.

  • Danuta Puto

    Oceniono 1 raz -1

    Depresja bierze się od urodzenia z pokolenia na pokolenie. przychodzisz na świat w takiej rodzinie i kilkanaście lat | bo do 18 roku życia decydują o tobie ich geny| - to długo za długo aby się z tego wyrwać i tak z dnia na dzień zmienić tok myślenia, znaleźć wesołe towarzystwo i nagle zatrzeć lata smutku , rozpaczy , niepowodzeń rodziny w której się rozwijało na wesołego człowieka . Dalsze życie zależy od; jak sobie pościelesz , tak się wyśpisz. i dasz swoje geny przekażesz dalszemu pokoleniu.

  • kocurxtr

    Oceniono 20 razy -18

    ktos kto zapierdziela 12 godzin na dobę, nie ma czasu na depresję

    depresja - choroba cywilizacyjna ludzi, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić - najczęściej z nadmiaru wonego czasu ...

    wyłącz TV (na stałe)
    idź na basen (woda świetnie relaksuje)

    załp się jakieś hobby i pracy - a jak obecna cię wkurza - to ją zmień ...

  • patatajmiauhau

    Oceniono 31 razy -21

    Z powyższego (zdjęcia) wynika, że zarażenie srajfonozą jest skuteczną terapią na deprechę !!!

  • antykonformista

    Oceniono 65 razy -29

    Depresja jest niczym innym jak uzależnieniem od złych emocji. Sytuacją, kiedy mózg karmi się smutkiem. Gdy do człowieka płynie więcej (lub silniejszych!) bodźców negatywnych a nie pozytywnych, zaczyna on traktować ten stan z początku jako normalny (to jeszcze nie jest depresja, choć ludzie potocznie tak to odbierają) a później właśnie zaczyna czerpać z tego "przyjemność".

    W depresji niemal zawsze brakuje najprostszych rzeczy: zrozumienia, miłości, docenienia. Często dotyka ludzi, którym wmawia się ten pieprzony pęd do kariery i rywalizacji, podczas gdy oni są stworzeni do spokojnego życia na wsi w otoczeniu zwierząt i kochającego człowieka.

    Nawet takie zwykłe rzeczy jak stały partner i głęboka więź, zostało przez kulturę masową tak zohydzone, że ludzie nie potrafią albo tego znaleźć, albo tego utrzymać, albo zwyczajnie się boją.

    Kiedyś za większość przypadków depresji odpowiadała rodzina. Dziś? Szkoła/praca oraz media społecznościowe stanowią również bardzo duże powody. Ogólnie presja, presja jest najważniejszym powodem. A drugim, co się zresztą bardzo łączy, to jest niedopasowanie życia "żytego", do tego którym powinno się żyć.

    Pieprzone wielkie miasto, ciągłe udawanie kogoś wesołego i szcześliwego, kariera, spełnianie oczekiwań innych - to jest główna przyczyna depresji. A pieprzeni terapeuci nie umieją tego wyleczyć, albo nie chcą, wręcz przeciwnie, STYGMATYZUJĄ swoich pacjentów i wpędzają ich w jeszcze inne psychiczne problemy.

    Zwolnij. Zdejmij maskę. Zacznij kochać. Trzy czwarte depresji zniknie. Reszta to już takie, co są mocno zakotwiczone w przeszłości (gwałty, przemoc ze strony najbliższych) lub toksycznych osobach z najbliższego otoczenia.

  • lob1

    Oceniono 40 razy -36

    W depresję wpadają ludzie słabego ducha,słabych nerwów.Najczęściej spowodowane jest ,gdy matka mając w łonie dziecko,ma zmartwienia.Trzeba unikać smutnych ludzi,cmentarzy,kościołów,bo to wszystko smutne,filmy oglądać wesołe,iść tam gdzie wesoło i nie słuchać porad,bo nawet lekarz nie zawsze potrafi podejść a może nawet mu się nie chce.Dlatego trzeba samemu walczyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane
Hot!: