Tak, na obu zdjęciach jest ten sam człowiek. "Pozbyłem się balastu, który ciążył mi od dziecka" [#DOBRAZMIANA]

15.05.2017 07:09
Jerzy schudł prawie 50 kg.

Jerzy schudł prawie 50 kg. (fot: archiwum prywatne)

Mijając Jerzego na ulicy, trudno byłoby w nim rozpoznać osobę, którą był jeszcze kilka lat temu. W wieku 35 lat dzięki ogromnej pracy odzyskał kontrolę nad swoim życiem, a także... poznał swoją przyszłą żonę.

Z historią Jerzego może identyfikować się wiele osób, które borykają się z nadwagą.

- Całe życie ważyłem dużo za dużo, więc było dla mnie oczywiste, że tak musi być. Przyjąłem za pewnik, że tak, jak niektórzy mają niebieskie oczy, a inni zielone, tak są ludzie ze świetną sylwetką i tacy jak ja, którzy zawsze będą w rozmiarze XL - mówi Jerzy.

Co było dla niego najtrudniejsze w podjęciu decyzji o zmianie? - Przyzwyczaiłem się, że postrzega się mnie jako tego, który zawsze będzie zasapany, spocony, z kogo można się pośmiać. Kogoś, kto ma wpisane w codzienny los godzenie się z niezbyt wysoką samooceną. Z takiego punktu bardzo trudno zacząć zmianę - mówi. 

Moment przełomowy

Jerzy poczuł, że po prostu musi odzyskać kontrolę. -  Zacząłem małymi krokami, ale dopiero kiedy poznałem moją przyszłą żonę, uwierzyłem, że mogę być facetem z żelaznym charakterem, zdolnym do tytanicznej i wytrwałej pracy nad sobą - cieszy się Jerzy. 

Jerzy schudł prawie 50 kg.Jerzy schudł prawie 50 kg. fot: archiwum prywatne/graf: Arkadiusz Gadaliński

 Pierwszy tydzień

Umówiłem się ze sobą, że od teraz wszystko się zmienia: zacząłem samodzielnie przygotowywać zdrowe posiłki, które jadłem o regularnych porach; zacząłem pierwsze niezbyt forsowne treningi dostosowane do moich możliwości. Szybko odczułem też zmianę psychiczną. Tak, jakbym pozbył się jakiegoś potężnego balastu, który ciążył mi od dziecka.

Dieta

Zmiany w jego diecie polegały przede wszystkim nad przejęciem kontroli nad tym, co i ile je. - Odżywiam się regularnie i świadomie. Wiem nie tylko, ile zjadam kalorii, ile białka, węglowodanów i tłuszczy w trakcie dnia, ale też jak określone proporcje tych makroskładników wpływają na funkcjonowanie mojego organizmu i na osiąganie sportowych celów, które sobie stawiam - mówi Jerzy. I dodaje - Ważne jest dla mnie to, jakiej jakości są produkty, które kupuję, dlatego bardzo uważnie czytam etykiety i sprawdzam skład. 

Najważniejsze modyfikacje, które wprowadził:

  • jedzenie przestał traktować jak źródło przyjemności i nagrodę
  • je regularnie
  • sam przygotowuje posiłki, stara się, aby były one jak najmniej przetworzone
  • nie pije alkoholu
  • nie je słodyczy, za to o wiele więcej je warzyw, migdałów, orzechów
  • dawniej nie znosił ryb, teraz je często je
  • jeśli sięga po mięso, to chude; jeśli ryż, to brązowy; jeśli makaron, to tylko z mąki razowej; jeśli pieczywo, to tylko pełnoziarniste
  • zaprzyjaźnił się z płatkami i otrębami
  • odkrył, że jogurt naturalny jest rewelacyjny
  • nie uznaje produktów LIGHT, zdrowe tłuszcze w odpowiednich ilościach są bardzo potrzebne w zdrowym odżywianiu
  • praktycznie nie używa soli, zastępuje ją ziołami.

Trening

Jerzy dawniej był istnym wrogiem wszelkiej aktywności fizycznej. - Teraz trzy razy w tygodniu pod okiem trenerów intensywnie ćwiczę na siłowni. Konsekwentnie realizuję plany treningowe i krok po kroku osiągam zamierzony cel. Oczywiście dbam nie tylko sylwetkę, ale również o kondycję - przekonuje. 

Co go motywuje do dalszej pracy? - Świadomość, że nie losowi, nie sile wyższej, czy zbiegowi okoliczności, ale sobie zawdzięczam życie, o którym pięć lat temu nie odważyłbym się nawet marzyć - mówi Jerzy. 

Największe osiągnięcie

To, że odzyskałem kontrolę i nauczyłem się systematyczności.

Rada dla innych

Wszystko zaczyna się w głowie. Warto pamiętać, że ani ja, ani inni, którym się udało, nie mamy nadzwyczajnych zdolności ani wyjątkowej siły.

Twierdzisz, że nadwaga przeszkadza w tańcu? On udowadnia, że taniec jest dla każdeg

Zobacz także
Komentarze (42)
Tak, na obu zdjęciach jest ten sam człowiek. "Pozbyłem się balastu, który ciążył mi od dziecka" [#DOBRAZMIANA]
Zaloguj się
  • liberau

    Oceniono 83 razy 49

    No dobra, ale skoro nie pije alkoholu to po co to wszystko? Gdzie sens życia?

  • gm0711

    Oceniono 31 razy 25

    Nieźle, ale mało fotek.
    Ciekawe jak wygląda jego skóra na brzuchu.

  • carboniferous359-299

    Oceniono 26 razy 20

    On miał do zrzucenia góra 20 kg, ja mam 60, a zaczynam od pojutrza.

  • kicunio1

    Oceniono 21 razy 17

    Dobra zamiana dotknęła wszystkich. Ludzie chudną o połowę :) Swoją drogą gratuluję. Też chciałbym trochę schudnąć. Prawie wszystko robię to samo a schudnąć nie mogę, Przez to że jestem chory i ledwo mogę się ruszać.

  • abbc123

    Oceniono 12 razy 10

    Oj ludzie, chyba logiczne, że jak przestał żreć, to i mniej wydaje na jedzenie. I nie ma sensu pisać, że jak zdrowe to więcej kosztuje, bzdura. A trenowac można samemu, na co ten trener ( chyba, że tylko na początku, żeby pokazać co i jak niemocie), to jakaś chora moda. Co do piwa, można być szczupłym, wysportowanym i też sobie wypić piwo i zrobić grilla. Nie rozumiem takich stwierdzeń "walczę z otyłością całe życie''. Raczej żresz całe życie bez opamiętania, wydaje ci się, że żarcie nie ma kalorii i wkładasz do gęby jeden z drugim wszystko co pod ręką, ot co. Jest tyle ksiązek, miesięczników o zdrowym odżywianiu, że wystarczy tylko zainwestować parę groszy i się poduczyć. Nie ma efektu jojo, jest tylko słaba wola i powrót do obżerania się ze zdwojoną siła. I lepie być tzw ''niewolnikiem'' zdrowego odzywiania i aktywności fizycznej niż niewolnikiem swego otyłego i chorego cielska.

  • baba67

    Oceniono 30 razy 10

    I ten 50 latek z brzuchem zamienił się w 30-letnie ciacho?Jaja sobie robicie?

  • coswiem

    Oceniono 6 razy 4

    Z doświadczenia bardziej lubię towarzystwo typka z lewej strony.
    Radość życia kontra wieczna walka.

    Sam próbuję zachować równowagę, jednak z przewagą na radość życia.

    Dobrego steka nigdy nie poświęcę w imię lepszej sylwetki ale z "niesmacznych" kalorii rezygnuję zawsze.

  • Oceniono 14 razy 4

    Widzę że sporo tu pijaczkow i pijakow -zalosne.Facet dokonał czegoś fantastycznego choć ma jeszcze długa drogę przed sobą -jakieś 15 kg.Trening 3 x w tygodniu to za malo.Ja walczę z otyloscia całe życie i jest walka z naturą i sobą samym sobą- jedna z najtrudniejszych na świecie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane