Flirtexting i sexting - znasz zasady?

Jeśli randkujesz, musisz flirtować. I to nie tylko przy osobistym spotkaniu. Zacznij rozsiewać swój czar i przez SMS-y. A gdy jesteś już w stałym związku, podsyć jego ogień pikantnymi wiadomościami na komórkę. Zapoznaj się z regułami flirtextingu i sextingu.
Dwie przyjaciółki, Olivia Banusiewicz i Deborah Goldstein, singielki w Nowym Jorku zauważyły, że wymiana SMS-ów między umawiającymi się na randki parami jest równie ważna, co same spotkania. Komórki stały się nagle niezbędnym narzędziem do zdobycia serca obiektu ich westchnień. Ten rodzaj flirtu opanowały po pewnym czasie do perfekcji i postanowiły podzielić się swoimi doświadczeniami z szerszą publicznością. Tak w 2008 roku powstała książka "Flirtexting", która równocześnie wprowadziła nowe słowo do naszego słownika. Czym jest flirtexting? To zbitka czasowników "flirt" i "text" co po angielsku oznacza tyle co "wysyłanie SMS-ów". Flirtexting stosuje się na pierwszych etapach związku po to, by zbudować odpowiednie relacje, twierdzą autorki książki.

Sexting

Kilka lat wcześniej w 2005 roku, dzięki ukazaniu się w piśmie "Sunday Telegraph Magazine", na popularności zyskał termin "sexting". Zjawisko przez niego określane różni się od flirtextingu tym, że jest bardziej śmiałą formą komunikacji przez komórkę. Pojęcie to oznacza wysyłanie erotycznych tekstów lub fotografii na telefon, i jak twierdzi Olivia i Deborah, do takiej wymiany dochodzi najczęściej między parą będącą w stałym związku. Tak w każdym razie być powinno. Częściej jednak mówi się o sextingu w kontekście społecznego problemu jaki pojawił się wśród nastolatków. Młodzi ludzie w okresie licealnym i gimnazjalnym wysyłają sobie nawzajem swoje nagie zdjęcia, które koniec końców często wpadają w niepowołane ręce. Olivia i Deborah przestrzegają przed taką sytuacją. Opowiadają o swoim koledze, który pewnego dnia pokazał im na swojej komórce folder zdjęć nagich kobiet. Wszystkie panie pokazały przed obiektywem swoje wdzięki na jego konkretną prośbę! Na pewno żadna z nich nie spodziewała się jednak tego, że będzie tę kolekcję tak śmiało pokazywał innym ludziom. Dlatego warto poznać zasady rządzące flirtextingiem i sextingiem, które przedstawiają autorki książki.

Strategia flirtu

Trzeba wiedzieć czego się chce, żeby móc opracować odpowiednią taktykę. Jeśli szukasz stałego związku, wysyłanie wiadomości do nowo poznanego mężczyzny np. po godzinie 22, może zasugerować, że myślisz wyłącznie o pójściu z nim do łóżka. Jeśli jednak to właśnie tego szukasz, nie możesz nieumyślnie pokazać, że oczekujesz od niego zaangażowania. Swoje pragnienia trzeba zawrzeć w krótkiej i błyskotliwe treści. Przedstaw je subtelnie, ale w sposób zachęcający. Jeśli napiszesz "co słychać?" nie spodziewaj się, że uzyskasz satysfakcjonującą cię odpowiedź.

Czas na odpowiedź

Umiejętność wyczucia kiedy powinno się odpowiedzieć na zaczepkę otrzymaną w formie SMS-a, jest bardzo istotna. Weźmy dla przykładu wiadomość otrzymaną po 22. W języku angielskim nazywają to "booty call", a więc "wezwanie na seks". Jeśli odpowiemy na nią natychmiastowo, możemy sprawić wrażenie osoby bardzo zainteresowanej propozycją albo, niestety, zdesperowanej. Jeśli napiszemy coś dopiero po 30 minutach pokażemy, że jesteśmy tajemniczy lub że bawimy się w jakieś gierki. Jeśli w ogóle się nie odezwiemy, damy do zrozumienia, że SMS nam się nie spodobał lub że nie odwzajemniany uczuć drugiej strony.

Bezpieczeństwo

Olivia i Debvorah dbają o to, by flirtexting i sexting nie zszedł na złe tory wypunktowując co jest w nim dozwolone, a co nie.

I tak na przykład teksty erotyczne w SMS-ach powinny być wymieniane jedynie między dorosłymi osobami będącymi zaangażowanymi w stały związek. Trzeba pisać je z klasą i ograniczać się do opisu tego co ma się na sobie, lub tego co się zrobi ze swoim partnerem kiedy się z nim spotka. Mniej znaczy więcej, lepiej jest więc wysłać zdjęcia seksownej bielizny lub swoich nóg, bo często uchylenie tylko rąbka tajemnicy bardziej podsyca relacje, niż odkrycie całej prawdy. Tego czego nie wolno robić to pokazywać swoją twarz na nagim zdjęciu. Nigdy nie wiadomo do kogo ono trafi. Po jego wysłaniu trzeba je natychmiast usunąć z pamięci telefonu. Dodatkowo pod żadnym względem nie wolno wyrażać w SMS-ie swojej miłości, pisać go będąc pod wpływem alkoholu, a gdy nie chce się kontynuować znajomości, trzeba natychmiast ukrócić korespondencję. Olivia i Deborah wierzą, że poprzez SMS-y można zdobyć serce ukochanego. Wiele osób traktuje to jako sporą przesadę, ale faktem jest, że pisanie krótkich wiadomości tekstowych stanowią nową formę komunikacji, którą tak jak każdą inną warto opanować, by uniknąć nieporozumień. Zacznijmy więc klikać!

Co myślisz o sextingu?
Więcej o:
Komentarze (14)
Flirtexting i sexting - znasz zasady?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mich64

    Oceniono 44 razy 42

    Co za głuping. Do seksu naprawdę nie potrzeba komórki, chyba, że tej mózgowej, której w artykule widać zabrakło.

  • nienawidze_pomidorowej

    Oceniono 28 razy 22

    Wymysł singielek i to jeszcze z usa, czyli kolejny powalony pomysł zza oceanu.

  • alicjads

    Oceniono 12 razy 12

    To chyba jakies jaja, ten caly poradnik? Czy ci Amerykanie juz doszczetnie zgłupieli i do wszystkiego potrzebuja instrukcji?

  • okulele99

    Oceniono 10 razy 10

    ja codziennie robię sraning, sikaning i obiading. zdarza się i śniadaning.rano metring do pracy potem papierosing kilka razy, kawing bo jestem zmęczony, znowu metring do domu tym razem, czasami zakuping a potem komputering, interneting i spaćing.
    i wszystko jest ok.

  • wentyl77

    Oceniono 13 razy 9

    Dziękuję bardzo za taki flirt, dosyć naoglądam się 'jednokomórkowych' dziewczyn, non stop wgapiających się w swe komórki. I po takim 'flirtexingu' i 'sexingu' (a'propos, tylko wieśniak używa x w wyrazie seks) okazuje się, że nie ma o czym z taką pogadać, bo całe jej życie intelektualne to SMS-y.
    Porażka

  • zdzwoj7412

    Oceniono 12 razy 4

    Co to znowu za ping pong. Jakaś nowa religia? Skąd się biorą take pierdoły? Co to za imię Wisia. Czyżby coś z Leppera?

  • maci.mac

    Oceniono 2 razy 2

    Mam coraz większe wątpliwości czy tego typu artykuły piszą dorośli ludzie...

  • gregoson

    Oceniono 2 razy 2

    Dzięki takim wymysłom jankeskich blachar przestaję się obawiać o przeludnienie naszej planety. Jest też nadzieja, że jankesi oraz ci, którzy podłapują od nich wzorce wyginą w naturalny sposób szybciej niż się wystrzelają w kinach i szkołach.
    Za chwilę jankesi albo gimbusy wymyślą seks przez fejsbuka albo esemesy. Już teraz gimbaza twierdzi, że stosunek płciowy trwa trzy godziny - chyba dlatego, że przez dwie i 55 minut nie mogą rozpiąć stanika.

  • kapitansiuwax

    Oceniono 2 razy 2

    juz dawno zauważyłem to zjawisko i dotyczy równierz portali społecznościowych- dzisiaj trzeba prowadzić gierkę przez środki komunikacjii żeby zapewnić kobiecie odrobine 'przygody' albo to ona sobie zapewnia gadając z kilkoma takimi osłami jak ty i do tego śmiejąc się z tego w towarzystwie koleżanek -ale ze mnie pesymista- to tylko chwilowo drogie panie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX