Kobiece poczucie wartości

15.01.2012 09:45

shutterstock

Poczucie własnej wartości to sprawa dość złożona. Budujemy je niemal od dnia narodzin. O kobiecym poczuciu wartości rozmawiam z Malwiną Puchalską, psycholożką i trenerką z Centrum Ekspresja.
Co to jest poczucie własnej wartości?

W psychologicznej terminologii częściej posługujemy się terminem samoocena, czyli określeniem reakcji człowieka na samego siebie. Powołując się na słowa prof. Wojciszke, reakcja ta jak każda inna może być "gorącą" intensywną emocją lub "chłodną", zintelektualizowaną oceną samego siebie. Inaczej mówiąc możemy siebie kochać, nienawidzić lub też myśleć, że jesteśmy utalentowanymi pracowniczkami i oddanymi przyjaciółkami. Poczucie własnej wartości jest jednak terminem powszechniej używanym przez ludzi. Wskazuje na świadomość swojej wartości lub jej brak. Mówimy np. że przykładowa Mariola ma wysokie poczucie własnej wartości (czyli wie w czym jest dobra, co potrafi) lub np. że Mariola ma niskie poczucie własnej wartości (nie jest świadoma swoich mocnych stron, myśli o sobie nadzwyczaj źle).

Co się składa na poczucie własnej wartości?

Tak jak wspomniałam poczucie własnej wartości to m.in. świadomość swoich mocnych stron, umiejętności, szczególnych talentów. Z drugiej strony zdrowa samocena zakłada też wiedzę na temat swoich wad, czy słabości. Dzięki takiej autentycznej, świadomej ocenie jesteśmy w stanie odnosić sukcesy (wiemy na co nas stać), jak i nie podejmować się zadań, które są poza naszym zasięgiem np. skoro wiem, że łatwo się rozpraszam i nie przywiązuje wagi do szczegółów to nie podejmę się pracy programisty, czy księgowej. Paradoksalnie dzięki znajomości swoich słabych stron chronimy swoje poczucie własnej wartości, czyli kolokwialnie mówiąc nie pakujemy się w coś co prowadzi nas do porażki.

"Poczucie własnej wartości pochodzi z wyboru, nie jest nam wrodzone" - to zdanie wielokrotnie podkreśla Sharon Wegscheider-Cruse w swojej książce na temat budowania poczucia własnej wartości. Chyba wiele zależy od naszych relacji z dzieciństwa?

Częściowo zgadzam się z autorką, w tzw. dorosłym, świadomym życiu mamy większy wpływ na to co i jak o sobie myślimy, jednak jako dzieci często jesteśmy pod wpływem czynników, których nie możemy kontrolować. I tak np. istnieją okoliczności, które wpływają negatywnie na budowanie poczucia własnej wartości od samego przyjścia na świat. Jeśli dziecko rodzi się w rodzinie z problemem alkoholowym lub z poważną chorobą to ma ono od samego początku utrudnioną możliwość zbudowana pozytywnego obrazu własnej osoby. W takich przypadkach wielkie znaczenia ma to, jakie osoby dziecko spotka na swej drodze, czy np. uzyska wsparcie psychologiczne, czy nauczyciele będę potrafili dostrzec w nim zasoby. Talent i pasja również może spowodować cuda - w dzieciństwie i w dorosłości. Jeśli znajdziemy taką rzecz, w której jesteśmy wyjątkowo dobrzy, która sprawia nam mnóstwo radości to budujemy pozytywny obraz siebie we własnych oczach np. ja jako świetna łyżwiarka, bardzo zdolna pisarka.

We współczesnym świecie utarł się stereotyp, że to kobieta jest tym członkiem rodziny, który się poświęca i rezygnuje z własnych ambicji. Postawa, w której dąży do wyrażania i spełniania własnych pragnień uważana jest za egoizm. Jak nauczyć się zdrowego egoizmu?

Kobiety przyjmuję na siebie wiele ról społecznych, chcą być idealnymi córkami, matkami, żonami.. Standardy społeczne również są wysokie, bo przecież nie wpada, żeby w domu szanującej się gospodyni nie było codziennie ciepłego obiadu, aby panował bałagan. Wiele kobiet postrzega siebie wyłącznie w tych stereotypowych rolach i dąży do tego by wywiązywać się ze wszystkich swych obowiązków, zapominając właśnie o ambicji, czy realizacji pasji. Są też i takie panie, które realizują się zawodowo, ale jednocześnie starają się być "Matkami Polkami". Takie połączenie jest szczególnie dużym obciążeniem - skoro jestem aktywna zawodowo, dużo czasu spędzam w pracy, to muszę sobie i innym udowodnić, że jestem fantastyczną matką. Kobiety często wychodzą z takiego przekonania - jeśli sprawdzę się w tych podstawowych rolach społecznych to dopiero wtedy mam prawo do realizowania swoich marzeń. Pamiętam uczestniczkę prowadzonego przeze mnie szkolenia, która rozpoczęła naukę w liceum wieczorowym, dopiero wtedy, gdy wszystkie jej dzieci, cała czwórka, stała się w minimalnym stopniu samodzielna tj. najmłodszy syn miał około 10 lat. Kobieta ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie - fakt, że nie zapomniała o swoich ambicjach (zawsze chciała się uczyć!) i dopięła swego był dla mnie i uczestniczek szkolenia budujący. Gdy opowiadała o nauce, o przygotowywaniu się do matury była bardzo podekscytowana i szczęśliwa. Jak uczyć się zdrowego egoizmu? Warto uświadomić sobie, że jeśli ja będę spełniona, szczęśliwa to wpłynie to pozytywnie na moich najbliższych. Czy można wyobrazić sobie lepszy przykład na to, że nauka daje wiele radości od mamy, która pilnie się uczy, cieszy ze zdobytej wiedzy? Sądzę, że już coraz mniej osób w naszym społeczeństwie postrzega realizujące się kobiety jako egoistki.. Największą szkodę możemy wyrządzić sobie my same, gdy nie damy sobie szansy na bycie autentyczną i niedoskonałą, gdy odbierzemy sobie ma prawo do popełnia błędów i co ważniejsze do dążenia do szczęścia.

Co możemy zrobić, by zacząć pozytywnie myśleć o własnej osobie?

Jednym ze sposobów jest wspomniane już przeze mnie oddawanie się swoim pasjom, hobby. Gdy robię to co lubię i to, w czym równocześnie jestem dobra postrzegam siebie jako osobę zdolną i interesującą. Dodatkowo rośnie w nas ilość endorfin tzw. hormonów szczęścia, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Innym sposobem wykorzystywanym często podczas warsztatów budowania poczucia własnej wartości jest zbieranie informacji od otoczenia - za co inni mnie lubią, co jest we mnie wyjątkowego. Możemy oto zapytać naszych bliskich, albo np. zorganizować z przyjaciółmi wieczór, gdzie przy butelce dobrego wina będziemy rozmawiać o tym, za co siebie lubimy. I to jest także kolejny sposób na budowanie zdrowej samooceny - mówienie dobrze o innych ludziach. Działa to w dwie strony, koncentrowanie się na pozytywnych stronach otaczających nas osób uczy nas szacunku, życzliwości do świata, ludzi, do samych siebie. Kolejnym praktycznym ćwiczeniem będzie wypisanie wszystkich zrealizowanych celów, sukcesów i zastanowienie się, dzięki czemu udało mi się to wszystko osiągnąć? Co takiego mam w sobie, że ukończyłam szkołę, zdobyłam ciekawą pracy, czy np. założyłam rodzinę? Każdy z nas ma jakieś osiągnięcia, jednak nie każdy je dostrzega i zastanawia się jakie są jego zasoby i co pomaga mu w życiu.

Samoakceptacja a samouwielbienie: gdzie leży rozsądna granica?

Badania psychologów społecznych dowodzą, że człowiek ma naturalną tendencje do przecenia własnych możliwości, zjawisko to ma nawet swoją nazwę - efekt bycia lepszym niż przeciętnie. Statystyczny człowiek uważa, że ma lepsze niż przeciętne poczucie humoru, jest ponadprzeciętnie lojalny, ma ponadprzeciętny gust, ponadprzeciętnie dobrze jeździ samochodem itd.. Jest to dość zabawne zjawisko, bo skoro każdy z nas jest lepszy niż przeciętnie to gdzie jest ta średnia? Takie myślenie ma swoje pozytywne konsekwencje i jest nawet uzasadnione z ewolucjonistycznego punktu widzenia. Trzeba myśleć o sobie dobrze, aby przetrwać.. ale trzeba myśleć o sobie jeszcze lepiej by dać sobie prawo do szczęścia, do realizacji własnych marzeń! Poważnie mówiąc, aby zachować zdrowy umiar należy przede wszystkim znać siebie i swoje możliwości, być ze sobą szczerym, koncentrować się na tym, co w nas najlepsze, ale jednocześnie znać swoje wady. Wady najlepiej jest zaakceptować lub jeśli to możliwe i tego chcemy pracować nad nimi. Najgorsze co możemy zrobić to przeczyć ich istnieniu, wypierać je ze świadmości.

A jakie są przejawy zaniżonego poczucia własnej wartości?

Zaniżone poczucie własnej wartości przejawia się m.in. tym, że nie podejmujemy się realizacji ważnych, ambitnych celów i z góry zakładamy, że nic się nam nie uda i nie warto nawet próbować. Osoby o niskiej samoocenie posiadają również mniejszy poziom optymizmu i świat zewnętrzny postrzegają jako bardziej zagrażający, co również zniechęca do realizacji ambitnych celów. Osoby o niskim poczuciu własnej wartości długo rozpamiętują wszystkie niepowodzenia, dotkliwie przeżywają negatywne opinie na swój temat. Z drugiej strony często nie potrafią cieszyć się swoimi sukcesami, czy przyjmować komplementów.

Dojrzewalnia Róż prowadzi kursy dla kobiet. Z czym (z jakimi problemami) przychodzą na warsztaty?

Podczas Festiwalu PROGRESSteron organizowanego przez Dojrzewalnię odbywa się mnóstwo rozwojowych warsztatów dla kobiet. Panie mogą wybierać zajęcia spośród wielu dziedzin m.in. psychoedukacji, twórczości, wizerunku, tańca. Uczestniczki Festiwalu wybierają zajęcia z bardzo różnych powodów, często jest to motywacja rozwoju, zdobycia nowych kompetencji, niekoniecznie potrzeba rozwiązywania problemów. Ta postawa sprzyja budowaniu poczucia własnej wartości - nastawienie na ciągły rozwój, na samodoskonalenie. Zdarza się jednak, że panie przychodzą na zajęcia, gdyż odczuwają brak czegoś np. właśnie wiary we własne możliwości. Na warsztatach wspieramy panie w odkrywaniu własnych zasobów, pomagamy im lepiej poznać same siebie, wyznaczyć sposoby realizacji ważnych dla nich celów. Zajęcia na PROGRESSteronie uczący również konkretnych umiejętności, które są pomocne przy budowaniu pozytywnego wizerunku własnej osoby np. asertywności, która jest niezbędna do tego by dobrze myśleć o innych i o sobie.

Dziękuję za rozmowę.

Serdecznie zapraszamy do udziału w warsztatach i programach rozwojowych Dojrzewalni Róż. Szczegółowe informacje na stronie Dojrzewalni Róż .




Malwina Puchalska - psycholożka, trenerka z Centrum EKSPRESJA z Gdyni, współpracuje z ośrodkiem rozwoju osobistego Dojrzewalnia Róż. Organizatorka Festiwalu PROGRESSteron w Trójmieście i projektu Kobiety na morzu.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
  • Fakty i mity o empatii
  • Fot. Shutterstock Przyjaźń w pracy
  • para Lista męskich przebojów - siedem przywar głównych
Komentarze (4)
Kobiece poczucie wartości
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • lisa2

    Oceniono 7 razy 7

    Jakie poczucie własnej wartości mają kobiety wykonujące różne zawody?
    Minister, dyrektor, kierownik, pracowniczka szeregowa, sprzątaczka, babcia klozetowa, kucharka, prostytutka, matka, niańka, modelka, czirliderka, śpiewaczka/piosenkarka, instrumentalistka.

    Jak mieszają się jej odczucia jeśli różne wykonywane zawody jednocześnie mieszają się - w godzinach zawodowych wykonuje pracę o wysokiej wartości zawodowej, a po pracy staje się kucharką, niańką czy prostytutką - i jak odwrotnie - w godzinach służbowych wykonuje prace poślednie, nisko oceniane, i po godzinach pracy staje się osobą ważną dla dzieci, mężczyzny czy otoczenia?

    Niestety samoocena jest trudna do sprawdzenia i często jest mylnie odbierana przez innych.

    Wszystko zależy od środowiska, w którym kobieta została wychowana i gdzie przebywa obecnie - również ważnym jest kto z zewnątrz ją ocenia.

  • Gość: Robb

    0

    Lisa, piszesz, że wszystko zależy od środowiska i to prawda. Jedno często mam wrażenie, że zbyt dużo na nie zwalamy. Faktycznie gdy jesteśmy młodzi, to nie jesteśmy świadomi tego, jak otoczenie na nas wpływa.

    Jednak z biegiem czasu dorastamy i w którymś momencie trzeba przestać zwalać winę na otoczenie i zacząć tworzyć takie życie, jakie chce się mieć - świadomie.

    Jeśli ktoś tutaj chciałby jeszcze bardziej zgłębić ten temat, to polecam ten artykuł: http://michalpasterski.pl/2011/10/poczucie-wlasnej-wartosci/
    Myślę, że to bardzo dobre uzupełnienie tego, co zostało napisane powyżej.

  • sonix24

    Oceniono 14 razy -10

    Tylko kobieta może napisać że kobieca psychika jest złożona, bo uczeni na całym świecie badając właśnie złozoność psychiki kobiet i mężczyzn wykazuje jednoznacznie, że złożoną psychiką cechują się mężczyźni, tak więc pani psycholog nie dość że nie douczona to jeszcze seksistka. Do d..py z taką psycholog i z taką tezą powyższego wywiadu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Seks i uczucia:
Najczęściej czytane