Kobieta

Prosto i jasno, czyli jak trafić do mężczyzny

  • Pin It
Maria Magdalena
11.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 13:25
A A A Drukuj
Fot. Yuri Arcurs - Fotolia
Podobno mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus. John Gray w słynnej książce o tym samym tytule, wyjaśnia "Jak dochodzić do porozumienia i uzyskiwać to, czego się pragnie". Jego praca traktuje więc o niczym innym, jak o komunikacji w związku, czyli dokładnie o tym, o czym pragnę tutaj napisać.
Poużalaj się nade mną - siła prostych komunikatów

Każdy, kto był kiedyś w związku, doświadczył problemów z komunikacją. Kiedy ona mówi "Jestem zmęczona", on nie podejrzewa, że te dwa słowa tak naprawdę oznaczają: "Przytul mnie, zrób mi herbatę i przyznaj, że mam ciężko." Jeśli ona nie wypowie tej drugiej części, w odpowiedzi może spodziewać się co najwyżej zdawkowego "Tak, tak, kochanie". Dlatego niektóre z nas, nauczone niesmakiem tych doświadczeń, wypracowują własne sposoby na ułatwienie porozumienia. Mam koleżankę, która opracowała z partnerem własny kod. Ustalili, że kiedy ona jest zmęczona i chce, aby on się nią zajął, mówi: "Jestem zmęczona. Poużalaj się nade mną." Dzięki temu on wie, z którym z nastrojów ma do czynienia i jak powinien zareagować.

Książę na białym koniu

Ujęła mnie ta historia. Prosty komunikat, dzięki któremu uzyskujemy dokładnie to, czego oczekujemy, a co więcej, oszczędzamy sobie niepotrzebnych, złych emocji z serii: "Znowu się nie domyślił!" Dlaczego zatem, mając w zanadrzu tę wiedzę, przełożenie jej na praktykę nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać? Winę ponoszą bajki! Opowieści o kopciuszkach i książętach, którymi karmiono nas za dziewczęctwa. Królewicz na białym koniu na pewno bez słów odgadłby moje emocje i nastroje, ponieważ on mnie naprawdę kochał. Wiedziałby, że jak mówię "Kup mi coś słodkiego", to chodzi mi po głowie coś z czekoladą, a nie landrynki czy owoce, bo też są słodkie. Księciunio od razu zgadłby, że mam PMS i mogę być nieznośna, co oznacza, że potrzebuję zanurkować w słoiku czekoladowego kremu. Pewnie przygotowałby mi od razu kąpiel w gorącej czekoladzie! A on, ten mój chłopak, nawet się nie domyśli, że jak wracam późno z pracy to mam nadzieję, że dostanę chociaż kanapkę na kolację.

"Przecież jeśli mnie kocha to się domyśli"

W takim przekonaniu wiele z nas zostało wychowane. Otóż rzeczywistość weryfikuje tę prawdę. To nawet nie wynika z "ich" złej woli. "Oni", kiedy czegoś chcą, jasno to komunikują i od nas też oczekują prostego komunikatu - inaczej nie zadziałają. Wypracowanie kilku haseł-kluczy ułatwi nam sprawę. Jeśli do prośby dodamy: "bardzo mi na tym zależy" w głowie wybranka zapali się lampka sygnalizująca "to jest dla niej ważne!" I jest szansa, że to zrobi.

Kobieta, mężczyzna, inny...

Zdaję sobie sprawę, że powyższe tezy są stereotypowe. Oprócz kobiety i mężczyzny mamy jeszcze całe genderowe spektrum: lesbijki, gejów, trans i wiele innych. Gray posłużył się bardzo plastyczną metaforą, aby zobrazować różnice między dwoma płciami. Sugeruje ona jednak, że rodzimy się i jesteśmy zdeterminowani poprzez bycie kobietą lub mężczyzną. Nie wszyscy się z nim zgadzają, Simone de Beauvoir w "Drugiej płci" pisze: "nie rodzimy się kobietami - stajemy się nimi". Płeć jest według niej konstruktem kulturowym , nie biologicznym. Nieważne jednak, jak postrzegamy płeć, zakłócenia na poziomie komunikacyjnym pojawiają się na różnych płaszczyznach, choćby w relacji matka-córka.

Książki takie jak głośny bestseller Graya czy Allana i Barbary Pease'ów"Dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map?" nie mają na celu ukazania istnienia jedynie dwóch płci, zwracają uwagę na problem z porozumieniem. Sama umiem czytać mapę i jestem całkiem niezłą pilotką, kiedy muszę gdzieś trafić, a mimo to czasem nie mówię czegoś wprost w nadziei, że tym razem rozmówca sam domyśli się o co tak naprawdę mi chodzi. Prawda jest taka, że większość kobiet jest o wiele bardziej emocjonalna od mężczyzn - w końcu to głównie nas faszeruje się bajkami Disneya - i mamy tendencję do rozwlekania komunikatów. Dlatego, dla naszego własnego dobra, bądźmy solidarne i powtarzajmy sobie na wzajem: prosto znaczy lepiej, szczególnie w relacjach z mężczyznami!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 3
  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Komentarze (3)

  • i-marszi

    Oceniono 4 razy 0

    Do mężczyzny jasno i prosto a do kobiety jak ? pokrętnie ?

  • mw1969

    Oceniono 2 razy 0

    @i-marszi No jacha, że do kobiety "pokrętnie"!
    Jak się powie coś jasno i wprost, to nazwie Ciebie chamem.
    No i męcz się, człowieku, z przekazam informacji "naobkoło", z mnóstwem "ogródek"/ozdobników i ch...j wie czego, żeby tylkonie urazić...
    :-)

  • Gość: znam je dobrze

    0

    Cała ta kobiecość to jedna wielka maskarada, pieprzony teatr. Gdyby tylko ściągnąć im te maski, zdjąć kostiumy, zmyć ten makijaż to okazuje się że kobieta jest tylko nędzną kopią mężczyzny.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane