Perfumy, które budzą pożądanie. Na pewno usłyszysz, że pięknie pachniesz

09.02.2015

"trzeba pamiętać, że zmysłowość to nie zapach. To cała aura, którą roztaczamy wokół siebie, nasza energia, siła, pewność siebie. Zapach może tylko podkreślić nasze cechy. Najważniejsza jest osobowość. To do niej najlepiej dobierać zapach". - mówi Anna Parniewicz z GaliLu (www.kishi.az)

"Ten zapach często frapuje ludzi. To bardzo niezwykłe perfumy, bo osoby używające ich często wcale nie czują ich zapachu, za to czuje go ich otoczenie". O jakie perfumy chodzi?

Katarzyna Szczerbowska, kobieta.gazeta.pl: Chcę wzbudzać pożądanie wszystkich mężczyzn. Mogę poprosić o perfumy, które to sprawią? Czy przyszła do Pań kiedyś klientka z podobną prośbą?

Alina Szyrle, perfumeria GaliLu: Nawet jeśliby przyszła nie byłybyśmy w stanie spełnić jej prośby. W każdym z nas co innego wzbudza pożądanie, trudno sterować nim za pomocą jednego uniwersalnego zapachu. Nie ma perfum z feromonami do usidlania płci przeciwnej, idealnie kuszących. Choć czasem zapachy są reklamowane jako budzące pożądanie, same w sobie takie nie są. To tak nie działa. Perfumy pachną inaczej na każdej skórze i to jest w nich najbardziej magiczne. Coś, co może wyzwolić bukiet kuszących nut na skórze jednej kobiety, w reakcji z inną skórą może mieć zapach zupełnie nieatrakcyjny.

Ale czasem zdarza mi się mieć perfumy, które budzą reakcję otoczenia. Kiedy sięgam po niektóre zapachy, wielu mężczyzn mówi mi, że pięknie pachnę.

A.Sz.: To nie jest kwestia samych perfum, tylko tego jak grają z pani skórą. W jaki sposób się na niej utleniają.

Jakbym się uparła, że jednak proszę o dobranie czegoś co z dużym prawdopodobieństwem zachwyci otoczenie, co by mi Panie poradziły?

A.Sz.: Słynne Molecule 01. Ten zapach często frapuje ludzi. Gdy się go użyje, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że usłyszy się to zdanie o które pani chodzi, czyli "pięknie pachniesz". To bardzo niezwykłe perfumy, bo osoby używające ich często wcale nie czują ich zapachu, za to czuje go ich otoczenie. Nie można zaprezentować ich na pasku papieru, pachną dopiero w reakcji ze skórą.

Anna Parniewicz, aromaterapeutka: To zapach złożony wyłącznie z Iso E Super i alkoholu. Zbudowany z syntetycznej, wymyślonej w laboratorium, substancji do utrwalania perfum. Jego prostota jest tylko pozorna, bo to perfumy o jednym z najbardziej zaskakujących zapachów świata. Na każdej skórze pachną inaczej, zmieniają się także pod wpływem temperatury ciała. Używam wielu perfum, ale kiedy wracam do domu pachnąc tymi, zawsze słyszę komplementy.

"W zależności od nastroju zapach zmienia swoje oblicza. Cedrowo-drewniany, czasem pachnie słońcem, czasem wiatrem. Czasami nagrzaną skórą, czasami lasem. Jest absolutnie magiczny. Przy złym nastroju i kiepskim samopoczuciu znika". - o perfumach Molecule 01 pisze internautka, która nazywa je miłością swojego życia.

Spodziewałam się, że przedstawią mi Panie jakiś zapach z piżmem. Zawsze mi się wydawało, że to ono w składzie perfum jest gwarancją wzbudzania pożądania.

A.P.: Składniki pochodzenia zwierzęcego mają taką opinię. Zwierzęta w końcu używają swoich zapachów do wabienia wybranki, znaczenia terenu. Uważa się że piżmo dodaje zapachom zmysłowości i głębi. Podobnie szara ambra, czyli wydzielina przewodu pokarmowego kaszalota, która w kontakcie z wodą morską i słońcem zamienia się w jeden z najbardziej zmysłowych aromatów stosowanych w perfumach. Pozyskując akurat szarą ambrę nie krzywdzi się zwierząt, ale z innymi składnikami perfum pochodzenia zwierzęcego sprawa przedstawia się inaczej. Dlatego obecnie zastępuje się je syntetycznymi odpowiednikami.

Katalog perfum, które z dużym prawdopodobieństwem pomogą kobiecie kusić mężczyzn z pewnością jednak nie kończy się na Molecule 01. Polegać chyba można też na zapachach kojarzących się z jedzeniem, przypominających aromat czekolady albo cynamonu.

A.P.: Interesujące są perfumy Fracas, ulubiony zapach Madonny, która ma przecież opinię jednej z najbardziej elektryzujących kobiet wszech czasów. Fracas oznacza tzw. "mocne wejście" i z pewnością z tym zapachem możemy zrobić karierę uwodzicielki, ale tylko wtedy kiedy nasz partner nie ma skłonności do migren. Fracas to ikona perfum opartych na nucie kwiatu tuberozy, zwanej "królową nocy". Ta niezwykle piękna i zmysłowa nuta może jednak wywoływać ból głowy. Tuberoza łączy się tu z jaśminem, żonkilem, gardenią, konwalią majową i białym irysem. Zapach ma też nutkę pomarańczy na bazie drzewa sandałowego, wetywerii i piżma.

Choć na etykiecie perfum Fracas widnieje nazwisko Piguet, autorką tego zapachu jest jego współpracowniczka i przyjaciółka Germaine Cellier. Podobno kradła bielizne pięknych modelek, by w jej zapachu szukać inspiracji do stworzenia perfum pachnacych kobiecością. Osiągnęła to tu sięgając po tuberozę. Roja Dove, francuki historyk perfumiarstwa i jeden z najbardziej cenionych nosów świata twierdzi, że tuberoza pachnie tak, jak kobieta tuż po uprawianiu seksu.    Choć na etykiecie perfum Fracas widnieje nazwisko Piguet, autorką tego zapachu jest jego współpracowniczka i przyjaciółka Germaine Cellier. Podobno kradła bieliznę pięknych modelek, by w jej zapachu szukać inspiracji do stworzenia perfum pachnących kobiecością. Osiągnęła to tu sięgając po tuberozę. Roja Dove, francuski historyk perfumiarstwa i jeden z najbardziej cenionych nosów świata twierdzi, że tuberoza pachnie jak dziewczyna po uprawianiu seksu.

W opisie perfum często stosuje się określenie nuta serca. Czy chodzi tu o budzenie miłości?

A.Sz.: Konstrukcję zapachów można porównać do piramidy. Tuż po nałożeniu perfum czujemy tzw. nuty głowy, czyli najbardziej ulotne elementy zapachu. Nuty serca, leżące głębiej, uwalniają się mniej więcej pół godziny później. To one najbardziej decydują o charakterze całej kompozycji i to one zapewne trafiają do naszego serca, jeśli zapach przypadnie nam do gustu. Na samym dnie zapachu leżą nuty bazy, odpowiadające za jego trwałość i głębię.

Często zdarza się, że perfumy w pierwszej chwili budzą nasz zachwyt, a po pewnym czasie stają się nieznośne.

A.P.: Dlatego pośpiech jest najgorszym doradcą przy kupowaniu perfum. Zanim podejmiemy decyzję, sprawdźmy jak dany zapach współgra z naszą skórą. Najlepiej wziąć z perfumerii kilka próbek zapachów, które wzbudziły nasze zainteresowanie i dopiero po przetestowaniu kupić ten, który będzie nam odpowiadać najbardziej. Taki, który najlepiej odzwierciedli naszą naturę, w którym będziemy czuć się najbardziej komfortowo.

Które z perfum w GaliLu mają szczególnie frapującą nutę serca?

A.Sz.: "Portrait of a Lady" marki Frederic Malle. Ich autor, Dominique Ropion, uchodzący za jeden z najlepszych nosów na świecie, zbudował barokowy, bogaty zapach w oparciu o najlepszą esencję tureckiej róży. Oplótł jej woń zapachami cynamonu, drzewa sandałowego, paczuli, piżma i kadzidła, nutami porzeczki i ostrymi, przyprawowymi akordami. W sercu zapachu jest ogromna dawka esencji róży i paczuli. Przez wielu ludzi zapach ten odbierany jest jako zmysłowy, pociągający.

A.P.: Ale trzeba pamiętać, że zmysłowość to nie zapach. To cała aura, którą roztaczamy wokół siebie, nasza energia, siła, pewność siebie. Zapach może tylko podkreślić nasze cechy. Najważniejsza jest osobowość. To do niej najlepiej dobierać zapach.

Perfumy Portrait of a lady to efekt bardzo długiej pracy koncepcyjnej. Zapach powstał po kilkuset próbach łączeń składników, z których jest stworzony. Jest wyrazisty i mocny. Utrzymuje się na skórze ponad 12 godzin i wbrew nazwie może być używany przez meżczyzn.   Perfumy Portrait of a Lady to efekt bardzo długiej pracy koncepcyjnej. Zapach powstał po kilkuset próbach łączeń składników, z których jest stworzony. Jest wyrazisty i mocny. Utrzymuje się na skórze ponad 12 godzin i wbrew nazwie może być używany przez mężczyzn.

Ile zapachów tu Panie mają?

A.Sz.: Ponad 200.

To nie są znane zapachy, takie jakie można kupić w innych perfumeriach. Jak można się w tym wszystkim połapać? Jak Panie pomagają wybrać klientowi perfumy?

A.Sz.: Rozmawiamy z klientami. Pytamy o ulubione kompozycje i o to, jak wyobrażają sobie swój kolejny zapach. Czasem przychodzi ktoś, kto zawsze używał perfum o owocowych nutach, a my przekonujemy do spróbowania zapachu opartego na nutach kwiatowych lub drzewnych.

Zapachy to też savoir vivre. Nie wszystkie perfumy można stosować pracując wśród ludzi, w biurze na przykład.

A.Sz.: Klienci mają tego świadomość i jeśli ich praca tego wymaga, proszą o zapachy dyskretniejsze, mniej inwazyjne. Bardziej zdecydowane zapachy wybierają na wieczór.

Czy nie lepiej jeśli kobieta pachnie zawsze tymi samymi perfumami?

A.P.: Przy wyborze zapachów nie trzeba być monogamistą. To trochę tak jak zmienianie stylu ubrań. Ja dopasowuję zapach do nastroju, pogody, sytuacji. Zapachami możemy też zaznaczać ważne zmiany w naszym życiu.

No tak, wybieramy jeszcze perfumy na różne pory roku.

A.Sz.: Lubimy walczyć ze stereotypem głoszącym, że na upał najlepsze są zapachy cytrusowe, a na zimę ciepłe, otulające ciężkie perfumy. Często zapachy drzewne, kadzidlane czy piżmowe świetnie sprawdzają się w upale. W arabskich krajach ludzie lubują się właśnie w takich woniach.

W GaliLu nie ma podziału na męskie i damskie perfumy. Większość zapachów mogą stosować wszyscy. Ciekawa jestem czy czasem mężczyźni sięgają po nuty zwykle kojarzone z kobiecymi zapachami.

A.Sz.: Na męskiej skórze świetnie pachną perfumy różane z nutą pieprzu i paczuli. Niektórzy mężczyźni doskonale się z nim czują. Podział na perfumy damskie i męskie ma bardzo krótki rodowód. Wprowadzono go dopiero w XIX wieku.

A.P: Serge Lutens, francuski wizjonera w dziedzinie zapachów, powiedział: perfumy nie mają płci, mają osobowość.

A co Panie myślą o mieszaniu zapachów?

A.Sz.: Jestem jak najbardziej za. Choć każdy robi to na własne ryzyko, bo efekt jest nieprzewidywalny.

A.P.: Im głębiej wchodzi się w świat zapachów, im większą świadomość w tej dziedzinie się zyskuje, tym większą ma się zabawę z żonglowania perfumami.

Jak budować świadomość zapachów?

A.P.: Istnieje dużo publikacji, organizowane są też wystawy oraz warsztaty poświęcone zapachom. Przede wszystkim należy jednak testować i eksperymentować na własnej skórze. Myślę, że to wspaniały fascynujący świat, w którym warto się zagłębić.

A.Sz.: Zapachy potrafią bardzo wciągnąć. Często ludzie na początku wybierają perfumy podobne do tych, których dotąd używali, albo zapachy neutralne, grzeczne. Z czasem ich wybory stają się coraz bardziej odważne. Mamy perfumy konceptualne, o zapachu benzyny czy tłuczonego szkła. Każda z tych kompozycji ma swoich wielbicieli.

A jaka była droga Pań do świata zapachów?

A.P: Mnie najbardziej fascynowały opakowania perfum, byłam ciekawa kto projektuje flakony, pudełka. Tak trafiłam do GaliLu i od 7 lat zapachy są moją pasją.

A.Sz.: A ja zajmowałam się aromaterapią - moja droga do perfum rozpoczęła się od fascynacji olejkami eterycznymi.

To pewnie wie Pani, jaki zapach działa uspokajająco?

A.Sz.: W aromaterapii działanie olejków zależy od tego, jak skomponujemy całą mieszankę. Choćby drzewo sandałowe - w połączeniu z wetiwerem będzie uspokajać, ale w mieszance z kwiatem ylang ylang stanie się afrodyzjakiem. Albo kadzidło - uspokaja, ale jednocześnie rozjaśnia umysł i poprawia koncentrację. To dlatego towarzyszy medytacjom i modlitwom. Nie bez powodu używa się go w kościołach.

A czy któryś z kadzidlanych zapachów może kusić?

A.P.: Cardinal, kompozycja zbudowana wokół tradycyjnych nut kadzidła i żywicy labdanum. Główne wątki zapachu obudowane są nutą czystego lnu, szarą ambrą, wetiwerem i paczuli.

Najdziwniejszy klient?

A.P.: Pan zbierający kadzidlane zapachy. Ma ich w swojej kolekcji ponad trzysta. Kupuje je na całym świecie. Poszukiwanie nowych zapachów jest dla niego pretekstem do podróżowania. Zawsze po dostawie nowych perfum dzwoni do nas i pyta, czy mamy coś dla niego.

Od różnorodności perfum można dostać zawrotu głowy. Jaki trend dominuje w tym świecie. Co jest teraz modne?

A.Sz.: Trendem w świecie perfum niszowych jest brak trendów. Niewątpliwie jednak nisza przeżywa teraz swoją złotą erę. Unikalne, nietuzinkowe zapachy stały się synonimem luksusu. Dlatego nawet znane firmy perfumiarskie czy kreatorzy mody tworzą limitowane serie zapachów lub ograniczają dystrybucję wyłącznie do firmowych butików. Takie perfumy ma np.: Chanel czy Hermes. Świadomość, że pachnie się inaczej niż wszyscy jest wysoko ceniona przez klientów. Ale przecież i tak każdy człowiek pachnie inaczej i na każdym z nas perfumy tworzą niepowtarzalną kompozycję.

Ten quiz udowodni wam, jak bardzo ulegliście komercji. Nawet podświadomie
1/19Logo której firmy przypomina ci przedstawiona grafika?

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (16)
Perfumy, które budzą pożądanie. Na pewno usłyszysz, że pięknie pachniesz
Zaloguj się
  • kamillaa77

    Oceniono 8 razy -4

    każdy lubi inne zapachy nie można uogólniać :) Ale ostatnio znalazłam taki sklep kosmetyczny Kontigo i mają w dobrych cenach wody perfumowane - www.kontigo.com.pl/zapachy.html

  • weronika94444

    Oceniono 10 razy -4

    Ja wręcz oblewam się D&G i mój facet jest zachwycony. Na dzień używam perfum od zapachowiec.pl ale na półeczce mam na specjalne wyjścia oryginalny flakon i wszyscy są zadowoleni :D

  • deryl01

    Oceniono 49 razy -25

    Uwaga zapach seksu to naturalny zapach ciala czlowieka. To podstawa aby mezczyzna pachnial jak ogier meski a nie ciota a kobieta jak matka dzieciom anie jak prostytutka dla zwabienia ostrym zapachem. Tych perfum nie szukaj w sklepach bo ich nie dostsniesz. Taka jest prawda experci od gowna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane