Kryzys męskości to już nie tylko opinia kobiet! Temat podjął sam profesor Zimbardo w swojej nowej książce "Gdzie ci mężczyźni?"

Gdzie ci mężczyźni? To pytanie od czasu do czasu zadaje sobie każda z nas. Bo chyba każda z nas ma w swoim życiu takie dni, kiedy zarówno w swoim związku, jak i w związkach swoich rodziców, córek i koleżanek, widzi wyłącznie... męskie wady. Dlaczego narzekamy na panów? To, w swojej nowej książce, tłumaczy sam profesor Zimbardo.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Profesor Philip Zimbardo, psycholog i jedna z ikon (a może raczej gwiazd?) świata nauki, pytanie nurtujące kobiety od wielu lat: "Gdzie ci mężczyźni?" postanowił potraktować jak najbardziej poważnie. Jego odpowiedzią jest książka o takim właśnie tytule, której premiera w Polsce odbędzie się już jutro.

W kolejnych rozdziałach swojej publikacji kryzys męskości Zimbardo diagnozuje niemal jak chorobę. Chorobę, na którą jego zdaniem zapadło pokolenie przede wszystkim młodych mężczyzn w krajach rozwiniętych i rozwijających się (w tym i w Polce). Wraz ze współautorką książki, Nikitą S. Coulombe, diagnozuje więc: "Objawy" i "Przyczyny" zjawiska, by w ostatnim rozdziale przedstawić swoje pomysły na "Rozwiązania" problemu.


Publikacja, o której już jest głośno

Gotowych odpowiedzi w książce oczywiście nie znajdziemy. Zamiast tego możemy zapoznać się z ciekawymi esejami naukowymi, które polski wydawca (PWN) podaje nam w miłej dla oka wersji. Statystyczne dane, nurtujące badania i pojęcia przybliżające nam najważniejsze obecnie zjawiska psychologiczne i społeczne, przeplatają się z zabawnymi ilustracjami trafnie podsumowującymi najważniejsze tezy profesora Zimbardo i jego asystentki Nikity S. Coulombe, będącej współautorką książki.Ciekawy jest również sam mechanizm promocyjny książki (strona na Facebooku, sondy uliczne), za pośrednictwem którego treść publikacji niejako wychodzi poza kartki papieru, jest bliżej czytelnika i zachęca szeroką grupę odbiorców do podjęcia rękawicy. Czas zrozumieć mężczyzn i wyciągnąć do nich pomocną dłoń."Zrobiliśmy wielki sondaż internetowy." - mówi w wywiadzie dla jednego z portali internetowych Zimbardo - "20 tysięcy młodych osób - w trzech czwartych większości chłopców i młodych mężczyzn. Powtarzało się u nich wyznanie: >>Jestem zagubiony w życiu, gdzieś dryfuję<<". Okazuje się, że zupełnie innej odpowiedzi udzieliły młode kobiety. Panie, już na etapie samego wejścia w okres dorosłości, doskonale wiedzą, czego chcą i jaką drogę obrać, by zrealizować swoje marzenia.Podczas gdy kobietom, wraz z pojawianiem się w ich życiu wciąż nowych ról społecznych, wiedzie się coraz gorzej, mężczyźni nadal przekonani są o tym, że nie otrzymują tego, na co zasłużyli. Jak twierdzi profesor Zimbardo kobiety się zmieniłyProde
Profesor Philip Zimbardo, psycholog i jedna z ikon (a może raczej gwiazd?) świata nauki, pytanie nurtujące kobiety od wieków, postanowił potraktować poważnie. Scharakteryzowany problem w kolejnych rozdziałach swojej książki omawia jak chorobę. Jak sam twierdzi zachorowało na nią pokolenie młodych mężczyzn na całym świecie. Dlatego w swojej publikacji przygląda się pieczołowicie kolejno jej Objawom i Przyczynom, by ostatecznie w podać brzmiące całkiem obiecująco - Rozwiązania.
Gotowej recepty na kryzys męskości w książce oczywiście nie znajdziemy. Zamiast tego możemy zapoznać się z ciekawymi esejami naukowymi, składającymi się na całość książki, które polski wydawca (PWN) serwuje nam w miłym dla oka podaniu.
Statystyczne dane, nurtujące badania i pojęcia przybliżające nam najważniejsze obecnie zjawiska psychologiczne i społeczne, przeplatają się z zabawnymi ilustracjami trafnie podsumowującymi najważniejsze tezy profesora Zimbardo i jego asystentki Nikity S. Coulombe, będącej współautorką książki.
Ciekawy jest również sam mechanizm promocyjny książki (strona na Facebooku, sondy uliczne), za pośrednictwem którego treść publikacji niejako wychodzi poza kartki papieru, jest bliżej czytelnika i zachęca szeroką grupę odbiorców do podjęcia rękawicy. Czas zrozumieć mężczyzn i wyciągnąć do nich pomocną dłoń.
"Zrobiliśmy wielki sondaż internetowy." - mówi w wywiadzie dla jednego z portali internetowych sam Zimbardo - "20 tysięcy młodych osób - w trzech czwartych większości chłopców i młodych mężczyzn. Powtarzało się u nich wyznanie: >>Jestem zagubiony w życiu, gdzieś dryfuję<<". Okazuje się, że zupełnie innej odpowiedzi udzieliły młode kobiety. Panie, już na etapie samego wejścia w okres dorosłości, doskonale wiedzą, czego chcą i jaką drogę obrać, by zrealizować swoje marzenia.
Profesor tłumaczy też, że podczas gdy kobietom - wraz z pojawianiem się w ich życiu wciąż nowych ról społecznych (gospodyni domowa, bizneswoman, kochanka, matka - często również dla swojego partnera) - wiedzie się coraz gorzej, mężczyźni nadal przekonani są o tym, że nie otrzymują tego, na co zasłużyli.
Z drugiej strony, współczesna kobieta, niezależnie od wieku, oprócz swoich obowiązków, niezaspokojonych potrzeb (jak chociażby wsparcie na silnym męskim ramieniu), musi mierzyć się też z m.in cieniem "tatusia pantoflarza", mitem obiadów u teściowej i pokornym tolerowaniem wszystkich wad tych mężczyzn, którzy nigdy nie dorosną.
Według Zimbardo wszystko zmierza do tego, by panowie w ogóle nie byli potrzebni kobietom. Profesor analizując problemy współczesnych mężczyzn, nie pozostawia na nich suchej nitki. Przeczytamy o bezrobociu, używkach, problemami z utrzymaniem formy, pornografii, ale i błędach w systemie edukacji i wychowywania. Jak odwrócić błędne koło?
Odpowiedzi profesor Zimbardo z pewnością będzie próbował udzielić podczas spotkania autorskiego, które odbędzie się już w tę sobotę (16.05) w ramach Warszawskich Targów Książki na Stadionie Narodowym. zachęcamy też do wzięcia udziału w naszym Facebookowym konkursie, w którym można wygrać własny egzemplarz książki "Gdzie ci mężczyźni?"

Gotowych odpowiedzi w książce oczywiście nie znajdziemy. Zamiast tego możemy zapoznać się z dogłębną analizą naukową, którą polski wydawca (PWN) zaserwuje nam w przystępnym i miłym dla oka podaniu. Statystyczne dane, nurtujące badania i nowe pojęcia przybliżające nam poszczególne wątki omawianego zjawiska, w książce przeplatają się z zabawnymi ilustracjami, które trafnie podsumowując najważniejsze tezy profesora.

Zimbardo(Fot. Kadr z wideo promocyjnego/Wydawnictwo Naukowe PWN)

Ciekawy jest również sam mechanizm promocyjny książki (strona na Facebooku, sondy uliczne, kanał Youtube), za pośrednictwem którego treść publikacji niejako wychodzi poza kartki papieru i zdaje się być bliżej czytelnika. To z kolei zachęca szeroką grupę odbiorców do podjęcia rzuconej przez Zimbardo rękawicy. Czas zrozumieć mężczyzn i wyciągnąć do nich pomocną dłoń!

"Gdzie ci chłopcy? Gdzie?"

"Zrobiliśmy wielki sondaż internetowy." - mówi w wywiadzie dla jednego z portali internetowych profesor - "20 tysięcy młodych osób - w trzech czwartych większości chłopców i młodych mężczyzn. Powtarzało się u nich wyznanie: >>Jestem zagubiony w życiu, gdzieś dryfuję<<".

Okazało się, że zupełnie innej odpowiedzi udzieliły z kolei młode kobiety. Panie, już na etapie samego wejścia w okres dorosłości, nie tylko doskonale wiedzą, czego chcą, ale są świadome również tego, jaką drogę obrać, by zrealizować swoje marzenia. Co ciekawe jednak, ich sytuacja nie jest wcale lepsza. Jak tłumaczy dalej Zimbardo, wraz z pojawianiem się w życiu kobiet nowych ról społecznych (gospodyni domowa, bizneswoman, kochanka, matka... często również dla swojego partnera) paniom wiedzie się coraz gorzej, bo mężczyźni nadal przekonani są o tym, że nie otrzymują od życia i partnerki tego, na co zasłużyli.

zimbardoWnętrze książki "Gdzie ci mężczyźni" (Fot. Kobieta.gazeta.pl)

Sama temu winna...

Publikacja jest obowiązkową lekturą dla pań, które oprócz swoich obowiązków, niezaspokojonych potrzeb (jak chociażby wsparcie na silnym męskim ramieniu), na co dzień musi mierzyć się też z m.in cieniem "tatusia pantoflarza", mitem obiadów u teściowej, pokornym tolerowaniem wszystkich wad mężczyzn, którzy nigdy nie dorosną i innymi domenami współczesnych "facetów", które Zimbardo śmiało wylicza i w książce i w wywiadach na jej temat.

Według nieco wszystko zmierza do rzeczywistości rodem z "Seksmisji", w której panowie przestają być kobietom do czegokolwiek potrzebni. Analizując problem współczesnych mężczyzn, profesor nie pozostawia na nich suchej nitki. Przeczytamy i o predyspozycjach do korzystania z używek, o problemami z utrzymaniem formy, o pornografii, i o bezrobociu, ale i błędach w systemie edukacji i wychowywania, które można winić za symptomy kryzysu męskości.

Jak odwrócić błędne koło?

Odpowiedzi na to pytanie profesor Zimbardo z pewnością będzie próbował udzielić w tę sobotę (16.05) na Stadionie Narodowym podczas spotkania, organizowanego w ramach Warszawskich Targów Książki.

My natomiast już dziś zachęcamy też do wzięcia udziału w naszym Facebookowym konkursie, w którym można wygrać własny egzemplarz książki "Gdzie ci mężczyźni?"

[KONKURS ? ?GDZIE CI MĘŻCZYŹNI"]Już jest! Dziś rusza długo oczekiwany konkurs, w którym możecie wygrać jeden z trzech...

Posted by Kobieta.gazeta.pl on 13 maja 2015
Więcej o:
Komentarze (1)
Kryzys męskości to już nie tylko opinia kobiet! Temat podjął sam profesor Zimbardo w swojej nowej książce "Gdzie ci mężczyźni?"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 6marcheweczka

    Oceniono 11 razy 9

    Ideał mężczyzny? Nigdy nie miałam "w głowie " ideału mężczyzny, jakiegoś wzorca męskości w rodzaju wzorca metra z Sevres. Nawet nie chciało mi sie o tym myslec, bo po co tworzyć w wyobraźni wzorcowe modele?
    Nigdy go nie szukałam, wychodząc z założenia,ze sama nie jestem ideałem ,więc mężczyzna- ideał długo by ze mną nie wytrzymał.
    Ideał znalazł sie sam, pojawił sie znienacka, bez poszukiwań . Na dokładkę nie został rozpoznany jako "mężczyzna idealny". Przyszła miłośc, potem długoletni związek.Szybko odkryłam,ze to ideał - jak dla mnie ( ma sie rozumiec).
    Jakie cechy ma ten ideał? Ideał jest człowiekiem lubiacym ludzi, zyczliwym i pogodnym.Patrzy na swiat trzezwo, ale zyczliwie. Ma poczucie humoru. Lubi kontakt z ludźmi, szanuje ich i potrafi słuchać.Jest mądry , wykształcony, ale nie nadety.Dobrze sie czuje w swojej skórze -ludzie to czują i lubią.Byc moze dlatego odnióśł zawodowy sukces. Nie obraża, wybaczy wady i słabości, nie jest czepialski i pamietliwy. Jest dobry w swoim zawodzie , lubi co robi.Jest wysportowany i potrafi zaszczepic miłośc do sportu innym w szczególny sposób- tak,ze kazdy zaczyna wierzyć, ze mu się uda.Nie podnosi głosu, nie uzywa wulgarnych wyrazeń , potrafi załagodzic spory tak,ze nikt nie czuje sie "pokonany". Szanuje dane przez siebie słowo , dotrzymuje go. Jest zdecydowany .
    Nie jest drobiazgowy,nie oczekuje od zony matcznej opieki .Nie uważa, ze "baby sa jakieś inne" Są inne, ale on nie widzi tego w negatywny sposób. Nigdy sie nie wyraza źle o kobietach.
    Daje mi co ważne- poczucie,ze jestem partnerem. Choc mamy tradycyjny podział ról , wspieramy sie we wszystkim nie dzielac swiata na męski i kobiecy .Ideał moze włozyc naczynia do zmywarki a ja mogę naprawic komputer. Mozemy tez postapic odwrotnie, jak do zmywarki , on do naprawy .
    Ideał ma jeszcze jedna zaletę-pozwala innym dązyc do ideału. Jak ? Patrząc na ideał widzę, że wiele w sobie moge zmienic . I co ciekawe bez wielkiego wysiłku. Jakos mi głupio byc małostkową panikarą, skoro obok siedzi spokojny facet, ktory moim uczuciom nada własciwy wymiar ? Mnie pozostaje tylko zastanawiać sie dlaczego sama na to nie wpadłam?
    Przy moim ideale staję się lepsza, cierpliwsza, sympatyczniejsza, madrzejsza ( wspiera mnie w rozwoju i edukacji), dojrzalsza, ładniejsza w wymiarze duchowym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX