Koniec z nudą w łóżku

Więcej czasu dla siebie, mniej trosk - każdy wolny dzień to doskonały czas na to, by odświeżyć nieco atmosferę w sypialni, dodać pikanterii związkowi, który trochę już spowszedniał.
Dla wielu osób słowa monogamia i monotonia są równoznaczne i brzmią jak wyrok. Dlaczego? Pomyśl o swojej ulubionej restauracji i wyobraź sobie, że będziesz w niej jadać to samo danie każdego wieczoru aż do końca swoich dni. Ogarnia cię przerażenie. Wiesz, że już po miesiącu takiego życia najgorsza speluna za rogiem będzie ci się wydawała niezwykle atrakcyjnym przybytkiem kulinarnym. Już rozumiesz? No to teraz twoja głowa w tym, aby sypialnia nie stała się nudną restauracją, w której ciągle podają to samo. Pamiętaj - choć zobowiązałaś (łeś) się jadać w jednym miejscu, możesz jeść, co chcesz, jak chcesz i ile chcesz. Oto, co możecie zrobić, by urozmaicić swój seks:

Pozwólcie sobie na więcej luzu.

Przestańcie ciągle kontrolować swoje zachowanie, począwszy od diety, a skończywszy na seksie. Nie można sobie wszystkiego odmawiać - to za słodkie, to nieprzyzwoite. Szczególnie, że właśnie to, co nieprzyzwoite, jest najbardziej seksowne. W te wakacje odkryjcie więc w sobie duszę hedonisty - cieszcie się pysznym jedzeniem, dobrą muzyką i spontanicznym seksem. Nie czekajcie do wieczora, jeśli chęć na miłosne igraszki nachodzi was w południe. Albo - czy rzeczywiście musicie jechać do domu, skoro w lesie jest zupełnie pusto, nikt was tu nie zobaczy? Uważacie, że seks w plenerze nie jest dla was? Skąd możecie wiedzieć, skoro nigdy nie próbowaliście?

Spójrzcie na to w ten sposób - jeśli wrócicie grzecznie do domu, ta noc nie będzie się różniła niczym od innych i pewnie jej nie zapamiętacie. Jeżeli będziecie się kochać tu i teraz - pod drzewem czy w samochodzie, na stojąco lub w czepku na głowie - jeszcze długo będziecie się oblewać rumieńcem na samo wspomnienie tego dnia. To się nazywa udana wycieczka!

Rozwijajcie zmysły

Macie ich pięć i każdy może wam dostarczyć mnóstwo przyjemności, nie tylko w łóżku, ale i w życiu codziennym. Musicie ich jednak używać: patrzeć, wdychać, smakować, dotykać i słuchać. Czego? Wszystkiego - świata wokół was, a przede wszystkim siebie nawzajem. On jest obok ciebie codziennie, ale czy widzisz, jakim energicznym, męskim gestem ściąga koszulę? Budzisz się przy niej co rano, ale czy poświęcasz czasem chwilę, by rozkoszować się tym, jak cudownie rankiem pachnie jej skóra - taka rozgrzana i wypoczęta. Czy zdarza ci się szeptać mu do ucha nieprzyzwoite słowa zniżonym głosem i wsłuchiwać się w jego przyspieszony oddech? Gdy odbierasz świat wszystkimi zmysłami, przeżywasz seks i życie intensywniej.

Zadbajcie nawzajem o swoje samopoczucie

To, jak się do siebie odnosicie na co dzień, ma odzwierciedlenie w tym, jak współdziałacie w łóżku. Nie zapominajcie więc o magicznych słówkach: "Dziękuję, kochanie" - przecież ona nie ma obowiązku podawać ci herbaty; "Skarbie, czy mógłbyś po mnie przyjechać?" brzmi lepiej niż: "Masz być przed biurem o piątej!" - on jest twoim mężem, nie kierowcą. Doceniajcie się nawzajem: "Cześć, przystojniaku", "A oto i moja piękna żona" - takie powitanie sprawia, że świat jest piękniejszy, a droga do sypialni... krótsza.

Dotykajcie się często

Wykonując drobny gest w stronę partnera, np. dotykając czule jej/jego dłoni, karku, kolana (ot, bo akurat przechodziliśmy obok), pokazujemy, jak ważna jest dla nas jej/jego obecność. Dobrze, jeśli nie wstydzimy się wyrażać przywiązania i bliskości również w towarzystwie innych osób. To naprawdę miłe, gdy mąż lub żona adoruje cię na przyjęciu, choć wokół jest tyle nowych twarzy.

Całujcie się w usta

Nie chodzi o zdawkowe cmoknięcia z zaciśniętymi wargami, tylko o prawdziwe, soczyste, francuskie pocałunki. Pamiętacie swoje pierwsze randki, kiedy nie mogliście oderwać od siebie ust? No właśnie. Pora je sobie przypomnieć. Namiętne całowanie bardzo podnieca, gdyż angażuje wszystkie zmysły - widzimy partnera, słyszymy jego oddech, czujemy zapach i smak. Pieszczota warg - miejsca tak delikatnego, wrażliwego i wilgotnego - przypomina te najintymniejsze pieszczoty, a język wsuwany rytmicznie do ust partnera... cóż, bardzo pobudza wyobraźnię.

Rozmawiajcie o seksie

Każde zbliżenie wymaga od was ścisłej współpracy, a przecież żadne z was nie jest jasnowidzem. Tak jak przed wypożyczeniem filmu chcecie wiedzieć, czy ukochana(y) ma dziś ochotę na komedię, horror czy ckliwy film obyczajowy, tak i w sytuacjach intymnych potrzebujecie od partnera pewnych wskazówek. Doświadczone pary po jakimś czasie wypracowują sobie system miłosnych znaków i sygnałów - wystarczy jedno jej spojrzenie, by on wiedział, co robić. Jednak aby tak sie zgrać, trzeba się ze sobą komunikować.

Wybierzcie się na randkę

Niestety, z biegiem lat wiele osób przestaje się szykować na spotkanie z własnym mężem czy żoną. Po co się stroić, skoro on/ona widuje mnie codziennie i wie dokładnie, jak wyglądam? A jednak. To właśnie dla niego/niej powinniśmy wyglądać pięknie - niech nie ogląda nas bez przerwy w starych dresach albo sfatygowanym szlafroku. Warto też od czasu do czasu umówić się ze swoją drugą połową na randkę, a przed spotkaniem specjalnie dla niego/niej zrobić się na bóstwo - iść do fryzjera, załóżyć nowy ciuch. Niech wie, że wciąż chcemy robić na nim/niej wrażenie.

Zróbcie striptiz

Ograne? Może. Ale podniecające i zabawne. To wy decydujecie o tym, jaki charakter będzie miał wasz pokaz: całkiem poważnej erotycznej gry czy występu pełnego humoru i autoironii -pamiętacie komedię "Goło i wesoło"? W każdym razie mąż wyparowujący z łazienki w samym ręczniku i sunący ku tobie tanecznym krokiem z uwodzicielskim spojrzeniem na twarzy to niezapomniany widok.

Weźcie wspólnie kąpiel

Ciepła woda rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa wrażliwość na bodźce, zaś wonne olejki kąpielowe pobudzają zmysły. Po kąpieli rozgrzane ciała doskonale odpowiedzą na masaż erotyczny wykonywany z pomocą oliwki przy odprężającej muzyce. Taki masaż to świetny sposób na to, by poznać najwrażliwsze miejsca na ciele partnera, jego tzw. sfery erogenne, a także ulubiony sposób ich pobudzania.

Obejrzyjcie film tylko dla dorosłych

Jeśli dzieci nie ma w domu, nie musicie odruchowo przełączać kanału, gdy tylko zobaczycie w telewizji roznegliżowaną parę. Przecież oglądanie seksu, słuchanie towarzyszących mu odgłosów bardzo podnieca. Zamiast nerwowo łapać za pilota, lepiej wspólnie zasiąść przed telewizorem... Możecie również urządzić sobie słuchowisko - jedno z was czyta na głos książkę zawierającą pikantne fragmenty. To też pobudza wyobraźnię.

Wstąpcie do sex-shopu

W asortymencie jest figlarna bielizna, erotyczne pisma i filmy oraz zabawne gadżety (typu kajdanki z różowym futerkiem). W ogóle seks traktuje się tu z przymróżeniem oka. Wizyta w takim sklepie może być dobrą zabawą, nawet jeśli nic nie kupicie.

Skosztujcie morskich afrodyzjaków

Ryby i owoce morza - ostrygi, krewetki, kraby - są bogatym źródłem cynku, pierwiastka ważnego dla sprawności seksualnej. Idąc za przykładem Casanovy, który przed randką zjadał półmisek ostryg, wykorzystajcie wakacyjne wojaże, by spróbować morskich specjałów.

Nauczcie się kilku rzeczy po francusku

I niekoniecznie chodzi tu o słowa. Im większy macie repertuar seksualnych zachowań, tym mniejsza szansa, że zagrozi wam nuda. Miłość francuska może stanowić element gry wstępnej lub być celem samym w sobie i alternatywą dla tradycyjnego stosunku. Język i usta wydają się stworzone do gry miłosnej - mają swój własny nawilżacz w postaci śliny, są bardziej delikatne niż palce i nie mają ostrych zakończeń w postaci paznokci. Wiele kobiet ceni sobie oralne pieszczoty łechtaczki, a wielu panów czerpie przyjemność z fellatio, czyli pieszczenia penisa ustami przez partnerkę. Aby tego rodzaju uniesienia przeżywać równocześnie, partnerzy mogą kochać się w pozycji "6 na 9" (nazwa bierze się od ułożenia waszych ciał odwrotnie względem siebie). Nie ma znaczenia, kto jest na górze, a kto na dole - możecie również leżeć na boku.



Komentarze (2)
Koniec z nudą w łóżku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • my.norka

    0

    Wydaje mi się, że już sama wyprawa do takiego miejsca może być ekscytująca. Oczywiście nie mam na myśli jakiś obskurnych sklepów, tylko coś w stylu secret place ( koło ronda ONZ w Warszawie). Nie trzeba od razu zdecydować się na wibrator, ale na przykład ajkieś wymyślne kosmetyki typu kama-sutra

  • tylduska

    0

    Dobre porady, powinnam podesłać je swoim rodzicom. Uważam, że korzystanie z akcesoriów znalezionych w sklepie z sex shopie jest bardzo dobrym rozwiązaniem i sposobem na nudę i rutynę. W tym temacie moim najnowszym odkryciem są całuśne farbki do ciała - smakowe :) Myślę, że przy odrobinie kreatywności takie kolorowe igraszki z pędzelkiem mogą przerodzić w zmysłowe preludium.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX