Kobieta >  Uczucia i seks

Gra wstępna: porozmawiajmy o kobietach

30.01.2007 10:00
A A A Drukuj
W tej kwestii kobiety są zgodne - gra wstępna to podstawa. Jest dla nich równie ważna jak sam stosunek, zwłaszcza że pieszczoty, które jej towarzyszą, mogą je doprowadzić na sam szczyt.
Jak sama nazwa wskazuje, celem gry wstępnej jest przygotowanie ciała i zmysłów do stosunku. Mężczyźni mówią czasem, że potrzebna jest przede wszystkim kobiecie. Cóż, biorąc pod uwagę to, że panom do osiągnięcia satysfakcji seksualnej wystarczą nawet dwie, trzy minuty, a paniom potrzeba średnio 20-30 minut, łatwo zrozumieć, dlaczego gra wstępna cieszy się u płci pięknej większym powodzeniem. Pieszczoty, które partner ofiarowuje kobiecie, mają wywołać u niej podniecenie, zwiększyć ukrwienie narządów płciowych i spowodować ich nawilżenie, dzięki czemu, gdy kochanek będzie w nią wnikał, nie sprawi jej bólu. Jednak ograniczanie pieszczot tylko do roli "przygotowawczej" zawęża możliwości, które za nimi idą.

Zmiana kolejności

Czasem podniecenie kochanków jest tak duże, że żadne pieszczoty przed stosunkiem nie są konieczne. Oboje pragną zbliżenia teraz, natychmiast. Nie zamierzają też przedłużać go w nieskończoność - krew w nich kipi, pożądanie pali i domaga się zaspokojenia. Rezygnują więc z gry wstępnej, za to po stosunku, gdy największe emocje już opadną, chętnie oddają się wzajemnym pieszczotom, które dają poczucie bliskości, pozwalają przedłużyć intymne chwile i jak najdłużej cieszyć się doznawaną rozkoszą. Pieszczoty po stosunku sprawdzają się też w innej sytuacji - kiedy finał u partnera nastąpił zbyt szybko i partnerka nie zdążyła przeżyć orgazmu. Umiejętnie pieszcząc łechtaczkę i pochwę, mężczyzna może doprowadzić kobietę do szczytowania.

Biały seks

Biegli w ars amandi kochankowie nierzadko traktują tzw. grę wstępną jako alternatywę dla tradycyjnego stosunku. Niektórzy nazywają to "białym seksem", gdyż nie towarzyszy mu penetracja, w każdym razie nie dokonywana penisem. Jednak wzajemne pieszczoty i miłość francuska dostarczają partnerom mocnych wrażeń i zapewniają satysfakcję. Nie oznacza to, że kochankowie zupełnie rezygnują z tradycyjnych stosunków - jedynie czasami, dla urozmaicenia współżycia, zastępują je inną formą stymulacji.

Jak rozkręcić grę?

Rozwijaj zmysły

Masz ich pięć i każdy może ci dostarczyć mnóstwo przyjemności. Musisz tylko spróbować je wyostrzyć i dostarczać im odpowiedniej pożywki - patrzeć, słuchać, wdychać, dotykać i smakować. Niestety, codzienność nas ogłusza i otępia. Za dużo spraw do załatwienia, za mało czasu, ciągły pośpiech i stres. Staraj się jednak nie przenosić tego do sypialni. Gra wstępna nie znosi pośpiechu i bylejakości.

Pokonaj wstyd

Pozwól mu zająć się tobą w pełni. Nie wydzielaj stref dostępnych i zakazanych (chyba że chodzi o strefy zagrożone łaskotkami), nie kieruj się tym, które części swego ciała uważasz za atrakcyjne, a które nie. Nie rezygnuj z pieszczot piersi, które chce (na pewno!) ci ofiarować, dlatego że masz zastrzeżenia do ich wyglądu. Nie odwracaj się do niego zawsze przodem po to, by nie mógł przyjrzeć się twoim pośladkom, które ty (i tylko ty!) uważasz za zbyt obfite.

Dobrze poznaj sama siebie

Trudno, żebyś potrafiła pokierować partnerem, jeśli sama nie wiesz, czego ci potrzeba i co lubisz. Poznaniu własnych potrzeb służy masturbacja - jest naturalnym i ważnym elementem naszego rozwoju seksualnego, a potem uzupełnieniem lub substytutem życia erotycznego. Upewnij się, że nie zaniedbałaś tej lekcji erotycznej anatomii. Niestety, temat masturbacji jest dla wielu pań tematem wstydliwym. Niektóre za nic w świecie nie przyznałyby się do takich praktyk - gdy do orgazmu doprowadza je mężczyzna, są szczęśliwe i dumne, ale gdy robią to same, mają poczucie wstydu, upokorzenia, porażki własnej kobiecości. Niepotrzebnie.

Czekaj tak długo, jak potrzebujesz

To ty decydujesz o tym, kiedy ma dojść do stosunku. Nikt poza tobą nie wie bowiem, kiedy jesteś na niego naprawdę gotowa. Nie daj się więc pospieszać. Nawet jeśli on ma już wielką ochotę w ciebie wniknąć, powstrzymaj jego zapał, gdy czujesz, że to jeszcze nie jest właściwy moment. Naprawdę nic mu się nie stanie, jeśli poczeka jeszcze chwilę. Wręcz przeciwnie - czekanie wzmaga apetyt i sprawia, że danie - kiedy w końcu ma się okazję je skonsumować - smakuje znacznie lepiej. Naucz go cierpliwości, oboje na tym skorzystacie.

Podpowiadaj mu

Jeśli chcesz dostać to, co lubisz, udzielaj partnerowi wskazówek. Nie, nie obrazi się, raczej będzie wdzięczny za podpowiedź. Przecież nie jest jasnowidzem, nie wie, na co masz ochotę. Postaraj się tylko, by te wskazówki nie brzmiały jak komendy w czasie musztry wojskowej (chyba że akurat to was podnieca), np. "uklęknij", "dobrze, teraz wolniej", "źle, no co ty robisz?!". Za to czuły szept: "Jesteś cudowny, rób to jeszcze szybciej" doskonale podgrzeje atmosferę.

Pamiętaj, że gra wstępna to pieszczoty wzajemne

Jeśli chcesz, aby on lubił ten etap waszych miłosnych spotkań, spraw, aby były miłe również dla niego. Więcej o męskich potrzebach i sposobach sprawienia mu przyjemności opowiemy w kolejnej książeczce z naszego cyklu, już za miesiąc.

Nauczcie się rozmawiać o seksie

Jasno wyrażajcie swoje pragnienia i wątpliwości. Pozwoli wam to w przyszłości uniknąć wielu konfliktów wynikających z niedomówień. To, że kochankowie powinni się w łóżku rozumieć bez słów, w lot rozpoznawać swoje oczekiwania, to mit rodem z hollywoodzkich filmów. Jasne, że rozmowa nie jest łatwa, w dodatku język polski, z jego ubogim słownictwem seksualnym, wcale w tym nie pomaga - niestety, większość określeń z tej dziedziny brzmi albo medycznie, albo wulgarnie. Nie jest to jednak powód, by sprawy seksu przemilczać albo nie mówić o problemach, kiedy się pojawiają. Możecie przecież stworzyć swój własny intymny język, którym będziecie się komunikować wyłącznie między sobą. To nie tylko ułatwi wzajemne dopasowanie się w łóżku, ale też jeszcze bardziej zacieśni więź między wami.

Rady dla niego

Nie traktuj gry wstępnej jako zła koniecznego

Jak czegoś, przez co musisz po prostu przebrnąć, żeby przejść do "seksu właściwego", czyli penetracji. Kobieta od razu widzi - i czuje - czy "odwalasz" te pieszczoty, czy też się do nich przykładasz. Zresztą ciebie również może podczas gry wstępnej spotkać mnóstwo miłych rzeczy... Przekonaj się, że im bardziej powolne i urozmaicone jest miłosne preludium, tym większą ekstazę przynosi finał.

Stopniuj napięcie

Ogólna zasada brzmi: rozpoczynaj pieszczoty powoli i delikatnie, stopniowo zwiększając ich intensywność i tempo. Przyglądaj się reakcjom partnerki, a zobaczysz, na które karesy reaguje entuzjazmem, a które wywołują grymas niechęci. Uwaga: jeśli ona syczy i wyrywa się, zwykle oznacza to jednak, że sprawiasz jej ból, a nie prowadzisz na wyżyny rozkoszy.

Przygotuj się na zmiany

La donna e ` mobile - również w tej sferze zmiany upodobań są u kobiet zupełnie naturalne. Już zmiana fazy cyklu może sprawić, że twoja partnerka zapragnie innych pieszczot niż do tej pory. Tuż przed okresem jej piersi są bowiem nabrzmiałe, nawet bolesne, a całe ciało jest bardziej wrażliwe na dotyk. W tym czasie będzie więc oczekiwała od ciebie większej delikatności.

Wypróbuj najróżniejsze techniki

Muskanie opuszkami palców,głaskanie, uciskanie,drapanie, całowanie, lizanie,ssanie, a nawet przygryzanie.W zależnościod tego, jakie zakątki jejciała akurat zwiedzasz,wybieraj stosowną technikę.Im wrażliwszy i bardziejunerwiony obszar,tym bądź delikatniejszy.Pośladki możesz chwytaćpełną garścią, a nawetczule miętosić. Przy piersiachwykaż już więcejwyczucia. Płatki uszu możeszprzygryzać, ale z sutkamibądź ostrożny. Niekażda kobieta jest w stanieznieść atak zębamina te najczulsze miejsca.

Pieść, nie obmacuj

To zasadnicza różnica. W czasie gry wstępnej nie bądź agresorem, nie rzucaj się na partnerkę nachalnie z łapami, chwytając łapczywie co popadnie, tarmosząc na wszystkie strony. Spraw, żeby ona czuła, że robisz to dla niej, że chcesz sprawić jej przyjemność, a nie po prostu ją zawłaszczyć, zdobyć, posiąść.

  • 3
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • marta-k-101

    Oceniono 2 razy 0

    Gra wstępna dla większości kobiet jest rzeczywiście bardzo ważna. Ja polecam coś zupełnie nowego, przynajmniej w naszym kraju;) Chodzi o masaż nuru , czyli masaż ciała ciałem. Sprawił mi on ogromną przyjemność. Wylewa się dość sporo specjalnego żelu do masażu Nuru na ciało partnera i ślizga się po nim, ociera:D Żel nie ma smaku, zapachu i konsystencje takiego bardzo śliskiego kisielku. Takie mokre, śliskie, ocierające się o siebie ciała chyba nie pozostawią żadnej kobiety oziębłą:)

  • 0

    Według mnie gra wstępna jest bardzo potrzebna i nie wyobrażam sobie, ze mogłabym ten etap pominąć. Jest on potrzebny by wczuć się w atmosferę w rolę itp. Dobrze też jak się rozbudzi swoja kreatywność. Na przykłąd tymi farbkami całuśnymi czy pudrem smakowym do ciała z fun factory. Wtedy taka zabawa może przerodzić się w niesamowite igraszki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX