Jak osiągnąć szczyty rozkoszy

Maja Zawistowska, Ewa Żeromska
30.01.2007 , aktualizacja: 23.11.2007 16:52
A A A Drukuj
Dobrze jest wiedzieć, gdzie - teoretycznie - znajdują sie ważne dla kobiet punkty. Nie warto jednak ruszać za nimi w pogoń.

Dobrze jest wiedzieć, gdzie - teoretycznie - znajdują sie ważne dla kobiet punkty. Nie warto jednak ruszać za nimi w pogoń. (Fot. Frank P. Wartenberg Fotoservice / Picture Press)

Aby go osiągnąć, potrzebna jest technika, chęć, świadomość własnego ciała i umiejętność komunikowania się z partnerem. W odróżnieniu od mężczyzn kobiety nie szczytują "automatycznie". Przeżywania rozkoszy muszą się nauczyć.
W sensie czysto fizjologicznym orgazm to reakcja całego organizmu na podniecenie i napięcie seksualne. Następuje przekrwienie narządów płciowych i miednicy małej, co w efekcie przekłada się na silne odczuwanie kilkusekundowej rozkoszy. U mężczyzny celem biologicznym orgazmu jest spowodowanie wytrysku nasienia, u kobiet właściwie nie ma celu biologicznego, ponieważ zdolność kobiety do zapłodnienia nie jest uzależniona od przeżycia orgazmu.

Współczesne kobiety mają dość rozległą teoretyczną wiedzę na temat seksu. Chętnie czytają książki, artykuły, wymieniają się doświadczeniami. Nabierają przekonania, że w seksie najważniejszy jest orgazm, a stosunek bez takiego zakończenia jest nieważny, tak jakby go wcale nie było. Od pierwszego razu oczekują, że "ziemia zadrży, a świat zawiruje". Jeśli tak się nie dzieje, czują się rozczarowane, oszukane i gotowe są szukać winnego.

Tymczasem orgazmu trzeba się nauczyć, a to nie dzieje się od razu. Jest gotowość, ale brak umiejętności, a do tych w pełni dochodzi się średnio po dwóch latach współżycia. Nie znaczy to, że wcześniej kobieta nie ma szans na przeżycie orgazmu, ale dla wielu pań pewna praktyka w tej dziedzinie jest konieczna, aby mogły w pełni cieszyć się seksem. Nie należy się zrażać, jeśli na początku nie jest tak, jak to sobie wyobrażałaś. W końcu praktyka czyni mistrza, a seks to przecież najmilszy rodzaj ćwiczeń.

MAGICZNE PUNKTY

Okazuje się, że nie tylko na zewnątrz naszego ciała znajdują się szczególnie wrażliwe miejsca, mamy je również w środku. Stosunkowo niedawno odkryto różne tajemnicze punkty, których stymulacja sprzyja wzmocnieniu rozkoszy seksualnej. Zwykle partnerzy odkrywają te siedliska rozkoszy przez przypadek - wypróbowują różne pozycje i przekonują się, że niektóre dają kobiecie więcej przyjemności niż inne. Czasem miejsca szczególnej wrażliwości na bodźce łatwiej jest odkryć podczas pieszczot niż podczas stosunku - partner jest wtedy skoncentrowany na kobiecie i może stymulować ją dowolnie długo. Jeśli macie ochotę pobawić się w odkrywców, proszę bardzo. Postarajcie się jednak, aby wasze zbliżenia nie straciły przy tym na spontaniczności i romantyzmie - niech nie staną się pogonią za punktami. Tym bardziej że nie każda kobieta jest zbudowana według tego schematu. Może się okazać, że nie uda wam się zlokalizować u siebie żadnego z tych punktów, bo źródło rozkoszy będzie tkwiło zupełnie gdzie indziej.

Punkt G

Znajduje się na przedniej ścianie pochwy, ok. 5 cm od wejścia. Można go wyczuć w pochwie jedynie w chwilach podniecenia seksualnego. Jeżeli chcesz poszukać go sama, ułóż się wygodnie na plecach lub ukucnij i włóż wilgotny palec do pochwy. Zegnij go trochę i przesuń nim po przedniej ścianie pochwy (tej od strony brzucha). Wykonuj nim ruchy takie, jakbyś chciała kogoś do siebie przywołać. Jeśli popieścisz się w ten sposób przez chwilę, poczujesz, jak obszar pod palcem twardnieje - wyczujesz chropowate zgrubienie wielkości dwudziestogroszówki. Eureka! Pierwsze tak bezpośrednie pobudzanie punktu G może wywołać uczucie podobne do potrzeby oddania moczu, dlatego dobrze jest do ćwiczeń przystąpić z opróżnionym pęcherzem. Kiedy już znajdziesz punkt G, przytrzymaj na nim chwilę palec, ale nie naciskaj. Następnie zacznij go delikatnie głaskać. Ślizgaj się po jego powierzchni, zataczaj palcem koła, pieść okolice zgrubienia. Nie spodziewaj się tak intensywnej reakcji, jaką odczuwasz podczas stymulacji łechtaczki. Punkt G budzi się powoli i leniwie, a orgazm będący wynikiem jego pobudzania jest też inny - mniej gwałtowny i intensywny. Poczujesz raczej ciepło rozlewające się w dole brzucha i długie delikatne falowanie zamiast intensywnych skurczów.

Kiedy już zlokalizujesz punkt G, podziel się swoim odkryciem z partnerem. Spróbujcie poszukać takich pozycji, w czasie których punkt G jest najlepiej stymulowany. Może to być np. pozycja na jeźdźca albo pozycja od tyłu "kolanowo-łokciowa" - wiele zależy od waszej budowy (np. od kształtu i wielkości członka). Każda para musi znaleźć optymalne dla siebie ułożenie.

Punkt A

Jest ukryty głęboko między punktem G a szyjką macicy. Aby go odnaleźć, wsuń do pochwy dwa palce. Znajdź punkt G. Przesuwaj palcami powoli w kierunku szyjki macicy. Gdy do niej dotrzesz, cofnij palce, tak aby znalazły się w połowie drogi między szyjką macicy a punktem G. Wyczuwasz gładką, delikatną powierzchnię wrażliwą na dotyk? To właśnie punkt A. Pieść go, poruszając palcami pionowo lub zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wybieraj pozycje, w których stymulowana jest głęboko przednia ściana pochwy - np. na odwróconego jeźdźca, "kolanowo-łokciową" lub kiedy partnerka siedzi na krawędzi łóżka, a partner klęczy między jej udami.

Punkt U

Leży ok. 2,5 cm od wejścia do pochwy, na przedniej ścianie. Jego stymulacji sprzyjają pozycje, w których penetracja jest raczej płytka i skierowana na przednią ścianę pochwy, na przykład w pozycji bocznej (tzw. łyżeczek) oraz w pozycji klasycznej, kiedy kobieta leży na plecach z nogami opartymi na ramionach partnera (wtedy punkt U jest stymulowany czubkiem penisa) lub opuszczonymi luźno na podłoże (wtedy trzon penisa ociera się o strategiczny obszar), a także w pozycji od tyłu, ale leżącej (partnerka leży na brzuchu, partner na niej z nogami złączonymi między jej nogami).

JAK PRZYBLIŻYĆ SWOJE SZANSE NA SPEŁNIENIE

Stosuj wszystkie rodzaje dotykania i pocałunków,

które lubisz, które sprawiają ci przyjemność, tak by osiągnąć podniecenie i obfite nawilżenie pochwy. Nie powinno to jednak trwać zbyt długo, gdyż wtedy wilgoć zanika, a przedłużone pieszczoty mogą drażnić i sprawiać ból.

Jeśli czujesz, że jesteś bardzo podniecona, że już nadszedł moment na pełne zbliżenie, powinnaś dać znać partnerowi, żeby w ciebie wniknął.

Ważny jest oddech. Dostosuj jego rytm do falowania miednicy. Jeśli nauczysz się łączyć ruch miednicy w górę z wydechem, wówczas osiągniesz najwyższy poziom ekscytacji. Ale nie jest to łatwe i wymaga ćwiczeń.

Podczas stosunku nie usztywniaj się, nie bądź nieruchoma. Poruszaj swobodnie i naturalnie biodrami. Kołysz się, huśtaj, stapiaj się z partnerem. Szukaj optymalnej dla siebie stymulacji.

Nie myśl za wiele. A już na pewno nie myśl o orgazmie, nie napinaj się w nerwowym oczekiwaniu na finał.

Pamiętaj, mleko kipi zawsze wtedy, gdy na chwilę spuści się je z oka. Postaraj się wyłączyć, zatracić w tym, co dzieje się między wami, zapomnieć w jego ramionach.

Zobacz więcej na temat:

  • 7

Komentarze (5)

Zaloguj się
  • Gość: Usatysfakcjonowana

    Oceniono 2 razy 2

    Kobitki!
    Jesli osiagacie orgazm lechtaczkowy a i to z trudem, podpowiadam. Jak juz jestescie podniecone to piesccie swoja lechtaczke jego czlonkiem- kiedy tak nad wami kleczy. Ekstra doznania! Sam widok wywola orgazm! Chcialabym wierzyc, ze to moj i mojego partnera patent. Ale pewnie nie!

  • lisbeth62

    Oceniono 6 razy 2

    -Mam nowego partnera,jeszcze nie wiem ,jak będzie,ale osiągam orgazm tylko poprzez stymulację łechtaczki,wiec ...nie uwazam tego za gorszy orgazm,myslę jednak ,ze kobiety z takim "problemem" ,mają gorzej,trzeba trafić na naprawdę mądrego partnera,który sprosta temu wyzwaniu...wolałabym jednak być "normalna"....Pozdrawiam wszystkie Panie z ....

  • Gość: karolina

    0

    zgodnie z trescia artykulu osiaganie orgazmu wymaga dlugotrwalych cwiczen, doglebnego rozumienia sie wzajemnie z partnerem zarowno w zyciu codziennym jak i w lozku. Moj pierwszy orgazm ktory zapoczatkowal to ze praktycznie zawsze dochodze wyniknal przypadkiem,wczesniej nie wiedzielismy ze to lechtaczka jest glownnym punktem stymulujacym orgazm. Co do powyrzszych rad odnoscnie tego zeby piescic lechtaczke penisem,no ekstra, w sumie zadko probujemy tego z moim partnerem a to dlatego ze w chwili owego szczytu niezbedne jest to zeby nie tylko lechtaczka byla pieszczona ale zeby przedewszystkim penis byl wewnatrz pochwy poruszajac sie rzecz jasna. Najczesciej konczymy w pozycji na jezdzca(on lerzy na plecach,ja "nabijam sie"na jego penisa)i on delikatnie piesci moja lechtaczke palcem. Jednak ze dla mnie do osiagniecia szczytu jest niezbedna rowniez swiadomosc tego ze zachwile moj partner susci mi sie w pochwie, no bez tego to wogole sex dla mnie jest duuuzo slabszy,tagze polecam drogie kobity jesli macie problem z orgazmem to polecam przedewszystkim zadbac o antykoncepcje byscie oboje dochodzili zlaczeni... (gdy nie stosowalam antykoncepcji-partner spuszczal sie na brzuch,plecy itp nie wiedzialam co to orgazm tzn zdarzyl mi sie gora 3 razy przez jakies 3-4lata). pozdrawiam

  • Gość: bajeczka

    Oceniono 1 raz -1

    Mieliśmy z moim facetem ten sam problem. Właściwie ja miałam.. Wybróbujcie wibrator dla par we-vibe
    http://www.honeyimhome.pl/we-vibe-wibrator-dla-par/
    Nam pomógł :-)) Jest malutki i praktycznie go nie czuć, świetny wynalazek dla kobiet z tym problemem :-)

  • Oceniono 5 razy -3

    Interesujące porady. Coraz częściej wokół mnie kobiety mają problemy z orgazmem. Nie rozumiem tylko dlaczego milczą i udają. Lepiej jest przecież walczyć z tym. Ostatnio czytałam, że bardzo pomocne jest używanie specjalistycznych urządzeń taki jak np. lady laser, który przed stosunkiem pełni funkcję biostymulującą. Warto skorzsytać z każdego rozwiązania, moim zdaniem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX