Kłopoty ze wzwodem

01.08.2007 15:56
Jest to dolegliwość częsta, natomiast rzadko leczona. I chociaż jej konsekwencje mocno doskwierają mężczyznom, z powodu wstydu trudno im zdecydować się na leczenie
O zaburzeniach wzwodu możemy mówić wtedy, kiedy mężczyzna nie jest zdolny do jego uzyskania bądź utrzymania tak długo, aby mógł odbywać satysfakcjonujące stosunki. I oczywiście nie chodzi o pojedyncze zdarzenie, ani nawet o krótkotrwałe kłopoty ze wzwodem, lecz o ciągłe lub częste (pisze się o 75 proc. podejmowanych prób) i trwające dłuższy czas.

Rozmiary zjawiska

Liczbę cierpiących na zaburzenia wzwodu na świecie ocenia się na 150 milionów, a w Polsce na 1,5 miliona. Jednocześnie połowa mężczyzn twierdzi, że nigdy nie poszłaby do seksuologa. W większości zaburzenia są ujawniane i diagnozowane przy okazji leczenia innych chorób. Pacjenci wstydzą się i dlatego często usiłują bagatelizować problem albo go ignorować. Wolą - szczególnie starsi - nie przyznawać się lekarzom czy psychoterapeutom do takich dolegliwości. Zresztą nie wszyscy specjaliści poruszają się w tym obszarze swobodnie.

Skutki zaburzeń

Konsekwencją kłopotów ze wzwodem jest obniżenie poczucia własnej wartości: "Przestałem być normalny", "Jestem gorszy od innych facetów", "To dla mnie prawdziwa klęska". Panowie mają też poczucie winy, że nie są w stanie zaspokoić partnerki. I dlatego - spodziewając się niepowodzenia - często unikają współżycia, oddalają się też emocjonalnie. Jednocześnie wstydzą się z nią o tym rozmawiać, więc kobieta tego oddalania się nie rozumie. Zaczyna czuć się niekochana i zaniedbywana. W efekcie negatywny wpływ na związek jest znacznie większy niż w wyniku samych zaburzeń erekcji.

Przyczyny organiczne

Przyczyny organiczne to:

- uszkodzenia naczyń krwionośnych i ciał jamistych członka; n zaburzenia neurologiczne i hormonalne. Z wiekiem obniża się wydzielanie testosteronu, odpowiedzialnego za pragnienia seksualne i sprawność;

- choroby, a wśród nich: cukrzyca, nadciśnienie, schorzenia serca i nerek; n urazy rdzenia kręgowego i miednicy;

- operacje prostaty oraz rak tego gruczołu, a także operacje jelita grubego;

- niektóre leki, w tym na nadciśnienie, moczopędne, przeciwdepresyjne, uspokajające - są one odpowiedzialne za prawie 25 proc. przypadków problemów ze wzwodem, z tym że niemal zawsze po odstawieniu leku sytuacja się poprawia;

- długoletnie palenie tytoniu, powodujące zaburzenia naczyniowe i miażdżycę, oraz nadużywanie alkoholu. Starszy wiek sam przez się nie jest uważany za przyczynę zaburzeń erekcji, chociaż wzwody są rzadsze. Potrzebne jest też bardziej intensywne i dłuższe pobudzanie, żeby je uzyskać, a po wytrysku (zwykle mniej dynamicznym niż przed pięćdziesiątką) trzeba więcej czasu niż u młodszych, żeby znowu mieć wzwód. Nie są to jednak zaburzenia, lecz prawidłowości charakterystyczne dla wieku.

Przyczyny psychologiczne

Z kolei przyczyny psychologiczne, blokujące mechanizm erekcji, to m. in.:

- lęk przed niezdolnością do odbycia stosunku; n niska samoocena, zwłaszcza w męskiej roli (np. po utracie pracy) i w roli kochanka;

- problemy w związku, np. chęć ukarania partnerki, ochłodzenie uczuć, poczucie winy; n zahamowania wynikające z poprzednich doświadczeń;

- lęk przed spowodowaniem ciąży;

-obawa przed wirusem HIV lub inną chorobą przenoszoną drogą płciową.

Stres też przyczynia się do gorszego funkcjonowania seksualnego. Zrozumiałe, że cierpienie, smutek, depresja - to, co odbiera chęć do życia - siłą rzeczy wyraża się również w kłopotach ze wzwodem. Trzeba jeszcze wspomnieć o głębokich urazach z dzieciństwa, które mogą w dorosłych związkach utrudniać współżycie seksualne, jak choćby okrutne traktowanie czy wykorzystywanie seksualne. Tutaj konieczna jest psycho