Wibrator się uczy? Seks z robotem to jeszcze nie jest

Biorąc pod uwagę ilość gadżetów w naszym życiu, zawsze mnie zastanawiało dlaczego firmom produkującym urządzenia dostarczające przyjemności tak wiele czasu zajęło zastosowanie w swoich produktach ?inteligencji sensualnej?. Ale nareszcie pojawiają się akcesoria seksualne, które mogą konkurować z katalogiem dla konsumentów w każdym wieku przygotowywanym przez firmę Sharper Image. Chociaż niekoniecznie mogą współzawodniczyć z samosprzątającym robotem marki Roomba.
Brytyjska firma Je Joue (dosł. "bawię się") wprowadziła na rynek swój nowy produkt SaSi podczas Adult Entertainment Expo w ubiegłym tygodniu w Las Vegas. Jeżeli przyjąć, że pierwszy symulator seksu oralnego Je Joue jest jak iPod o pamięci 60 GB z wbudowaną funkcją wielu playlist, które możesz sam zdefinować, SaSi jest jak iPod Nano z automatyczną funkcją najpopularniejszej playlisty.

SaSi zawiera w sobie wszystko, co najlepsze u Je Joue: miękkie pokrycie, mocny element masujący, sensualne ruchy i uproszczona obsługa tak, że musisz tylko nacisnąć guzik "tak" albo "nie" podczas konkretnego typu ruchu. Ma także przyciski kontroli szybkości oraz dodawania lub redukowania wibracji.

Jest to pierwsze urządzenie do użytku intymnego, które umie zapamiętywać preferencje - a następnie zmieniać od czasu do czasu zakodowany schemat, aby można się było przekonać, co jeszcze może sprawić przyjemność.

- Kiedy rozpoczęliśmy badania nad SaSi chcieliśmy odkryć ten rodzaj stymulacji, który uwielbia każda kobieta - powiedział mi na przyjęciu z okazji wprowadzenia SaSi na rynek 28-letni projektant techniczny urządzenia Duncan Turner. - Przeprowadzaliśmy różne testy na kobietach i odkryliśmy, że chociaż występują podobieństwa to każda kobieta jest inna, zwłaszcza jeśli chodzi o rodzaj ruchu, jaki najbardziej jej odpowiada.

Kiedy pierwszy produkt Je Joue wszedł na rynek w 2006 roku, myślałam, że każda kobieta będzie chciała go mieć. Szczerze mówiąc, w symulowaniu seksu oralnego wśród robotów jest on najlepszy. Nawet jeśli ktoś nie chce sobie zawracać głowy projektowaniem własnego schematu ruchu, wciąż może być zadowolony z 10 wbudowanych programów.

Wygląda jednak, że sama możliwość programowania i przystosowywania programu Je Joue do własnych upodobań oraz wymieniania ich z innymi użytkownikami zabawki za pomocą forum sprawia, że urządzenie wielu kobietom wydaje się za trudne. Nie dlatego, że jesteśmy za głupie, żeby zrozumieć interfejs, ale raczej ponieważ zazwyczaj nie tworzymy zawczasu dokładnych scenariuszy seksu solo. W każdym razie nie do tego stopnia. Strona techniczna to bułka z masłem. Szkopuł leży w tym, jak ją bezkolizyjnie dopasować do seksu.

- Zaprogramowanie ruchów stanowi wyzwanie dla użytkowników, ponieważ wymaga wcześniejszego przemyślenia całego doświadczenia - wyjaśnia Turner. Rzadko siadamy przed grą wstępną z prawdziwym partnerem i dokładnie wyjaśniamy, czego oczekujemy i w jakim momencie. Tyle że komunikacja podczas samego aktu jest kluczowa.

Przyznaję, że chociaż Je Joue jest moim ulubionym mechanicznym przyjacielem w aspekcie jakości doświadczenia, nie sięgam po niego tak często, jak po tradycyjny wibrator, ponieważ zazwyczaj się spieszę. Można wiele mówić o rozrywce dla dorosłych jako katalizatorze seksualnych poszukiwań, tożsamości i intymności i mieć rację. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: często sięgamy po seks-zabawki, bo chcemy czegoś innego niż ręce, a nie zawsze planujemy długie sesje autoerotyzmu.

Zastanawiamy się też, dlaczego mielibyśmy wydać kilkaset dolarów na przenośne gadżety miłosne, kiedy urządzenie do masażu pleców za 40 dolarów może nam zapewnić rozkosz w ciągu dwóch minut.

Zespół Sasi, w którego skład wchodzi także współtwórca gadżetu Chris Glaister, założyciel Je Joue Geoff Hollington, trzy badaczki, wielu testerów-ochotników i grupy fokusowe, zaprojektował SaSi w ten sposób, aby urządzenie dysponowało tak szerokim repertuarem ruchów, żeby wbudowane oprogramowanie miało z czym pracować. Po mniej więcej pięciu sesjach namiastkowa sztuczna inteligencja zapamiętuje, co lubisz, i tworzy spersonalizowany, dostarczający przyjemności schemat ruchów oparty na twoich preferencjach.

- W miarę jak podobne produkty są w stanie zapewnić więcej niż ruch wibracyjny lub wahadłowy, największym wyzwaniem jest dopasowanie oprogramowania do harware'u, tak aby urządzenie robiło dokładnie to, czego sobie życzysz - opowiada Turner.

Jeśli chodzi o powody, dla których producenci gadżetów dla dorosłych nie zasypują nas inteligentnymi urządzeniami tego rodzaju, Turner twierdzi, że do niedawna "seks-zabawki nie miały do zaoferowania wystarczającego zróżnicowania doznań, aby uzasadnić ten rodzaj inteligencji".

W miarę jak zaznajamiamy się oraz zaczynamy się czuć komfortowo z nowymi sposobami urozmaicania doświadczeń seksualnych z wykorzystaniem technologii, obserwujemy coraz wrażliwsze gadżety, które reagują na podniecenie i dokładniej symulują dotyk człowieka.

- W Je Joue zawsze koncentrowaliśmy się na wykorzystaniu ruchu, który jest bardziej naturalną i intuicyjną formą stymulacji niż sama wibracja - mówi Turner. - Ruch niewątpliwie zacznie dominować w seks-gadżetach, zwłaszcza biorąc pod uwagę postępy w dziedzinie kontroli motorycznej w robotyce i komercjalizację inteligentnych materiałów w rodzaju pamiętliwych metali albo elektrostatycznych aktuatorów polimerowych.

SaSi toruje drogę inteligentnym seks-zabawkom, a równocześnie burza medialna wokół książki Davida Levy'ego "Love + Sex With Robots" ("Miłość i seks z robotami") podsuwa pomysł rozszerzenia zakresu erotycznych doznań poprzez seks z robotem.

Oczywiście SaSi nie jest żadnym miłosnym droidem. Jego sukces i powody, dla których wszystkie dziennikarki piszące o seksie wzdychają, żeby otrzymać egzemplarz do zrecenzowania, leżą w prostocie urządzenia. Prawdopodobnie nie wpłynie ono tak bardzo na życie codzienne jak sprzątający robot Roomba, ale jest łatwiejsze w użyciu. Nie ma też żadnego powodu, dla którego obu tych urządzeń nie można by wykorzystywać jednocześnie.

Dzięki pełnym entuzjazmu projektantom Je Joue z Londynu, możesz po prostu odprężyć się, kiedy jesteś sama.