Kobieta

Jak przeżyć rozwód?

  • Pin It
Ilona Boszko
02.02.2011 , aktualizacja: 07.02.2011 12:48
A A A Drukuj
Fot. 123rf.com
Na psychologicznej skali stresu rozpad małżeństwa jest tuż za śmiercią małżonka. Można jednak wiele zrobić, by wyjść z tego dramatu obronną ręką, zminimalizować ból i z optymizmem rozpocząć nowe, ciekawe życie.
Najczęstsze są dwa schematy rozwodów: w pierwszym - inicjatorem jest mężczyzna, opuszczający żonę, bo związał się z inną kobietą. W drugim przypadku rozwód odbywa się na wniosek kobiety, której życie stało się nie do zniesienia z powodu przemocy, poniżania, alkoholizmu męża, jego zdrad. Rozwód jest trudnym przeżyciem w każdej sytuacji, ale o ile w schemacie drugim jest dla kobiety wyzwoleniem i może tylko poprawić jej życie, to w pierwszym wiąże się z cierpieniem, zachwianiem poczucia własnej wartości, depresją. Nie musi jednak oznaczać końca świata!

Ta trudna decyzja

Wiele kobiet odwleka decyzję o rozwodzie. Nic dziwnego - trudno rozstać się z mężczyzną, z którym przeżyło się wiele lat, z którym ma się dzieci. Wierzymy, że jeszcze się wszystko ułoży, boimy się samotności, opinii innych. Szukamy też w sobie winy za rozkład małżeństwa. Nawet gdy fakty temu przeczą, kobiety są skłonne właśnie siebie obarczać odpowiedzialnością za nieudany związek. Tymczasem to zawsze obie strony ponoszą winę. Nigdy nie jesteś sama odpowiedzialna za to, co dzieje się w waszym małżeństwie. Nie jesteś też wina temu, że mąż pije, zdradza cię czy stosuje przemoc.

Szybciej lepiej

Wiele kobiet latami przeciąga sprawę, nie godząc się na ostateczne rozwiązanie. Robią to, bo wierzą w powrót wiarołomnego męża albo z powodów religijnych lub... ze złośliwości: "nie dopuszczę, aby się z nią ożenił". Tymczasem trwanie w złudzeniach czy pragnienie zemsty najbardziej szkodzi kobiecie, bo uniemożliwia jej powrót do normalnego, satysfakcjonującego życia. Utrudnia zerwanie więzi z człowiekiem, który ranił, zdradzał, porzucił, pozbawił poczucia bezpieczeństwa. Skazuje na trwanie w chorym uzależnieniu od spotkań z nim (na sali sądowej). Związek, choć przestał istnieć, trzyma jak kajdanki. Nie warto w ten sposób tracić energii i czasu. Jeżeli małżeństwo naprawdę się rozpadło, lepiej przeprowadzić rozwód jak najszybciej. Gdy uwolnisz się od balastu przeszłości, zaczniesz pracować nad ułożeniem sobie życia. Szybkie rozcięcie więzów pomoże też ocalić więcej dobrych wspomnień.

Orzeczenie o winie

Odradza się kobietom żądania orzeczenia o winie. Bo rozwód będzie trwał krócej, unikniecie upokarzającego grzebania w przeszłości, przesłuchiwania rodziny, znajomych. To prawda, ale rozwód trwa kilka miesięcy, a życie po nim - kilkadziesiąt lat. Orzeczenie o winie (bądź jego brak) ma ważne skutki prawne. Jeśli rzeczywiście mąż bił cię, zdradzał, trwonił majątek, porzucił - warto starać się o wyrok stwierdzający jego winę. Da ci to poczucie, że elementarnej sprawiedliwości stało się zadość (to jest również zadaniem sądu). Nie będziesz się czuła podwójnie skrzywdzona - przez męża i przez wyrok. A dla twego samopoczucia i planów na przyszłość nie bez znaczenia jest fakt, że po orzeczeniu o winie męża to on poniesie sądowy koszt rozwodu i możesz zażądać alimentów, jeśli rozwód spowodował pogorszenie twojej sytuacji materialnej. Orzeczenie może też pomóc w uzyskaniu eksmisji z mieszkania.

Sprawy materialne

Podobnie jak przy orzekaniu o winie, radzi się kobietom, by oszczędziły sobie walki o dobra materialne. Ale nie ma powodu, aby rezygnować ze wspólnego dorobku wielu lat. Żeby odbudować swoje życie i poczucie własnej wartości, żeby odważnie spojrzeć w przyszłość - musisz mieć środki do życia. Masz prawo (i obowiązek wobec samej siebie) korzystać ze wszystkiego, czego się razem dorabialiście i to niezależnie od tego, które z was więcej zarabiało.

Jeśli są dzieci

Trzeba zadbać, by rozwód był dla nich jak najmniej bolesny. Wiadomo, że im dłużej będzie trwał rozwód i im więcej będzie w nim walki - tym trudniejsze to będzie dla dziecka. Nie musisz jednak we wszystkim ustępować mężowi w imię dobra dziecka.

Powinnaś dziecku mówić prawdę o rozstaniu, oszczędzając drastycznych i przykrych szczegółów. Wytłumacz mu, że nie jest winne rozwodowi rodziców. Nie udawaj jednak, że rozwód to coś dobrego i że będzie wam lepiej. Dziecko może wtedy ciebie obciążyć winą za rozstanie i mieć przez lata o to do ciebie pretensje. Staraj się jednak je przekonać, że to nie koniec świata i że dacie sobie radę. Nie zapominaj (bywa to trudne), że były mąż nie staje się byłym ojcem. Dla dzieci kontakt z tatą jest i będzie ważny. Nie mów dziecku, że tata go nie kocha.

Przyjaciele i terapia

W czasie podejmowania decyzji o rozwodzie, w jego trakcie, a także po nim - nie izoluj się. Kobiety często wstydzą się, że ich związki się rozpadły albo że mąż je opuścił. Dlatego bardzo potrzebne jest wsparcie bliskich: rodziny, przyjaciół. Należy rozmawiać z nimi, pytać o radę, prosić o pomoc. Wygadanie się i skonfrontowanie planów z patrzącymi z dystansu przyjaciółmi może pomóc. Jeśli złe samopoczucie, lęki, brak wiary w siebie i sens życia trwają długo i utrudniają ci wykonywanie codziennych obowiązków, poszukaj pomocy psychoterapeuty. Pomoże ci stanąć na nogi, uwierzyć w siebie.

Początek nowego

Po rozwodzie następuje kolejny trudny moment. Trzeba wrócić do codzienności, a właściwie uczyć się jej na nowo. Masz więcej obowiązków, którymi nie ma się z kim podzielić. Szybko jednak docenisz zalety wolności, samodzielnych decyzji. Odkryjesz też własne potrzeby i swoją wartość, gdy zaczniesz na siebie patrzeć własnymi oczami, a nie przez pryzmat pragnień i oczekiwań męża.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Komentarze (27)

  • artur737

    Oceniono 3 razy 3

    Moje malzenstwo rozpadlo sie z powodu mojej choroby, bo zona nie chciala miec chorego meza. Jakos brakuje mojego przypadku w artykule.

  • noodless

    Oceniono 5 razy 3

    ten pseudo-artykuł jest tendencyjny, ile kobiet znęca się nad swoimi parnerami stosując przemoc : ekonomiczną, psychiczną,emocjonalna i seksualną ? ile zdradza usprawiedliwiając się w imię swojego szczęścia :-)

  • antykac

    Oceniono 4 razy 4

    Właśnie, cholerna poprawność polityczna.Bo co, mężczyźni nie cierpią?Ja jestem teraz w trakcie rozejścia się 4-letniego związku o którym myślałem że jest już tym na całe życie.Powód?Załamanie psychiczne brakiem pracy i potrzebą wsparcia.Pewnie jest tego więcej, i pewnie część moja wina, co nie zmienia faktu że czuje się jak by mnie ktoś kopnął gdy stoje nad przepaścią.

  • computerro

    Oceniono 6 razy 2

    Gdyby rozwód kosztował tylko tyle, co koszt nowych dokumentów, i gdyby trwał nie dłużej, niż kilka dni, to w ogóle nie byłby stresujący!

    Rozwód powinien być możliwy online i od ręki. A firmy rozwodowe powinny oferować full-service odnośnie podziału dorobku i organizacji życia już oddzielnie. To dla tych mniej zaradnych. Rozwód jako produkt do kupienia

    Wtedy stresu by nie było. Bo jak ktoś chce to ze wszystkiego może zrobić stres. A dlaczego akurat z rozwodu? Przecież rozwodzą się ludzie, których naprawdę nie łączy miłość. Ci, którzy się kochają, się nie rozwodzą

  • narozstajach

    Oceniono 5 razy 3

    zadzam sie ze artykul jest tendencyjny. facetowi jest rowniez ciezko, zwlaszcza gdy zona odchodzi do wspolnego, zonatego znajomego.

  • jael53

    Oceniono 2 razy 2

    Artykuł treściwy jak ściąga do serialowych fabuł. Zupełnie ignoruje okoliczność, że gry ludzie decydują się na rozwód, to w chwili uzyskania go jest przede wszystkim ulga.

  • andrzejto1

    Oceniono 3 razy 3

    Autorowi tych wypocin współczuję. Tylu bzdurnych stereotypów to dawno nie czytałem. Jak widać w jego/jej wyobrażeniach jedynym winnym może być tylko facet..
    Żałosne

  • wiesiar

    Oceniono 4 razy 2

    Zgadzam się z przedmówcami,że artykuł jest tendencyjny. Nie zgadzam się,że kobiety w celu uzyskania szybkiego rozwodu występują o rozwiazanie małzeństwa bez orzekania o winie. Tak postępuja mężczyżni, nawet wtedy gdy wina kobiety jest jednoznaczna.
    Kobiety w Polsce , przez jakieś niepisane prawo w Sadzie są lepiej traktowane i postrzegane.
    Znam kilkanaście przykładów, gdzie sądy dosłownie dokopują mężczyżnie a wykazują pełną tolerancję dla zachowań i ewidentnej winy w rozpadzie małżeństwa kobiety.
    Znam przykład gdzie mężczyzna udowodnił winę żonie w rozpadzie małżeństwa. Sąd z niewyjaśnionych pobudek uznał winę obojgu małżonkom. W uzasadnieniu przyznał iż pierwotna winą w rozpadzie było zachowanie żony ale jednocześnie stwierdził,że przy jej winie mąż nie staral się o wybaczenie żonie i nie zgłoszenie się do poradni małżeńskiej. Czysty absurd. Przy orzeczenie winy męzczyzny sądy nie zarzucają kobietą że nie wybaczyły.
    Sprawa autentyczna. Mimo,że jestem kobietą uznaję,że mężczyżni są w tych sprawach dyskryminowani.

  • antykac

    Oceniono 3 razy 1

    @computerro, weź ty się człowieku ogarnij i wyjdź do ludzi.Człowiek to nie zepsuta karta graficzna, wyjmiesz i włożysz nową,działającą, szybszą i w ogóle super.A co gdy jedna tylko ze stron utraciła uczucie.Oczywiście, w swoim nerdowskim łbie spłaszczyłeś wszystko do kwestii materialnych, gdyby życie było aż tak proste nie było by tylu smutnych ludzi.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane