Kobieta

Branża porno jednak nie jest odporna na recesję

Betsy Schiffman
05.08.2008 , aktualizacja: 04.09.2008 11:19
A A A Drukuj
Targi erotyczne fot. Steve Marcus/Reuters Targi erotyczne
Niezależnie od sytuacji, czy jest dobrze czy źle, używki i grzech mają się dobrze - alkohol, tytoń i seks zawsze obronną ręką wychodziły z kryzysów ekonomicznych. Tym razem recesja jest jednak wyjątkowo ciężka właśnie dla producentów filmów dla dorosłych.
Można też zrobić zdjęcie gwiazdkom porno.
Fot. STEVE MARCUS REUTERS
Można też zrobić zdjęcie gwiazdkom porno.
Można robić na pamiątkę zdjęcie modelkom
Fot. STEVE MARCUS REUTERS
Można robić na pamiątkę zdjęcie modelkom
Reżyser filmów porno Larry David Paciotti (po lewej) rozdaje autografy jako Drag Queen Chi Chi LaRue
Fot. STEVE MARCUS REUTERS
Reżyser filmów porno Larry David Paciotti (po lewej) rozdaje autografy jako Drag Queen Chi Chi LaRue
GALERIA ZDJĘĆ
Producenci muszą zmagać się nie tylko z coraz mniejszymi wydatkami konsumentów. Wyrosła im konkurencja w postaci prawie nieograniczonego dostępu do amatorskich filmów udostępnianych przez niezliczone strony.

- Od kiedy jestem w tym biznesie, po raz pierwszy mogę stwierdzić, że odczuwamy to, co dzieje się w gospodarce - mówi Steve Orenstein, prezes i założyciel Wicked Pictures, który w branży działa już od 29 lat. - Kiedyś uważaliśmy, że jesteśmy odporni na recesje. Gdy ludzie mówili o gospodarce, my tylko stwierdzaliśmy, że u nas wszystko ma się dobrze. Jednak teraz trzeba być ślepym i głuchym, aby nie spostrzec, że mamy problemy.

Orenstein nie zrezygnował z jakichkolwiek filmów - w dalszym ciągu planuje nagrać w tym roku 48 z nich, ponieważ, jak stwierdza, zmniejszenie ich liczby tylko uszczupliłoby jego przychody. Przygląda się jednak możliwościom obcięcia kosztów, zwłaszcza że coraz bardziej odczuwa rosnące ceny ropy, które przekładają się na transport, dystrybucję i cenę opakowań na DVD, przy produkcji których również wykorzystuje się pochodne z produkcji paliw. Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą, podniesienie cen nie wchodzi w rachubę.

- Nikogo nie zwolniliśmy, ani nie obniżyliśmy pensji, ale staramy się działać mądrzej. Redukujemy koszty, które powinniśmy byli obciąć już dawno - mówi Orenstein.

Nawet jeśli Wicked Pictures odczuło kryzys, Orenstein podejrzewa, że i tak jego firma ma się lepiej niż inne, ponieważ adresuje swoje produkty do kobiet i par, a te prędzej kupią DVD niż samotni mężczyźni.

Wiele innych przedsiębiorstw boryka się z większymi kłopotami.

- Wszyscy właściciele sklepów, z którymi rozmawiałem, twierdzą, że obroty spadły o 10% do 15% - dodaje Paul Fishbein, założyciel grupy skupiającej firmy z przemysłu pornograficznego, Adult Video News. - Po pierwsze, mamy nadwyżkę produktów na rynku. Zasady popytu i podaży odwrócono do góry nogami. Mamy wprowadzić na rynek 15 000 filmów w tym roku, a to po prostu szalona ilość. Po drugie, walczymy z piratami i bezpłatnymi filmami dostępnymi w Internecie. Tak samo jak przemysł muzyczny staramy się rozwiązać problem bezpłatnych i pirackich produktów.

Przypomina to technologiczne wstrząsy z poprzednich lat - na przykład przejście pornografii z filmów na kasety wideo. Jednak tym razem jest trudniej. Zdaje się, że sprzedaż DVD osiągnęła w zeszłym roku szczyt - z danych Video Business.com wynika, że sprzedaż w pierwszym kwartale osiągnęła 5,6 miliarda dolarów, czyli o 0,3% mniej niż rok temu.

- Sprzedaż DVD pozostaje niezmieniona albo nieznacznie spada, ale wpływy z wypożyczania obniżają się o 5% rocznie - stwierdza Gerry Kaufhold, analityk z firmy InStat. - Wypożyczalnie najbardziej chyba cierpią z powodu cen ropy. Odbieramy film w piątek i odwozimy w niedzielę, a do tego dochodzą inne czynniki. Na przykład cena Lexanu, materiału, z którego wytwarza się płyty, rośnie. Tak samo ceny opakowań. Do tego producenci filmów pornograficznych konkurują nie tylko z Internetem, ale także z serwisami na abonament i z wideo na żądanie.

Jednak choć tradycyjne wypożyczalnie tracą klientów, internetowa wypożyczalnia SugarDVD z miesiąca na miesiąc zgarnia coraz więcej.

Tony Medrano, wiceprezes ds. rozwoju w firmie SugarDVD uważa, że: - Konsumenci nie chcą płacić 30 - 40 dolarów za DVD, jeśli mogą się zapisać w wypożyczalni i dostawać je pocztą prosto do domu. Do tego ceny DVD z filmami dla dorosłych są często wyższe, a nie każdy chce mieć w domu rozbudowaną bibliotekę pornografii. Niektóre filmy fajnie jest zobaczyć raz, czy dwa, ale nie każdy potrzebuje ich na własność. To naprawdę zmienia dynamikę całego sektora.

SugarDVD radzi sobie bardzo dobrze - strona wystartowała z filmami w formie strumieniowej dwa lata temu, około rok przed Netflix, potentatem w branży wypożyczalni internetowych. Ponadto, SugarDVD udostępnia filmy na minuty. Opłata zależy od tytułu - od 7 centów za minutę.

- Musimy cały czas wprowadzać innowacje i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów - mówi Medrano.

Gospodarka bezlitosna dla Playboya

Playboy Enterprises, jedna z najstarszych marek przemysłu rozrywkowego przeznaczonego dla widzów dorosłych, usiłuje uporać się z zalewem pornografii w Internecie i surowymi prawami rynku. "To był, jest i będzie trudny rok", stwierdza w oświadczeniu Christine Hefner, prezes firmy.

Jak poważny jest problem? Przedsiębiorstwo podało do wiadomości stratę w wysokości 2,1 miliona dolarów w drugim kwartale, w porównaniu z rokiem poprzednim. Dział rozrywki ogłosił zysk na skromną kwotę 1,8 miliona dolarów w drugim kwartale , podczas gdy w ubiegłym roku wynosił on 7,3 miliona dolarów. Również obroty bazujące na rozrywce spadły o 10, 6 miliona dolarów i osiągnęły poziom 41, 2 mln.

Firma ma szansę odzyskać jednak swoje dobre imię - w tym kwartale Playboy podniósł dochody z licencjonowania o 10 procent, do 6 milionów dolarów, dzięki zwiększonej sprzedaży produktów pod marką Playboya w Południowo-wschodniej Azji, Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Najczęściej czytane

Polub nas na Facebooku