Kobieta

Niedzielny tato walczy

Joanna Sokolińska
27.04.2010 , aktualizacja: 22.04.2010 14:04
A A A Drukuj
Rozmowa z dr Barbarą Arską-Karyłowską, psychologiem dziecięcym
Pożegnanie. Mój ojciec żegnający się z synkiem na długie tygodnie. Gdy tak stali na peronie oddaliłem się na chwilę, by mogli się pożegnać. To wzruszające zdjęcie, przypomina mi moje dzieciństwo, gdzie przez 10 lat szukałem kontaktu z ojcem na wszelkie sposoby. Każde powroty od niego rozdzierały mnie od środka, dlatego tak bardzo współczuję mojemu młodszemu bratu. Rozwód rodziców niesie za sobą nieustanne piekło rozrywających uczuć i tęsknoty. Już wiem, że nigdy nie popełnię błędów rodziców...
Fot. Artur Błażewicz
Pożegnanie. Mój ojciec żegnający się z synkiem na długie tygodnie. Gdy tak stali na peronie oddaliłem się na chwilę, by mogli się pożegnać. To wzruszające zdjęcie, przypomina mi moje dzieciństwo, gdzie przez 10 lat szukałem kontaktu z ojcem na wszelkie sposoby. Każde powroty od niego rozdzierały mnie od środka, dlatego tak bardzo współczuję mojemu młodszemu bratu. Rozwód rodziców niesie za sobą nieustanne piekło rozrywających uczuć i tęsknoty. Już wiem, że nigdy nie popełnię błędów rodziców...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Matka: Uważaj! Ojciec: Dawaj, dawaj! - dziecko potrzebuje ich obojga, także po rozwodzie

Po co dziecku ojciec?

Dziwne pytanie. Dziecko potrzebuje dwojga rodziców. Dla równowagi, dla opieki. Jednej osobie trudno wychować dziecko. Poza tym ono ojca po prostu ma.

Nie każde.

Większość. I jak ma, to powinno z tego korzystać.

Powiedziała pani, że dwoje rodziców jest potrzebnych dla równowagi. Co to znaczy?

Wie pani, dziecko w ogóle trudno jest wychować, rodzi się bez instrukcji obsługi. I nawet z tym najgrzeczniejszym, najspokojniejszym, najmilszym czasami nie wiadomo, co zrobić. I wtedy przydaje się wsparcie. Do wychowania dziecka potrzebne jest stałe wsparcie drugiej osoby. Jest też taka sprawa, że człowiek potrzebuje dorosłego towarzysza, nie może być non stop sam z dzieckiem. Nie mówię już o kwestiach prozaicznych, takich jak zapewnienie utrzymania i opieki, zawożenie i przywożenie z przedszkola, ze szkoły, z zajęć dodatkowych... Samotne matki, które radzą sobie w pojedynkę, są bohaterkami.

Byłam na wykładzie psycholog dziecięcej Alice Miller, która mówiła, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, bo mama na placu zabaw mówi: 'Uważaj! ...

...a ojciec: 'Próbuj! Próbuj!'. I to jest właśnie to. Mama pilnuje, żeby zęby były umyte, a tata - żeby dziecko nie wycofywało się przed każdą ryzykowną sytuacją.

Bardzo stereotypowe podejście.

Nie! Oczywiście to nie musi być dosłownie tata i mama - mężczyzna i kobieta. W rodzinie, którą tworzą dwie kobiety, też może być taki podział.

Czyli wystarczy po prostu, żeby były dwie osoby stale opiekujące się dzieckiem?

Ale dwie osoby w rolach matki i ojca. Matka i babcia nie wystarczą.

Dlaczego? Bo obie będą pilnowały mycia zębów?

Tak jest. Poza tym babcia i mama to nie jest najlepszy układ - mało jest babć, które potrafią przestać patrzeć na matkę jak na małą córeczkę. I wtedy jest taka sytuacja, że dziecko jest dzieckiem i mama jest dzieckiem. To nie jest dobre.

To znaczy, że jeżeli w rodzinie i mama, i tata są opiekuńczy, to dziecku brakuje takiego stereotypowego, popychającego do działania ojca?

Niekoniecznie, ważne, żeby była równowaga. We współczesnej rodzinie rodzice często dzielą się obowiązkami i rolami, raz jedno jest bardziej opiekuńcze, troskliwe, raz drugie. Często rolę 'popychacza' gra matka, a ojciec jest tym troskliwym. I to też jest w porządku.

Po rozwodzie funkcje ojca się zmieniają?

Na razie jest tak, że poza absolutnie wyjątkowymi sytuacjami, gdy opieka nad dzieckiem jest powierzana ojcu albo sąd decyduje, że ma być dzielona pomiędzy oboje rodziców, na ogół dziecko zostaje z matką, a ojciec staje się opiekunem niedzielnym.

I spędza niedziele w McDonaldzie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Komentarze (1)

  • republikan

    0

    Jeśli ojciec się upija, jeśli ojciec przemocowiec, jeśli ojciec jest zły, toksyczny..... A co, muńdra pani,jesli to matka się upija i stosuje przemoc wobec dziecka, co droga Pani na to? Sąd i tak przydzieli opieke nad dzieckiem matce. Nieprawda? Zapraszam do mnie

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Polub nas na Facebooku